Lubelskie: nadwykonania i straty, straty i nadwykonania, itd., itp...

Autor: Dziennik Wschodni/Rynek Zdrowia • • 06 listopada 2009 13:15

Stanisław Winiarski, dyrektor Szpitala Powiatowego im. dr. Wojciecha Oczki w Bełżycach nie ukrywa, że w zasadzie powinien zamknąć szpital. Placówka zadłuża się coraz bardziej z powodu nadwykonań.

– Chirurgia, pediatria, poradnie specjalistyczne, rehabilitacja wykonują, jak się okazuje, za dużo świadczeń i w efekcie, zamiast więcej zarabiać,  przynoszą straty – mówi Dziennikowi Wschodniemu dyrektor Winiarski.

Bo wartość niezapłaconych nadwykonań za II półrocze ub.r. i 2009 rok przekroczyła 2 mln zł i rośnie. To zła wiadomość, ponieważ NFZ za nadlimity nie zapłaci. Środków na leczenie szpital też nie ma za wiele, jako że około 70 proc. jego kosztów stanowią płace ponad 200-osobowego personelu.

W SPZOZ w Janowie Lubelskim też dobrze nie jest. Władze powiatu, czyli organ założycielski szpitala, zastanawiają się obecnie, co zrobić z przynoszącymi ogromne straty oddziałami chirurgii oraz ginekologii i położnictwa. Chirurgia deficytowa jest wszędzie, ale straty rzędu 400 tys. zł rocznie na ginekologii i położnictwie wynikają z dużego spadku liczby porodów. Kiedyś było ich ponad tysiąc rocznie, obecnie około 400.

– Z dnia na dzień porodów w Janowie nie przybędzie, ale może trzeba poszerzyć bazę leczniczą ginekologii i zmienić system zarządzania oddziałem – wyjaśnia Piotr Góra, wicestarosta janowski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum