PAP/Rynek Zdrowia | 10-02-2015 17:22

Lewiatan: pacjenci powinni móc dopłacać do ponadstandardowego leczenia

NFZ powinien refundować świadczenia do limitu określonego dla standardowej metody leczenia także wtedy, gdy pacjent chce dopłacić do leczenia np. nowocześniejszą metodą - uważa Konfederacja Lewiatan. MZ odpowiada, że prawo nie przewiduje możliwości dopłat pacjentów do świadczeń gwarantowanych.

Fot. Archiwum

W trakcie konferencji prasowej przedstawiciele Lewiatana przypomnieli, że zarówno minister zdrowia, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia stoją na stanowisku, że pacjentowi, który posiada ubezpieczenie zdrowotne, przysługuje tylko leczenie według tzw. standardu, który wynika z rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia i zarządzeń prezesa NFZ.

Jak mówiła ekspertka Lewiatana dr Dobrawa Biadun, sytuacja ta powoduje, że placówki zdrowotne mają obowiązek oferowania pacjentom tylko świadczeń o określonym standardzie. W przypadku, gdy ów standard nie odpowiada potrzebom pacjenta, nie może on dopłacić do leczenia inną, nowocześniejszą metodą, a jedynie skorzystać z pełnopłatnej usługi.

Biadun zaznaczyła, że dzieje się tak, choć przepisy prawa wprost nakazują lekarzowi wykonywanie swojego zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, a prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej jest jednym z fundamentalnych praw pacjenta.

Podkreśliła, że pacjent nie ma w zasadzie możliwości dochodzenia swoich praw w tej materii, bo to nie on jest stroną umowy z NFZ, a placówka medyczna.

Ekspertka zwróciła ponadto uwagę, że problemów takich nie mają pacjenci, których stać na wyjazd i leczenie poza Polską, gdyż prawo do uzyskania za granicą leczenia odpowiedniego do potrzeb daje unijna dyrektywa transgraniczna. Na jej mocy NFZ jest zobowiązany zwrócić pacjentowi po powrocie z leczenia kwotę równą tej określonej dla krajowego standardu.

Mecenas Paulina Kieszkowska-Knapik oceniła, że w polskim prawie nie ma żadnych zapisów, które uzasadniałyby takie działanie MZ i NFZ i wynika ono jedynie z dokonanej przez te instytucje interpretacji przepisów.

Kieszkowska-Knapik podkreśliła, że zgodnie z polską konstytucją każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a władze publiczne mają obowiązek zapewnienia obywatelom równego dostępu do finansowanych ze środków publicznych świadczeń opieki zdrowotnej, niezależnie od ich sytuacji materialnej. - Ubezpieczony ma więc prawo oczekiwać, że przynajmniej część kosztów za jego leczenie zostanie pokryta przez NFZ z jego składek - wskazała mecenas.

W ocenie prawniczki NFZ nadużywa swojej pozycji monopolisty jako ubezpieczyciel i instytucja kontraktująca udzielanie świadczeń ze środków publicznych, i działa wobec świadczeniodawców ze szkodą dla pacjenta.

Poproszony o komentarz w tej sprawie rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk wyjaśnił, że zasady i tryb finansowania oraz warunki realizacji świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych określa ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz wydane do niej tzw. rozporządzenia koszykowe. Zarówno ustawa, jak i rozporządzenia nie przewidują możliwości udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w innym standardzie za odpowiednią dopłatą.