Łomża: mieszkańcy protestują przeciwko przekształceniu szpitala w zakaźny, dyrektorka składa dymisję

Autor: Polsat New, TVN24, mylomza.pl, MS/Rynek Zdrowia • • 16 marca 2020 13:10

Szpital Wojewódzki w Łomży (woj. podlaskie) został wybrany do przekształcenia w zakaźny dla pacjentów z koronawirusem. Przeciwko tej decyzji protestują mieszkańcy miasta. Z decyzją nie zgadzają się też władze miasta oraz kierownictwo placówki. Dyrektora placówki Joanna Chilińska złożyła dymisję.

Pełniąca obowiązki dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Łomży Joanna Chilińska oceniła, że szpital nie jest przygotowany do przekształcenia w zakaźny. Fot. Archiwum

W ocenie Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku szpital posiada potencjał do zajęcia się pacjentami zakażonymi koronawirusem, u których wystąpią komplikacje. Z decyzja tą nie zgadzają się  jednak mieszkańców Łomży oraz lokalne władze. Od piątku (13 marca) kierowane są do ministra Łukasza Szumowskiego kolejne listy w tej sprawie z prośbą o zmianę tej decyzji - podaje Polsat News.

Według lekarzy, łomżyńska placówka nie bowiem przygotowana na przyjęcie zakażonych na salę. Ma brakować sprzętu ochronnego, gogli, masek czy fartuchów.

Jak pisze portal mylomza.pl, w poniedziałek, 16 marca o godz. 7 rano pod szpitalem zabrali się mieszkańcy, którzy protestują. Grupa skrzyknęła się w weekend w mediach społecznościowych, aby wyrazić swoją dezaprobatę z powodu przekształcenia placówki w szpital zakaźny do walki z koronawirusem. Protestujących jest dość dużo. Padają hasła: "Nie oddamy szpitala!". Na miejscu jest też policja.

Także pełniąca obowiązki dyrektora placówki Joanna Chilińska oceniła, że szpital nie jest przygotowany do przekształcenia w zakaźny. Wyjaśniła, że placówka ma na chwilę obecną 23 respiratory, w tym 6 dziecięcych. Dziecięce respiratory nie nadają się do wentylowania pacjentów dorosłych. Wszystkich łóżek jest 535, w związku z tym potrzebnych jest 50 respiratorów. Nie ma możliwości zabezpieczenia kadry. Szpital ma jedynie dwóch specjalistów chorób zakaźnych na cały ten szpital. W placówce w pełnym wymiarze godzin pracuje jedynie sześciu anestezjologów.

Według informacji lokalnego portalu mylomza.pl Chilińska po spotkaniu kierownictwa i personelu Szpitala Wojewódzkiego im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży z władzami województwa podlaskiego, poddała się do dymisji.

W rozmowie z TVN24 sama zainteresowana wyjaśniła, że nie jest w stanie ręczyć za całość mieszkańców ziemi łomżańskiej, że będzie zapewniona opieka, bo nie będzie. W tej sytuacji, jej decyzja mogła być tylko jedna. Dyrektor przesłała ją już do marszałka województwa.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum