Lekarze POZ: opinie, że nie chcemy zlecać koniecznych badań, to mit

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 03 września 2015 05:03

Wśród pacjentów częste są opinie, że lekarze rodzinni nie chcą zlecać badań diagnostycznych, bo one kosztują i w ten sposób pomniejszany jest potencjalny zysk POZ. To drażliwy temat, szczególnie teraz, gdy stawki kapitacyjne zostały podniesione.

Lekarze POZ: opinie, że nie chcemy zlecać koniecznych badań, to mit
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Przypomnijmy. Od początku roku weszły w życie przepisy zmieniające zakres kompetencji lekarzy pierwszego kontaktu. Nowością była lista dodatkowych badań diagnostycznych, przysługujących pacjentowi w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

Pula badań diagnostycznych, w ramach stawki kapitacyjnej opłacana przez NFZ, została poszerzona m.in. o spirometrię, rtg klatki piersiowej, PSA, FT3 i FT4, USG nerek, tarczycy, ślinianek i moszny. W zakresie możliwości POZ jest wykonanie ponad 50 badań.

Wyższa stawka
Wraz z tymi zmianami od początku roku wzrosła stawka kapitacyjna w POZ - do 140,04 zł rocznie. Dla tych przychodni, które sprawozdają zlecane badania od 1 lipca wynosi 142,08 zł, a od 1 sierpnia dla placówek uzyskujących wyższy, określony przez NFZ wskaźnik wykonywania badań - 144 zł.

Natomiast w dalszej perspektywie obowiązek indywidualnej formy sprawozdawczości miał zostać wprowadzony dla wszystkich świadczeniodawców POZ od 1 stycznia 2016 r. O tym czy świadczeniodawca uzyska wyższą stawkę kapitacyjną miał decydować wskaźnik wykonania badań diagnostycznych.

Wzór na jego obliczanie znalazł się w zarządzeniu nr 39/2015/DSOZ z 24 lipca zmieniającego zarządzenie ws. określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń POZ.

Kiedy wchodziły w życie nowe przepisy, Krzysztof Bąk rzecznik prasowy ministra zdrowia wyjaśniał portalowi rynekzdrowia.pl, że uzyskanie wyższej stawki kapitacyjnej przez lekarzy POZ będzie uzależnione od realizowania indywidualnej formy sprawozdawczości z wykonania badań diagnostycznych, przypisanych do numeru PESEL.

Tą drogą NFZ chcą uzyskać w pełni weryfikowalną informację ile faktycznie lekarze POZ zlecają badań. 

Co mówią statystyki
W rozmowie z portalem Newseria dr Dariusz Rembisz, specjalista medycyny rodzinnej, przyznał że mogą zdarzać się sytuacje, gdy lekarze rodzinni nie chcą skierowań na diagnostykę wydawać. Jego zdaniem może to wynikać z oszczędności czy uzgodnień organizacyjnych, które są wewnętrzną sprawą określonej placówki ochrony zdrowia.

Z danych nie wynika jednak, by statystyka podająca liczbę zlecanych badań diagnostycznych przez lekarzy POZ mogła niepokoić.

Jak informuje portal rynekzdrowia.pl Sylwia Wądrzyk - pełniąca obowiązki rzecznika prasowego Narodowego Funduszu Zdrowia  - w pierwszym półroczu bieżącego roku (do końca lipca) liczba badań diagnostycznych w ramach umów o udzielanie świadczeń przez lekarzy POZ wyniosła 50 176 294.

Warto zauważyć, że w ostatnich latach w ogóle wzrasta znacząco liczba badań diagnostycznych, na które kierują lekarze pierwszego kontaktu i nie jest to tendencja charakteryzująca ostatnie miesiące.

O ile w 2012 roku takich badań wykonano 86 932 892, to w 2013 roku było ich już 93 282 616, a w ubiegłym - 100 850 797. Na razie trudno prognozować jeszcze ile ich zostanie zleconych w roku bieżącym, ale można się spodziewać kolejnego wzrostu.

"Mit zostanie rozwiany"
- Teza, że lekarze rodzinni nie chcą kierować pacjentów na badania diagnostyczne jest nieprawdziwa. Wykonujemy dodatkową, obciążającą nas czynność, czyli sprawozdajemy wszystkie zlecane badania diagnostyczne. Można sprawdzić ile ich jest - mówi portalowi rynek zdrowia.pl Lidia Gądek, posłanka, przewodnicząca Zespołu Parlamentarnego ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki, praktykujący lekarz rodzinny.

Większość praktyk lekarzy rodzinnych wejdzie w wyższą stawkę kapitacyjną po przeliczeniu ilości wykonywanych badań w pierwszych dwóch kwartałach - uważa posłanka.

Jak twierdzi, "mit o niechęci kierowania na badania przez lekarzy POZ najpóźniej do końca trzeciego kwartału bieżącego roku zostanie rozwiany". A liczba zlecanych badań i lekarzy, którzy uzyskają najwyższą stawkę może zaskoczyć sam NFZ.

O spodziewanych systemowych efektach przekazania do POZ zlecania większej ilości badań diagnostycznych mówi: - Na przykładzie diagnostyki gruczołu korkowego i tarczycy już widać, że to badanie zlecane w POZ spełnia swoją rolę. Oczywiście w tym roku jeszcze nie będzie efektu w postaci skrócenia kolejek do zajmujących się leczeniem poradni specjalistycznych, ale jestem przekonana, że w przyszłym będzie to widoczne - dodaje Lidia Gądek.

Środków nie brakuje
Jak przekonuje posłanka, być może opinie o niekierowaniu pacjentów na badania diagnostyczne przez lekarzy wynika z niezrealizowanych oczekiwań pacjentów: - Żądają skierowań, bo - jak uważają - mają do tego prawo.

- Pacjent powinien mieć zaufanie do lekarza i to lekarz powinien decydować kiedy, i jakie badania należy zlecić, i dlaczego. Takie skierowanie nie powinno wynikać z życzenia pacjenta, ale być wynikiem jego stanu klinicznego, wieku czy obciążeń genetycznych - stwierdza nasza rozmówczyni.

Czy stawka kapitacyjna wystarcza na opłacenie badań diagnostycznych? - zapytaliśmy.

- Jako praktyk uważam, że tak. W mojej ocenie środków nie brakuje. Plan na rok przyszły, kolejne zwiększenie procentowego i realnego finansowania POZ na pewno przyczyni się do tego, że poziom naszych usług będzie jeszcze lepszy - odpowiada Lidia Gądek.

Swojego zdziwienia stwierdzeniami, że lekarze pierwszego kontaktu nie zlecają badań diagnostycznych nie ukrywa Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Jak przekonuje, ze statystyk PPOZ wynika, że liczba badań diagnostycznych zalecanych przez lekarzy pierwszego kontaktu ciągle rośnie, a potwierdza to Narodowy Fundusz Zdrowia.

Sprawozdawczość prawdę powie?
- Na niedawnym spotkaniu w ministerstwie (20 sierpnia - dop. red.) minister zdrowia podkreślił rolę podstawowej opieki zdrowotnej, w szczególności zasadność wprowadzanych zmian organizacyjnych i finansowych w POZ. Podkreślono, że sprawozdawczość - również dotycząca badań diagnostycznych - to bardzo ważna i znacząca informacja o systemie ochrony zdrowia, a w szczególności funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej - stwierdza prezes Janicka.

 Zdaniem Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia wskaźnik diagnostyczny jest aktualnie niemożliwy do określenia (zgodnie z przekazanym wcześniej stanowiskiem i prowadzonymi rozmowami z MZ i Centralą NFZ), dlatego należy pozostawić go do dalszej analizy na lata następne (po zebraniu informacji z obecnie wdrażanej sprawozdawczości).

 - Z roku na rok rośnie liczba badań diagnostycznych wykonywanych w POZ. Sprawozdawczość przypisana do numeru PESEL, którą będziemy robić teraz, ma między innymi lepiej pokazać ile takich badań wykonywanych jest w POZ - dodaje prezes Janicka.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum