PAP/Rynek Zdrowia | 13-11-2009 13:00

Krosno: jednak planują ewakuację

Wojewódzki Szpital Podkarpacki im. Jana Pawła II w Krośnie dzisiaj (13 listopada) wstrzymał przyjęcia pacjentów na planowe zabiegi w większości oddziałów.

Foto: krosno.med.pl

23 listopada rozpocznie się ewakuacja chorych do placówek w innych miastach.

Chorzy trafią do placówek przede wszystkim w:
• Przemyślu,
• Dębicy,
• Rzeszowie,
• Brzozowie,
• Jaśle,
• Jarosławiu,
• Sanoku,
• Lesku
• i Strzyżowie.
150 chorych z Krosna będzie przewożonych w dwóch etapach. Czynne pozostaną dwa oddziały: paliatywny z 14 obecnie pacjentami i rehabilitacyjny.

Jak zapewnił dyrektor szpitala Mariusz Kocój nagłe, pilne i ostre przypadki są przyjmowane. Wyjaśnił jednak, że ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów są już od pewnego czasu, ale miało to związek z brakiem środków finansowych, ponieważ limit wynikający z kontraktu szpital już wypracował. Za drugie półrocze br. NFZ zalega już placówce ok. 6 mln zł za tzw. nadwykonania. W szpitalu obecnie przebywa 500 pacjentów na 700 łóżek.

Obecnie wstrzymanie przyjęć na planowane operacje wynika z przygotowywania placówki do wygaszania oddziałów.

Na stronie internetowej szpitala pojawiła się informacja, że „w związku z rozpoczętą procedurą przygotowującą Wojewódzki Szpital Podkarpacki im. Jana Pawła II w Krośnie do czasowego, trzymiesięcznego zawieszenia działalności pacjenci, którzy mają ustalone terminy przyjęć planowych do poszczególnych oddziałów oraz na wizyty w poradniach specjalistycznych i pracowniach będą sukcesywnie wpisywani na listy oczekujących począwszy od dnia 1 marca 2010 roku. O nowym terminie przyjęcia, zostaną poinformowani przez osoby odpowiedzialne za prowadzenie list oczekujących”.

Warto tu przypomnieć, że przygotowania do ewakuacji szpitala, to skutek wielomiesięcznego konfliktu pomiędzy częścią lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie a dyrektorem placówki Mariuszem Kocójem. Już w maju do marszałka województwa lekarze złożyli wotum nieufności (w sumie ten wniosek był zgłaszany czterokrotnie) wobec szefa placówki. Domagali się jego odwołania pod zarzutem lekceważenia środowiska lekarskiego, stosowania lobbingu i wywoływania konfliktów, a na dowód przytaczali liczbę lekarzy, którzy z tych powodów ze szpitala odeszli.

Mariusz Kocój twierdził z kolei, że racjonalizuje zatrudnienie w szpitalu, a lekarze się temu sprzeciwiają. Szpital jest w okresie realizacji planu naprawczego, szuka oszczędności, co nie wszystkim się podoba. Dyrektora popiera w realizacji programu naprawczego organ założycielski Szpitala, czyli samorząd województwa.

Konflikt narastał. Mediacje podejmowane zarówno przez radę społeczną, jak i miejskich radnych nie przyniosły rezultatu. Sprawą zajął się ostatecznie zarząd województwa. Podkarpacki sejmik wojewódzki 26 października – na wniosek dyrektora szpitala – podjął decyzję o czasowym zaprzestaniu działalności 23 oddziałów szpitala w okresie od 1 grudnia 2009 roku do 28 lutego 2010 roku.

Narodowy Fundusz Zdrowia wypowie szpitalowi kontrakt od 1 grudnia.

Sprawa wygaszania oddziałów w krośnieńskim szpitalu, jak się okazuje, nie jest jeszcze przesądzona. Wojewoda, od którego zależy ostateczna decyzja, prowadzi w tej sprawie konsultacje.