Lublin: w COZL naruszono "ustawę antykorupcyjną"? Będzie doniesienie...

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 15 marca 2016 14:59

Zarząd województwa lubelskiego uważa, że odwołana w lutym dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (COZL) Elżbieta Starosławska złamała ustawę antykorupcyjną oraz prawo zamówień publicznych i skierował sprawę do prokuratury. Starosławska odpiera zarzuty.

Zarząd województwa lubelskiego złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prof. Elżbietę Starosławską, dyrektor lecznicy. Fot. Archiwum

- Nie sądziłem, że aż tak duże będą naruszenia przepisów prawa, jeśli chodzi o zarządzanie tą jednostką - powiedział we wtorek (15 marca) na konferencji prasowej marszałek województwa lubelskiego Sławomir Sosnowski.

Zarządzona po odwołaniu prof. Elżbiety Starosławskiej kontrola w COZL wykazała, że w latach 2013-2015 dyrektorka była związana umowami zlecenia na badania kliniczne (testowanie leków) prowadzone w Centrum przez firmę farmaceutyczną, która w tym samym okresie wygrała pięć przetargów na dostawę leków do apteki szpitalnej, na łączną wartość blisko 16 mln zł.

Umowy zlecenia zawarte z firmą przez Starosławską - w myśl prawa - obligowały dyrektorkę do wyłączenia się z postępowań przetargowych, w których ta firma uczestniczyła.

- Pani dyrektor w pięciu postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego złożyła nieprawdziwe oświadczenie o braku okoliczności stanowiących podstawę do wyłączenia jej z tych postępowań, mimo że pozostawała w stosunku zlecenia z wykonawcą biorącym udział w tych postępowaniach - powiedział Sosnowski.

Jak tłumaczył marszałek, złożenie nieprawdziwego oświadczenie podlega odpowiedzialności karnej, dlatego zarząd województwa skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Starosławską.

- Uruchomiona została też procedura odwołania jej ze stanowiska w tzw. trybie dyscyplinarnym - dodał.

W ocenie zarządu nawiązując umowy zlecenia z firmą, która startowała w przetargach organizowanych przez COZL, Elżbieta Starosławska naruszyła tzw. ustawę antykorupcyjną. Ponadto zawiadomienie o naruszeniu prawa przez dyrektorkę zarząd województwa skieruje do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.

Uchwałę o rozwiązaniu stosunku pracy z dyrektorką COZL za wypowiedzeniem zarząd województwa podjął już w lutym. Zarząd uznał wtedy, że "wyczerpane zostały możliwości dalszej współpracy", wobec m.in. naruszenia przez dyrektorkę "dobrze rozumianego interesu kierowanej przez nią jednostki poprzez narażenie jej na straty finansowe". Uchwała o odwołaniu nie została jednak skutecznie dotychczas doręczona, ponieważ Starosławska przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Starosławska w przesłanym we wtorek  (15 marca) do mediów oświadczeniu napisała, że działania urzędników marszałka naruszają jej dobre imię.

''Nigdy i w żadnej sprawie nie składałam fałszywych oświadczeń. Ze spokojem oczekuję postępowania prokuratorskiego w tej sprawie'' - oświadczyła.

Konflikt wokół Centrum Onkologii - które jest obecnie rozbudowywane - trwa od 2015 r. W czerwcu ub.roku oddano do użytku nowy budynek COZL, liczba łóżek wzrosła ze 195 do 295. Docelowo, po oddaniu budowanego obecnie kolejnego gmachu w Centrum będzie ponad 500 łóżek. Łączny koszt rozbudowy i wyposażenia placówki ma sięgnąć ok. 400 mln zł, w większości pochodzących z budżetu państwa.

W rozbudowanym Centrum utworzono oddziały m.in. chirurgii, urologii, ortopedii, ginekologii i hematologii. Placówka nie ma jednak kontraktów z NFZ na świadczenia w tych zakresach. W konkursach na nie szanse Centrum w zetknięciu z konkurencją innych szpitali działających w Lublinie są niewielkie, gdyż ustawa uprzywilejowuje te podmioty, które już kontrakty mają (otrzymują m.in. dodatkowe punkty za tzw. ciągłość świadczeń). Za 2015 r. Centrum odnotowało 11 mln zł straty.

Brak kontraktów dla COZL był powodem kilkudniowego protestu związkowców w lipcu ub. roku przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Problem miałoby rozwiązać zaproponowane przez zarząd połączenie COZL ze szpitalem im. Jana Bożego w Lublinie, który kontrakty już ma. Propozycja ta budzi jednak wiele wątpliwości, głównie ze strony związków zawodowych, które obawiają się m.in. redukcji zatrudnienia.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum