Łódź: premie sposobem na kolejki do radioterapii

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 09 lutego 2010 21:04

Pacjenci nie czekają na radioterapię, a szpital zarabia, bo dyrektor płaci premie.

W leczeniu skojarzonym czas odgrywa istotną rolę w radioterapii.

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpital Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi, by skrócić kolejki pacjentów do zakładu radioterapii uruchomiła trzecią zmianę.

W szpitalu zatrudniono dodatkowych techników radiologów. Żeby uniknąć nieplanowanych przerw technicznych, podpisano umowę z firmą, która zobowiązuje się bezzwłocznie usuwać awarie aparatury.

Dyrekcja uruchomiła dla radioterapeutów specjalny system motywacyjny. Co miesiąc z budżetu szpitala wygospodarowuje się 150 tys. zł, które są dzielone między lekarzy, techników fizyków, a nawet salowe.

Lekarzom zaczęła się dzięki temu opłacać też praca w poradni, bo stamtąd kierują pacjentów do radioterapii. Nie narzekają też, jeśli trzeba opracować wyniki kilku dodatkowych chorych. Fizycy mają zachętę, by obliczyć więcej dawek promieniowania, a technicy – by naświetlić jak najwięcej chorych. Rekordziści miesięcznie dorabiają w ten sposób do pensji nawet po 4 tys. zł.

Ośrodek, w którym jeszcze niedawno szczytem możliwości było przyjęcie 180 pacjentów dziennie, teraz naświetla nawet 280.

Jak podaje Wojciech Szrajber, dyrektor Szpitala im. Kopernika, naświetlania prowadzone są od godz. 7 rano do 22. W przypadku radioterapii trzy zmiany oznaczają 15 godzin pracy. Dyrektor zapowiada, że w podobny sposób spróbuje zlikwidować pozostałe kolejki na onkologii.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum