Głos Koszaliński/Rynek Zdrowia | 20-09-2017 11:10

Koszalin: skąd brać środki na wzrost płac?

Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie sygnalizuje, że może nie poradzić sobie z finansowaniem wzrostu wynagrodzeń. Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ w odpowiedzi przypomina, że od 2015 r. przekazuje świadczeniodawcom znaczne środki na pokrycie płac pielęgniarek i położnych.

Nie ma pełnego zabezpieczenia w środkach finansowych na podwyżki. Fot. archiwum

„(...) znaczne środki finansowe na wzrost wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych NFZ przekazuje świadczeniodawcom od 1 września 2015. Środki na kolejną transzę są zabezpieczone i trafią do świadczeniodawców po zweryfikowaniu złożonych przez nich wniosków" - cytuje słowa Małgorzaty Koszur, rzeczniczki ZOW NFZ, Głos Koszaliński.

Jednak Roberta Szanka, dyrektora Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie, takie wyjaśnienie nie satysfakcjonuje. Przypomina, że "środki zabezpieczone na podwyżki, o których p. rzecznik mówi, dotyczą Rozporządzenia Ministra Zdrowia Mariana Zembali z 2015 r. i dotyczą tylko i wyłącznie pielęgniarek i położnych".

Dodaje, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w służbie zdrowia obejmuje wszystkie pozostałe grupy zawodów medycznych i - biorąc pod uwagę art. 5. tej ustawy - osoby wykonujących również zawody niemedyczne.

Jak wskazuje dyr. Szanka, na te podwyżki nie ma zabezpieczenia w środkach finansowych ze strony NFZ; nie są one również ujęte w przedstawionych szpitalom ryczałtach obowiązujących od 1 października br.

Więcej: www.gk24.pl