Lubuskie: lekarze z PZ złożyli w oddziale NFZ wezwania do zapłaty

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 kwietnia 2015 16:04

Lekarze z Lubuskiego Porozumienia Zielonogórskiego złożyli w środę (8 kwietnia) w oddziale NFZ w Zielonej Górze 110 przedsądowych wezwań do zapłaty za opiekę nad pacjentami.

Lubuskie: lekarze z PZ złożyli w oddziale NFZ wezwania do zapłaty
Fot. Archiwum

Chodzi o pieniądze za opiekę nad pacjentami, których w IV kwartale 2014 r. i styczniu tego roku system e-WUŚ nie wykazywał jako ubezpieczonych oraz o noty księgowe wygenerowane przez NFZ w lutym br. potrącające im 10 proc. należności za styczeń 2015 r.

W pierwszej kwestii Lubuski Oddział Wojewódzki NFZ zapowiedział rozwiązanie problemu, w drugiej nie widzi powodów, by płacić lekarzom za dni, w których odmówili pracy.

Prezes Zarządu Lubuskiego Związku Lekarzy Pracodawców Podstawowej Opieki Zdrowotnej "Porozumienie Zielonogórskie" Marek Twardowski powiedział PAP, że wezwania są efektem braku realizacji przez lubuski oddział NFZ porozumienia zawartego 7 stycznia 2015 roku w Warszawie pomiędzy Porozumieniem Zielonogórskim, prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia i ministrem zdrowia.

- Jeden z jego punktów mówi, że za oświadczenia (potwierdzające ubezpieczenie) złożone przez pacjentów należy się świadczeniodawcy POZ stawka kapitacyjna przez trzy następne miesiące kalendarzowe. Tymczasem dotychczas za ostatni kwartał ub. roku i styczeń tego roku NFZ nie zapłacił nam za takich pacjentów. Chodzi o osoby, które e-WUŚ wskazywał na czerwono, jako nieubezpieczone, a które złożyły oświadczenia - wyjaśnił Twardowski.

Dodał, że w zależności od wielkości praktyki lekarskiej chodzi o zaległości w wysokości od kilkuset do ponad 1 tys. zł. - Władze lubuskiego oddziału NFZ nabrały wody w usta i nie chcą z nami rozmawiać o tych pieniądzach. W innych regionach dyrektorzy oddziałów obiecali wypłatę zaległych pieniędzy - stwierdził Twardowski. Według PZ przyczyną problemów są wady i błędu systemu e-WUŚ, który np. nie bierze pod uwagę, że na przykład nie wszyscy muszą płacić składkę zdrowotną co miesiąc. Tym samym wykazuje taką osobę jako nieubezpieczoną, mimo że co innego wynika z okazanych przez nią dokumentów.

Rzeczniczka Lubuskiego OW NFZ Sylwia Malcher-Nowak poinformowała PAP, że dyrektor tego Oddziału podjął już decyzję o rozwiązaniu problemu.

- Podjęliśmy działania formalne i techniczne, które umożliwią rozliczenie wspomnianych oświadczeń. Problem nie dotyczy wszystkich lekarzy POZ, a jedynie tych, którzy nie sprawozdali prawidłowo do rozliczenia wspomnianych oświadczeń - przekazała PAP Malcher-Nowak.

Ponadto PZ nie godzi się zmniejszenie płatności za styczeń br., które NFZ tłumaczy faktem zamknięcia przez lekarzy swoich gabinetów na dwa dni. Wskazuje, że pacjenci z reguły nie korzystali z tzw. alternatywnej opieki zdrowotnej i czekali, aby móc się udać do swoich lekarzy po otwarciu przez nich gabinetów (protest PZ z początku 2015 r.).

Twardowski przekazał PAP, że reprezentowana przez niego organizacja ma w związku z tym zastrzeżenia do not księgowych wygenerowanych przez lubuski oddział NFZ w lutym br.

- Dotyczą one płatności za styczeń 2015 r., które zostały pomniejszone o 10 proc. z uwagi na protest lekarzy, którzy na dwa dni zamknęli swoje gabinety. Gabinety były zamknięte, ale po ich otwarciu przyjęliśmy znacznie więcej pacjentów i w ostatecznym rozrachunku udzieliliśmy takiej samej liczby porad, jak w każdym innym miesiącu. Można się zgodzić z potrąceniem 45 zł za wizytę naszego pacjenta, gdyby z opieki alternatywnej skorzystał i to byłoby uczciwe rozwiązanie sprawy. Naszym zdaniem ograniczenie nam płatności nie jest uprawnione i stąd przedsądowe wezwania do zapłaty - mówił PAP Twardowski.

NFZ wyjaśnił, że płatność za styczeń dla placówek działających w ramach podstawowej opieki zdrowotnej została pomniejszona proporcjonalne o te dni, w których nie były one dostępne dla pacjentów, najczęściej 2 i 5 stycznia br.

- Na początku stycznia szeroko informowaliśmy opinię publiczną, zarówno za pośrednictwem strony www, jak i mediów, które gabinety przyjmują pacjentów od początku roku, a które nie. Przypominam też, że lekarze rodzinni otrzymują stałą miesięczną stawkę kapitacyjną za gotowość przyjmowania pacjentów, a nie za każdą udzielona poradę - zaznaczyła Malcher Nowak.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum