Kraków: związkowcy ze szpitala Babińskiego chcą jak najszybszego konkursu na dyrektora

Autor: oprac. RR • Źródło: PAP/Rynek Zdrowia15 czerwca 2021 17:35

Związki zawodowe Szpitala Klinicznego w Krakowie są zaniepokojone tym, że zarząd województwa do tej pory nie ogłosił konkursu na stanowisko dyrektora.

  • W marcu zarząd województwa małopolskiego odwołał (za porozumieniem stron) ze stanowiska dyrektora szpitala Stanisława Kracika, konkursu na nowego dyrektora nie ogłosił
  • Brak dyrektora utrudnia zarządzanie, fatalnie wpływa na atmosferę w pracy - uważają związkowcy ze Szpitala Klinicznego im. dr. J. Babińskiego 
  • W ocenie związków takie bagatelizowanie sprawy przez zarząd województwa przyczynia się do kryzysu placówki

"Do tej pory nie został ogłoszony konkurs na dyrektora szpitala, co utrudnia zarządzanie, fatalnie wpływa na atmosferę w pracy, nie służy stabilizacji i rozwojowi szpitala. Nadal niezakończone są różne inwestycje i projekty, także sytuacja przeprowadzanej obecnie w Polsce reformy psychiatrii wymaga kreowania wizji przekształcania szpitala i dostosowywania go do zmieniających się potrzeb i warunków" - czytamy piśmie związków.

Opiece psychiatrycznej grozi paraliż

W komunikacie podkreślono, że z końcem czerwca upływa okres wypowiedzeń z funkcji kierowniczych kierowników jednostek medycznych szpitala. "Zarząd województwa bagatelizuje tę sytuację, a naszym zdaniem może ona doprowadzić do chaosu i paraliżu w opiece psychiatrycznej w całym województwie" - czytamy.

Od 1 kwietnia pełniącym obowiązki dyrektorem Szpitala Klinicznego im. dr. J. Babińskiego jest dotychczasowa zastępca ds. lecznictwa dr Anna Depukat.

Wicemarszałek województwa Łukasz Smółka powiedział, że konkurs na stanowisko dyrektora szpitala Babińskiego zostanie ogłoszony pod koniec czerwca.

Rzecznik prasowy urzędu marszałkowskiego Dawid Gleń przekazał, że zgodnie ze standardowymi przepisami dyrektor placówki leczniczej może pełnić obowiązki jako p.o. nie dłużej niż sześć miesięcy. Z uwagi na stan epidemii czas ten może być przedłużony tak długo, jak trwa epidemia plus 90 dni od jej zakończenia.

W marcu zarząd województwa odwołał ze stanowiska dyrektora tej placówki Stanisława Kracika. Rozwiązanie umowy nastąpiło za porozumieniem stron.

Były protesty przeciwko odwołaniu dyrektora

Przeciwko odwołaniu Kracika protestowali pracownicy szpitala, a kierownicy poszczególnych oddziałów złożyli wypowiedzenia. Pracownicy zorganizowali m.in. pikietę przed urzędem marszałkowskim.

Oburzenie i sprzeciw pracowników wywołało także to, że w placówce utworzono nowe stanowisko zastępcy dyrektora ds. współpracy i infrastruktury, na które w styczniu powołano Zbigniewa Starca - byłego wicewojewodę i byłego starostę oświęcimskiego. Wcześniej pracownicy szpitala mieli usłyszeć od wicemarszałka Smółki, że to Starzec zajmie stanowisko Kracika.

Pracownicy i przedstawiciele związków zawodowych nie zgadzali się na to, aby Starzec pełnił funkcje w ich szpitalu. Zarzucali mu przede wszystkim brak kompetencji i zwracali uwagę, że jest absolwentem AFW. Oburzenie pracowników wzbudzał także obraz Starca, jaki wyłania się z książki "Oświęcim. Czarna zima" autorstwa Marcina Kąckiego.

Na zapytanie o zarobki Starca na stanowisku zastępcy dyrektora szpital przekazał taką odpowiedź: "Pan Zbigniew Starzec nie jest osobą pełniącą funkcje publiczne, w związku z tym wysokość jego uposażenia nie jest informacją publiczną w sensie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Umowa z panem Zbigniewem Starcem została podpisana na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy".

"Zarząd województwa nie przedstawił żadnych argumentów merytorycznych za odwołaniem Stanisława Kracika" - wciąż uważają związki zawodowe.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum