Kulisy walki o władzę. Jankowski kontra Matyja. Gorąco podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy

Autorzy: Piotr Wróbel; Paulina Gumowska • Źródło: Rynek Zdrowia13 maja 2022 13:00

Trwają wybory do Naczelnej Rady Lekarskiej. Ogromne emocje wywołały pytania delegatów, odsłaniające kulisy walki o władzę między kandydatami.

Kulisy walki o władzę. Jankowski kontra Matyja. Gorąco podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy
Ostra wymiana zdań podczas wyborów na szefa NRL. Fot. Piotr Wróbel

 

Ostra wymiana zdań podczas wyborów w NRL

Przypomnijmy, o fotel prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej ubiega się Andrzej Matyja, urzędujący prezes Rady oraz Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady w Warszawie.

Jak już pisaliśmy, wybory budzą ogromne emocje. Jeszcze kilka dni temu Matyja był jedynym pewnym kandydatem. Jankowski, o którego starcie mówiło się w kuluarach już od pewnego czasu, w czwartek oficjalnie zapowiedział swój akces. 

Podczas trwającego Krajowego Zjazdu Lekarzy w części, w której delegaci mogli zadawać pytania kandydatom, padły zdania, które doskonale pokazują emocje i grę towarzyszącą wyborom. 

 Lekarz Grzegorz Krzyżanowski zapytał Andrzeja Matyję nawiązując do walki wyborczej. Jak mówił "wiele na tej sali mówi się o łączeniu, a nie o dzieleniu samorządu". Natomiast - jak przekonywał - w „kuluarach mówi się o czymś zupełnie przeciwnym".

"Otrzymałeś propozycję nie do odrzucenia?"

- Czy prawdą jest, że otrzymałeś tzw. propozycję nie do odrzucenia z pewną groźbą? Jak ona brzmiała i kto ją wypowiedział? - dopytywał Krzyżanowski w wypełnionej po brzegi sali Zjazdu Lekarzy.

Prof. Andrzej Matyja odpowiedział: - Szanowni państwo, otrzymałem. Nie powiem od kogo. Moja przyzwoitość nie pozwala mi na to - zdradził Matyja. - Dostałem propozycję: "zrezygnujesz, a jeżeli nie, to wszyscy delegaci do Naczelnej Rady Lekarskiej z Krakowa, Śląska, Wrocławia zostaną wycięci”.

Łukasz Jankowski wywołany niejako do odpowiedzi, nie ustosunkował się wprost do zarzutu. Stwierdził: - Dostałem propozycję, żebym zrezygnował, bo oczywiście jest to element gry wyborczej.

Jankowski przyciskany z sali , by odniósł się do słów prof. Andrzeja Matyi, mówił: - Nie składałem takiej propozycji. Jeżeli pan prof. Matyja uznaje, że go ktoś szantażował, to jest na sali rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Należy zatem do niego to zgłosić.

Dodał: - Jeżeli takie zgłoszenie będzie, to rzecznik musi się nim zająć. Gra wyborcza, grą wyborczą, ale proszę Państwa, jesteśmy lekarzami.

Gra wyborcza w oparciu o media?

Wymiana zdań trwała nadal. Kolejny z wypowiadających się lekarzy przywołał artykuł zamieszczony w "Pulsie Medycyny", który ukazał się chwilę przed rozpoczęciem dzisiejszych wyborów. - Czytam artykuł, w którym cytuje pan rewolucjonistów z rewolucji francuskiej i to, że rewolucja pożera własne dzieci, udowadniając, że my jesteśmy tą rewolucją - mówił, zwracając się do prof. Matyi.

Dowodził, że prezes NRL "nie miał żadnego problemu wykorzystać w dniu wyborczym całego wpływu i prestiżu do tego, żeby prowadzić grę wyborczą w oparciu o media, wykorzystując plotki na swoją korzyść”.

Prof. Andrzej Matyja odparł, że jest zszokowany tym co usłyszał. - To nieprawda - mówił. - Czy to jest tekst autoryzowany przez kogokolwiek? Proszę nie wrzucać w moje usta czegoś, czego nie powiedziałem.

"Co to się dzieje na tej sali?"

Kontynuując odpowiedź i odnosząc się do emocji, które wywołały jego słowa powiedział:

- Panie doktorze, słyszał pan wystąpienie wiceministra Brombera? Nie słuchał pan? To szkoda, bo pańska wypowiedź byłaby bogatsza o te doświadczenia ludzi, którzy tutaj wczoraj byli i słuchali.

- Pan Bromber powiedział jasno: „będziemy pisali nowy rozdział nie z panem, panie profesorze”. A o tym, co tutaj się dzieje (pojawienie się kontrkandydata Łukasza Jankowskiego – red.) dowiedziałem się we wtorek wieczorem od ważnego urzędnika obecnie rządzącej koalicji. W związku z tym ja się nie dziwię, temu co tu się dzieje na tej sali - przyznał prof. Matyja.

Ministerstwo Zdrowia reaguje na wypowiedź prezesa Matyi

W reakcji na słowa prezesa Matyi, Ministerstwo Zdrowia napisało: Nieprawdą jest, że pan wiceminister zdrowia Piotr Bromber podczas Krajowego Zjazdu Lekarzy powiedział „będziemy pisali nowy rozdział nie z panem, panie profesorze”. Jak precyzuje Agnieszka Pochrzęst- Motyczyńska z biura prasowego MZ "wiceminister Bromber faktycznie mówił o tym, że w związku z wyborami do Naczelnej Rady Lekarskiej będzie pisany nowy rozdział, ale na pewno nie odwoływał się do żadnej konkretnej osoby". 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum