Łódzkie: łóżka covidowe tylko "na papierze"? Lekarze alarmują

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 06 listopada 2020 13:53

W województwie łódzkim miejsc dla pacjentów covidowych brakuje i nie da się dłużej udawać, że jest inaczej - alarmuje dr Paweł Czekalski, chirurg i szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi.

Łódzkie: łóżka covidowe tylko "na papierze"? Lekarze alarmują
Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Tłumaczy, że karetki czekają wiele godzin pod izbami przyjęć nie dlatego, że dyrektorzy lecznic rzekomo ukrywają łóżka covidowe.

W statystykach prezentowanych przez Urząd Wojewódzki w Łodzi sytuacja wygląda inaczej. "Zgodnie z wyliczeniami urzędników w szpitalach przebywa 1471 pacjentów z koronawirusem, ale można przyjąć jeszcze wielu innych, bo miejsc jest 2160. To dane na 4 listopada, dostępne na stronie ŁUW" - pisze "Gazeta Wyborcza".

 

"Jeśli gdzieś są miejsca, to ja bym chciał wiedzieć, gdzie konkretnie. Na pewno nie u nas, w szpitalu im. Balickiego, gdzie oddział covidowy zapełnił się w ciągu jednego dnia - twierdzi dr Czekalski cytowany przez GW.

Dr Miłosz Dobrogowski, p.o. ordynatora chirurgii ogólnej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu zauważa: "u nas nawet pies Szarik nie znalazłby wolnego łóżka". Brakuje też kadry medycznej.

W równie trudnej sytuacji znajduje się jednoimienny, Kutnowski Szpital Samorządowy. Miał stworzyć 241 miejsc dla pacjentów z koronawirusem. Miejsc jest 50, bo dla większej liczby pacjentów brakuje personelu.

Dagmara Zalewska, rzeczniczka wojewody łódzkiego, przedstawia tymczasem dane na 5 listopada, które mają odzwierciedlać rzeczywistą sytuację: 446 miejsc zajętych na 490 przygotowanych w szpitalach I poziomu, 1401 miejsc zajętych na 1486 przygotowanych w szpitalach II poziomu i 168 łóżek zajętych na 332 przygotowane w szpitalach III poziomu.

- Informujemy o takim stanie łóżek, jaki raportują nam szpitale - mówi.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum