Lubuskie: o rezydenturę łatwo, ale o etat już nie?

Po sześciu latach rezydentury, młody lekarz nie znalazł pracy w Szpitalu Wojewódzkim w Zielonej Górze ani w żadnej innej lubuskiej lecznicy. - Są szpitale, w których pracują głównie rezydenci, ale po sześciu latach kształcenia nikt ich nie przyjmuje do pracy - mówi przedstawiciel związku zawodowego lekarzy.

Gazeta Wyborcza przytacza historię lekarza, który przez sześć lat był rezydentem w zielonogórskim szpitalu. Gdy Ministerstwo Zdrowia przestało płacić za jego pensję, podziękowano mu za współpracę. Świeżo upieczony specjalista etatu nie znalazł w żadnej lubuskiej lecznicy. Pracę znalazł poza województwem.

Młody lekarz zwraca uwagę, że w woj. lubuskim brakuje lekarzy i że wiele mówi się o konieczności utworzenia Uniwersytetu Medycznego w Zielonej Górze celem uzupełnienia tych braków.

Umowa z ministerstwem trwa maksymalnie sześć lat. Po jej zakończeniu szpital nie ma obowiązku szkolonego specjalisty przyjmować. Jeśli w szpitalu brakuje lekarzy danej specjalizacji, rezydentowi proponuje się etat. Jeśli nie, świeżo upieczony specjalista musi szukać pracy na własną rękę.

Dorota Mazurek, pełnomocnik zarządu krajowego OZZL ds. rezydentów, komentuje, że dyrektorzy szpitali wykorzystują rezydentów, pełniących obowiązki jak lekarz etatowy, do obniżania kosztów funkcjonowania szpitali.

- Wiemy, że są szpitale, w których pracują głównie rezydenci, ale po sześciu latach kształcenia nikt ich nie przyjmuje do pracy. Zastępuje się ich nowymi. Ale to niejedyne problemy rezydentów - mówi Mazurek.

W świetle doniesień o braku specjalistów oraz ofertach pracy w szpitalach i poradniach, które pozostają miesiącami bez odpowiedzi, informacja o bezrobotnych lekarzach może dziwić. Z danych przedstawionych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w zestawieniu zarejestrowanych bezrobotnych według zawodów i specjalności wynika, że w I półroczu 2012 r. znalazło się wśród nich 164 lekarzy. W II półroczu ub. r.  było ich już 724.

Adriana Sikora, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi oraz Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi nie ukrywała zaskoczenia informacją o liczbie 724 zarejestrowanych bezrobotnych lekarzy.

- W środowisku lekarskim mówi się raczej o niedoborach kadr. Izba nie ma zgłoszeń od konsultantów wojewódzkich czy towarzystw medycznych o braku pracy dla lekarzy. Przeciwnie, środowiska i pracodawcy alarmują, że mamy za mało pediatrów, geriatrów, patomorfologów. Problemu nie widać również z perspektywy szpitala im. Kopernika - zapewnia Adriana Sikora.

W jej ocenie problemy z zatrudnieniem mogą mieć natomiast lekarze z I stopniem specjalizacji. - Docierają do nas informacje, że pracodawcy uważają, że obniżają oni wartość oferty konkursowej w kontraktowaniu z NFZ, mimo iż często legitymują się wieloletnim stażem pracy i dużym doświadczeniem. Dlatego częściej zapadają decyzje o zatrudnieniu lekarzy z II stopniem specjalizacji - mówi Rynkowi Zdrowia rzecznik szpitala i łódzkiej Izby.

 

Więcej: www.gazeta.pl

Więcej: www.rynekzdrowia.pl Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.