Krew nie ma ceny, co nie znaczy, że krwiodawstwo nie kosztuje

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 23 sierpnia 2017 06:00

Borykające się z problemami finansowymi szpitale nie płacą na czas Regionalnym Centrom Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa za dostawy krwi i jej składników. Według informacji Narodowego Centrum Krwi, na 30 czerwca 2017 r. podmioty lecznicze były im winne prawie 115 mln zł, podczas gdy na koniec 2016 r. były to 104 mln zł.

Krew nie ma ceny, co nie znaczy, że krwiodawstwo nie kosztuje
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Dyrektorzy szpitali mają hierarchię regulowania zobowiązań. Na pierwszym miejscu są płace. To największy wydatek. Na podstawie analizy 22 szpitali Najwyższa Izba Kontroli w raporcie o zatrudnieniu w służbie zdrowia (wrzesień 2015 r.) ustaliła, że wydatki na wynagrodzenia wynoszą od ok. 47 proc. do ponad 85 proc. Natomiast koszty zatrudnienia personelu medycznego to od 80 proc. do 90 proc. wszystkich płac.

Dyrektorzy płaczą i płacą, bo odejście z pracy białego personelu mogłaby doprowadzić do zamknięcia oddziału i odebrania kontraktu z NFZ, a to oznacza jeszcze większe kłopoty, nie mówiąc już o konsekwencjach ze strony organu prowadzącego szpital.

''Większość kontrolowanych szpitali (16 spośród 22) uzyskała w całym badanym okresie ujemny wynik finansowy, a mimo to nadal przeznaczała na wynagrodzenia kwoty przekraczające ich możliwości finansowe'' - podsumowała NIK.

W kolejce po zapłatę
Na kolejnym miejscu pod względem pilności regulowania zobowiązań są składki ZUS, podatek od wynagrodzeń i spłaty kredytów. Inne płatności są odsuwane na dalszy plan, byle tylko zaspokoić zobowiązania wobec pracowników, ZUS i banków. Zapłata dokonywana jest kosztem firm kooperujących ze szpitalami, w tym Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Szacuje się, że zakupy w RCKiK mogą sięgać nawet 2 proc. przychodów szpitala.

Sytuacja RCKiK jest trudniejsza niż innych dostawców, bo dostaw krwi wstrzymać nie mogą. Pozostają im takie formy nacisku na dłużników, jak wezwania do zapłaty, monity, w ostateczności dochodzenie wierzytelności na drodze sądowej.

Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa są samodzielnymi podmiotami prawa. Tym samym zgodnie z art. 9 pkt 10 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1870, z późn. zm.) znajdują się w katalogu jednostek sektora finansów publicznych i zobowiązane są do postępowania zgodnie z zasadami określonymi w ustawie o finansach publicznych - wyjaśnia Narodowe Centrum Krwi (NCR).

Dr n. farm. Beata Rozbicka, dyrektor NCR, tłumaczy, że w myśl tej ustawy jednostki sektora finansów publicznych są obowiązane do ustalania przypadających im należności pieniężnych, w tym mających charakter cywilnoprawny, oraz terminowego podejmowania w stosunku do zobowiązanych czynności zmierzających do wykonania zobowiązania.

Dodajmy, że należne wszystkim RCKiK odsetki wynoszą 3 123 434 zł (na 30.06.2017), a na koniec 2016 r. było to 5 729 160 zł.

Spośród 21 Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa podmioty lecznicze najwięcej winne są RCKiK w Bydgoszczy (23 355 492 zł), Warszawie (15 690 854 zł), Katowicach (9 608 362 zł), Krakowie (9 191 215 zł). Najmniejsze zaległości w regulowaniu zobowiązań mają wobec centrów z mniejszych ośrodków: w Radomiu, Słupsku, Raciborzu, Opolu (mniej niż mln zł).

Kielce znajdują się w dużej grupie pośrodku tej tabeli. Podmioty lecznicze mają wobec tamtejszego RCKiK do uregulowania rachunki na kwotę 2 020 295 zł, plus 13 071 zł należnych odsetek.

- Opóźnienia w płatnościach są stosunkowo niewielkie, 90 proc. szpitali płaci nam regularnie. Sytuacja poprawiła się w porównaniu do ubiegłych lat. Nie jest to teraz wielki problem, przynajmniej dla nas - mówi nam Jerzy Stalmasiński, dyrektor RCKiK w Kielcach. Zaznacza, że jeśli szpitale nie płacą w terminie, wysyła ponaglenia i monity.

Zadłużenie rośnie, opłaty nie rosną
Wysokość opłat za krew i jej składniki od kilku lat nie ulega zmianie (w kalkulacjach uwzględnia się koszty procesów pobrania, przebadania, preparatyki i przechowywania, ale na samą krew ceny nie ma). Także w przyszłym roku pozostanie na dotychczasowym poziomie. Dla dyrektorów szpitali to dobra wiadomość, bo inne koszty funkcjonowania placówek stale rosną.

- Przy ustalaniu opłat za krew i jej składniki w 2018 r. dokonano analizy wysokości kosztów ponoszonych przez jednostki organizacyjne publicznej służby krwi. Analiza ta wykazała brak podstaw do wzrostu wysokości opłat za krew i jej składniki w 2018 r. - wyjaśnia Beata Rozbicka.

Dodaje, że w związku z tym w rozporządzeniu ministra zdrowia z 31 lipca 2017 r. w sprawie określenia wysokości opłat za krew i jej składniki w 2018 r. (podpisany akt został skierowany do ogłoszenia), opłaty zostały utrzymane na niezmienionym poziomie.

Działalność Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa finansowana jest nie tylko z opłat za wydanie krwi i jej składników, ale również z dotacji na dofinansowanie niektórych ich zadań. Chodzi m.in. o inwestycje związane z utrzymaniem bezpieczeństwa i najwyższej jakości składników krwi, co wymaga np. zakupu aparatury oraz zapewnienia odpowiednich warunków transportu i przechowywania krwi i jej składników.

Dotacje dla samowystarczalności
Kiedy tworzono ministerialny program polityki zdrowotnej ''Zapewnienie samowystarczalności Rzeczypospolitej Polskiej w krew i jej składniki na lata 2015-2020'', ustalono, że tylko jedno RCKiK dysponuje pojazdem zapewniającym stabilne i właściwe, zgodne z obowiązującymi wytycznymi, warunki transportu krwi i jej składników, zaś 17 RCKiK nie posiada pojazdów specjalnego przeznaczenia z zabudową chłodniczą.

Tymczasem - jak podkreślono - system transportu krwi i jej składników powinien spełniać określone kryteria w zakresie pobierania krwi, oddzielania jej składników i wydawania. Muszą być zatem zachowane takie parametry, jak: właściwa temperatura, określony czas transportu, monitorowanie temperatury (czujnik i zapis), walidacja (czy na najdłuższej trasie zachowana jest właściwa temperatura dla danego składnika krwi).

Dlatego jedno z ważniejszych zadań wyznaczonych w programie ''Zapewnienia samowystarczalności RP w krew i jej składniki na lata 2015-2020'' dotyczy stworzenia odpowiednich warunków transportu, gwarantujących uzyskiwanie składników krwi najwyższej jakości.

W związku z tym w latach 2015-2016 zakupiono łącznie 27 specjalistycznych pojazdów wyposażonych w urządzenia chłodnicze. Natomiast na 2017 rok zaplanowano zakup 12 samochodów dla RCKiK w: Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Olsztynie, Radomiu, Rzeszowie, Szczecinie, Wałbrzychu, Wrocławiu, Zielonej Górze (po jednym aucie), dla Krakowa przewidziano dwa pojazdy.

Honorowi krwiodawcy
Na koniec trzeba wspomnieć o najważniejszym. Cały ten system, z jego wadami i zaletami, funkcjonuje dzięki honorowym krwiodawcom. Jest ich ok. 600 tys., co stanowi 1,5 proc. społeczeństwa. Samowystarczalność kraju w tym zakresie udaje się utrzymywać dlatego, że regularnie stawiają się w punktach krwiodawstwa.

Krwi nie da się długo przetrzymywać, robić zapasów. Koncentrat krwinek czerwonych maksymalnie może być przechowywany 42 dni. Z tego względu systematyczne oddawanie krwi ma podstawowe znaczenie.

Przeprowadzane w wakacje zbiórki krwi są cennym uzupełnieniem jej zasobów w okresie, gdy stali dawcy wyjeżdżają na urlopy i nie mają możliwości oddania krwi, a zapotrzebowanie na nią znacząco rośnie z powodu większej liczby wypadków i urazów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum