MZ: sprawa szpitala w Pszczynie podstawą do zmian w przepisach

Autor: PAP, PW/Rynek Zdrowia • • 13 sierpnia 2018 17:04

Sprawa szpitala w Pszczynie będzie przedmiotem analiz i być może podstawą do zmiany podstaw prawnych, aby łatwiej można było przeprowadzać niestandardowe postępowania - mówił w poniedziałek (13 sierpnia) w Katowicach wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

O ratunek dla szpitala walczyli także jego pracownicy Fot. Andrzej Wawok/PTWP

Liczący 104 tys. mieszkańców powiat pszczyński (Śląskie) przez miesiąc nie miał na swoim terenie szpitala. Placówka przestała leczyć pacjentów z końcem czerwca po tym, jak 20 marca NFZ wypowiedział umowę na świadczenie usług dzierżawiącej ją spółce Centrum Dializa z siedzibą w Sosnowcu.

Powodem były zagrażające bezpieczeństwu pacjentów nieprawidłowości wykazywane podczas wielu kontroli. Kontrakt spółki wygasł z końcem czerwca. Władze powiatu pszczyńskiego zadeklarowały, że przejmą prowadzenie szpitala. Spółka Dializa nie zgodziła się na cesję kontraktu z NFZ. Powiat powołał więc spółkę i zainwestował w budynek.

Powiat pożegnał się z dzierżawcą

Rozstanie dzierżawiącej szpital spółki Centrum Dializa z powiatem przebiega w napiętej atmosferze.

Zarząd Centrum Dializa Sp z o.o opublikował stanowisko, w którym zauważa, że spółka przekazywała ponad 4,2 mln zł rocznie tytułem dzierżawy szpitala na konta powiatu w Pszczynie oraz miejscowego SPZOZ. Według spółki "gdy wielomilionowe zadłużenie Szpitala w Pszczynie, będące efektem wcześniejszych działań SPZOZ, zostało prawie w całości spłacone, starosta i lokalni politycy uznali, że teraz już lepiej poradzą sobie bez dzierżawcy".

"Przez 7 lat, gdy Centrum Dializa dzierżawiło Szpital w Pszczynie, wpłaciliśmy do kas powiatu i SPZOZ prawie 29,5 mln zł. Zainwestowaliśmy w ten szpital 9 mln (…) Nie ma drugiego szpitala powiatowego w Polsce, który przeszedł tak skuteczną restrukturyzację finansową" - przekonywał zarząd spółki.

Szpital, gdy wypowiadano umowy - jak utrzymuje zarząd spółki - "działał pełną parą" choć "wiele spraw wymagało pewnie poprawy, ale nie był on ani odrobinę gorszy od dziesiątek szpitali powiatowych w Polsce".

Z kolei starosta Paweł Sadza skierował 28 czerwca list do premiera Mateusza Morawieckiego, prosząc o wsparcie powiatu w staraniach o uzyskanie kontraktu na prowadzenie szpitala w Pszczynie "w sposób zapewniający ciągłość działania tej placówki służby zdrowia".

Mieszkańcy bez szpitala

W liście przypomniał, że po nieudanej próbie utworzenia spółki pracowniczej i próbie wdrożenia programu restrukturyzacji szpitala ze względu na zadłużenie sięgające 27 mln zł, we wrześniu 2010 r. Rada Powiatu Pszczyńskiego zdecydowała o wydzierżawieniu szpitala zewnętrznemu operatorowi.

Poinformował, że powiat spłacił dotychczas ponad 80 proc. ówczesnego zadłużenia szpitala i już po zerwaniu przez NFZ umowy z Centrum Dializa przeznaczył 5 mln zł na prace remontowe i zakup sprzętu niezbędnego do prowadzenia placówki, a także rozpoczął remont dwóch nieużytkowanych pięter.

"NFZ zapowiedział, że mieszkańcy powiatu pszczyńskiego będą mieli zapewnioną pomoc medyczną w czterech szpitalach zlokalizowanych w promieniu 25 km od Pszczyny. Jednak szpitale te są tak przepełnione, że nawet karetki z pacjentami w ciężkim stanie są odsyłane od szpitala do szpitala w poszukiwaniu dla nich ratunku" - stwierdził w liście do premiera starosta Sadza.

"Zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie Powiatowi Pszczyńskiemu szczególnego wsparcia w podjętych staraniach oraz niezbędnej pomocy w celu zapewnienia ciągłości działania szpitala w Pszczynie" - podsumował.

Oferty w konkursie ogłoszonym przez NFZ złożył dotychczasowy dzierżawca - Centrum Dializa - oraz samorządowa spółka Centrum Przedsiębiorczości. Pod koniec czerwca Śląski Oddział Wojewódzki NFZ obie odrzucił, ponieważ nie spełniały określonych przez przepisy wymagań. Sprawa wywołała wiele emocji, 28 czerwca pod siedzibą oddziału NFZ w Katowicach pikietowali pracownicy szpitala i mieszkańcy Pszczyny.

16 lipca dyrektor Śląskiego OW NFZ Jerzy Szafranowicz ogłosił kolejne rokowania, zapewniając, że jeśli powiatowa spółka spełni kryteria, otrzyma kontrakt. Przypomniał, że wcześniej o odrzuceniu jej oferty zdecydowały znaczące braki, jak niezarejestrowanie apteki szpitalnej i brak zgody na postawienie aparatu rentgenowskiego. Dyrektor podkreślał wówczas, że priorytetem są potrzeby mieszkańców powiatu, którzy - nie mając u siebie dostępu do świadczeń szpitalnych - musieli korzystać z placówek w miejscowościach położonych w promieniu 25 km.

Przypadek "kliniczny"?

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach, że sprawa szpitala w Pszczynie będzie dokładnie przeanalizowana. - Być może będzie podstawą do zmiany podstaw prawnych, aby łatwiej można było przeprowadzić takie niestandardowe postępowania, bo takie sytuacje będą w Polsce na pewno jeszcze występowały - oświadczył.

- Chodzi o to, aby były one jak najmniej bolesne dla mieszkańców i aby stworzyć możliwości szybszego zażegnywania kryzysów - dodał.

Jako przykład pożądanych zmian podał sprawozdawanie do NFZ kwestii zatrudnienia i wynagrodzeń dla pielęgniarek, co ma być możliwe częściej niż raz w roku. Obecnie takie dane świadczeniodawcy przedstawiają na dzień 1 sierpnia.

Uczestnicząca w konferencji posłanka Izabela Kloc - mieszkanka powiatu pszczyńskiego - zaznaczyła, że była przeciwna przekazywaniu szpitala w Pszczynie w prywatne ręce, co nastąpiło w 2011 r.

- Już wtedy jako poseł ziemi śląskiej monitorowałam sprawę i głośno mówiłam, że to błąd, że nie dokonuje się w taki sposób prywatyzacji szpitala. Wyglądało to wówczas tak: starostwo chciało się pozbyć problemu, a spółka Dializa - zarobić. Dzisiaj mamy efekty takiego podejścia do zarządzania, zabezpieczania opieki zdrowotnej mieszkańców. Powiat pszczyński jest klinicznym przypadkiem, jak nie należy postępować - oceniła. Podkreśliła, że śląscy posłowie interweniowali w sprawie pszczyńskiego szpitala m.in. u premiera Mateusza Morawieckiego.

Pszczyński szpital wznowił działalność 1 sierpnia. Ma kontrakt na wszystkie zakresy świadczeń, jakie miała wcześniej prywatna spółka, z wyjątkiem zakładu opiekuńczo-leczniczego i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Dyrektor Jerzy Szafranowicz poinformował w poniedziałek, że potrzeby w tym zakresie są analizowane, a w planach jest ogłoszenie konkursu, co nastąpi prawdopodobnie jesienią.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum