Lekarze wolą pracować "na swoim", czasami muszą

Autor: KL/Rynek Zdrowia • • 07 października 2010 14:50

Lekarze masową otwierają własną działalność gospodarczą. W taki sposób pracują 103 tysiące ze 160 tys. lekarzy w Polsce.

NFZ na leczenie wydaje 57 mld zł. Kolejne 30 mld zł Polacy wydają z własnej kieszeni – podaje Dziennik Gazeta Prawna.

W przypadku stomatologii praktycznie nie można już mówić o państwowej służbie zdrowia. Z danych Naczelnej Rady Lekarskiej wynika, że w tym sektorze ponad 90% to prywatne gabinety i kliniki. 

– Oczywiście, część z nich ma podpisane umowy z Funduszem i w jego ramach świadczy usługi – mówi doktor Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Z danych izby wynika, że każdego roku przybywa  w Polsce ok. 5-6 tys. prywatnych gabinetów. Obecnie jednak lekarze częściej rejestrują działalność gospodarczą, by świadczyć usługi dla dużych prywatnych klinik.

Czy taka sytuacja zagraża funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia? Zdaniem prezesa Hamankiewicza, absolutnie nie.

– To nie jest tak, że prywatna działalność zawsze wiąże się z odpłatnością dla pacjenta. Olbrzymi odsetek lekarzy prowadzących działalność gospodarczą, podpisuje umowy z ośrodkami, które mają kontrakty z NFZ. Dla pacjenta w takiej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia. Leczy się, bowiem w ramach ubezpieczenia – wyjaśnia dr. Maciej Hamankiewicz.

Dodaje: – Otwarcie prywatnej działalności w niektórych specjalizacjach, jak np. radiologia, daje zaś możliwość dotarcie pacjentom do badań wykonywanych dotąd dość rzadko.

Według prezesa NRL należy też zwrócić uwagę, że lekarze coraz częściej są zmuszeni do otwarcia działalności gospodarczej, by móc pracować w ogóle.

– Przychodnie, nawet te publiczne, wolą zatrudniać takiego pracownika, za którego np. nie muszą płacić składek – zaznacza Maciej Hamankiewicz. 


Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum