Krakowskie szpitale wykończone upałem. Jest już mowa o stanie klęski żywiołowej

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 15 czerwca 2019 10:45

- Mamy teraz w szpitalu większy upał niż w Kamerunie - mówi Gazecie Wyborczej Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Żeromskiego w Krakowie.

Krakowskie szpitale wykończone upałem. Jest już mowa o stanie klęski żywiołowej
Pacjenci skarżą się, że upał na salach chorych jest nie do wytrzymania. Fot. Archiwum

Wie, co mówi, bo od kilku lat jest koordynatorem i szefem wyjazdów krakowskich lekarzy z misjami medycznymi właśnie do Kamerunu. W stołecznym szpitalu w Jaunde temperatura w salach jest porównywalna lub niższa, od tej w ostatnich dniach w Krakowie.

Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie uważa, że czas zacząć mówić o stanie klęski żywiołowej. Wysokie temperatury to udręka dla pacjentów. Uchylanie okien nic nie daje.

Dyrektor Friediger uważa, że klimatyzacje mają tylko niektóre sale dla chorych w centrum urazowym.

- Nie jesteśmy do takich temperatur przygotowani. Nie mamy pieniędzy na klimatyzację, a nawet gdybyśmy mieli kasę na urządzenia, to instalacja elektryczna placówki nie wytrzyma takiego obciążenia - wskazuje.

Urząd miasta zakupił ostatnio dla szpitala im. Żeromskiego pięć aparatów do klimatyzacji, trafią one m.in. na oddział ginekologii, bo tam ze względu na przepisy przeciwpożarowe nie wolno otwierać okien.

Więcej: krakow.wyborcza.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum