Dziennik Bałtycki/Rynek Zdrowia | 09-09-2019 10:19

Kontrowersje wokół ministerialnego programu dofinansowania zakupu ambulansów

Ministerstwo Zdrowia chwali się wdrożeniem ogólnopolskiego programu wymiany ambulansów, z którego np. w przypadku woj. pomorskiego może skorzystać nawet 11 placówek medycznych. Problem w tym, że wszyscy muszą zdążyć z zakupami do 10 grudnia - informuje Dziennik Bałtycki.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Pod koniec sierpnia premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski wzięli udział w spotkaniu z wojewodami, którzy mają koordynować program wymiany karetek. Podmioty medyczne zakwalifikowane do projektu otrzymają refundację w wielkości nawet 400 tys. zł za ambulans.

Na Pomorzu z dofinansowania może skorzystać nawet 11 placówek, w tym m.in. szpitale w Bytowie, Chojnicach, Kartuzach czy w Starogardzie Gdańskim. Dla większości regionalnych ośrodków jest to być albo nie być dla pogotowia ratunkowego. Kontrowersje budzi jednak krótki termin realizacji zakupu, a jest to jeden z podstawowych warunków rządowego dofinansowania.

Dotację szpital musi rozliczyć do 10 grudnia 2019. Rozliczenie polega na udokumentowaniu zakupu, rejestracji pojazdu specjalnego, posiadania fizycznego pojazdu, i zgłoszeniu i uruchomieniu pojazdu w systemie ratownictwa. Firmy produkujące ambulanse nie posiadają dzisiaj na stanie ani jednej sztuki a produkcja rozpoczyna się w momencie uruchomienia zlecenia. Produkcja jest długa i trwa około 6 miesięcy

Dyrekcje szpitali na razie nie wpadają w panikę, chociaż podkreślają, że okres realizacji zamówień jest po prostu za krótki. W Polsce działa kilka firm, produkujących i wyposażających ambulanse. Na razie sytuacja jest opanowana, jednak zmieni się to prawdopodobnie we wrześniu, gdy szpitale zaczną składać zapytania ofertowe.

Więcej: dziennikbaltycki.pl