Lublin: szpital wygrał z Funduszem, ale przegrywa z algorytmem

Autor: Wiadomości24.pl, IB/Rynek Zdrowia • • 18 marca 2009 11:12

Sąd Okręgowy w Lublinie wydał wyrok nakazujący Narodowemu Funduszowi Zdrowia zwrócenie lubelskiemu Wojewódzkiemu Szpitalowi Specjalistycznemu kwoty nadwykonań za 1999 r. Należność główna wynosi 5,7 mln zł. Licząc wraz z odsetkami naliczanymi od momentu wszczęcia postępowania płatnik będzie musiał oddać blisko 11 mln zł. Sprawa trafiła na wokandę w 2002 roku. Na razie nie wiadomo, czy NFZ odwoła się od wyroku.

- Nie występowaliśmy do sądu przeciwko Lubelskiemu Oddziałowi Wojewódzkiemu NFZ, ale przeciwko Centrali Funduszu - podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Ryszard Śmiech, dyrektor szpitala. - Oddział płatnika w Lublinie nie dysponuje po prostu środkami wystarczającymi na pokrycie realnych kosztów ochrony zdrowia w placówkach naszego regionu, co wynika z kolei z algorytmu podziału środków na ochronę zdrowia. Właśnie tu mamy źródło problemów. Warszawskie szpitale dostają pieniądze za wszystkie nadwykonania. W Lublinie można tylko o tym pomarzyć.

Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie nie jest jedyną dobrą wiadomością dla Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Przedstwiciele województwa lubelskiego podpisali wczoraj (17 marca) umowę poręczenia kredytu dla lecznicy w wyskości 30 mln zł z bankiem Nordea. Obecnie pozostaje tylko podpisanie umowy kredytowej, pozwalającej na uruchomienie środków. Licząc z kosztami, placówka będzie musiała zwrócić bankowi ponad 50 mln zł.

- Kredyt na 20 lat pozwoli na konwersję zadłużenia na zobowiązania długoterminowe - wyjaśnia dyrektor Śmiech. - Przez 24 miesiące nie będziemy także spłacać kapitału, co do nam trochę „oddechu”.

Szpital jest zadłużony na kwotę około 100 milionów złotych. W poprawie kondycji finansowej ma pomóc nie tylko kredyt, ale także restrukturyzacja, w tym zatrudnienia, która do końca pierwszego półrocza obejmie 5 proc. załogi.

- To będzie najbardziej bolesne działanie - nie ukrywa Ryszard Śmiech. - Przede wszystkim będziemy chcieli, aby odeszły osoby, którym już przysługuje prawo do emerytury. Nie będziemy także zwalniać jedynych żywicieli rodzin oraz osób w wyjątkowo trudnej sytuacji rodzinnej. Zależy nam na tym, aby restrukturyzacja zatrudnienia zachowała, mimo wszystko, ludzkie oblicze.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum