Konsultanci oceniają lecznictwo uzdrowiskowe: czas skończyć z fikcją

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 02 lipca 2013 06:20

Konsultanci dziedzin medycyny, których pacjenci wymagają rehabilitacji, stawiają pod znakiem zapytania sens finansowania ze środków publicznych tzw. lecznictwa uzdrowiskowego w obecnym kształcie i postulują stworzenie w jego miejsce systemu rehabilitacji z prawdziwego zdarzenia. Przypominają, że chorzy, którzy naprawdę potrzebują rehabilitacji, są dziś spychani na odległe terminy przez zdrowych kuracjuszy.

Konsultanci oceniają lecznictwo uzdrowiskowe: czas skończyć z fikcją

W ocenie ekspertów nie ma racjonalnego uzasadnienia dla opłacania świadczeń o nieudowodnionej skuteczności medycznej w czasach ograniczania dostępu do wielu technologii pod zarzutem ich nieefektywności. Opieka uzdrowiskowa powinna być przedłużeniem leczenia szpitalnego oraz opieki specjalistycznej i być świadczona bezpośrednio po opuszczenia szpitala lub po zabiegu. Nie ma znaczenia, w jakim miejscu się odbywa, ważne jest, co pacjent otrzymuje. Kwalifikacją chorych, dla których taka rehabilitacja jest niezbędna, powinni zajmować się specjaliści.

Tylko co dziesiąty
- Często chory podczas pobytu w sanatorium "wymyka się" spod kontroli lekarza specjalisty i trafia pod opiekę lekarza sanatoryjnego, co w skrajnych przypadkach prowadzi do zrównania kąpieli w siarce z leczeniem biologicznym. O ile w ogóle taki pacjent trafi do sanatorium. Osoby wymagające rehabilitacji, którym wystawiam skierowanie z powodu stanów zapalnych stawów lub po operacjach, nie są przyjmowane w ogóle lub czekają na wyjazd kilkanaście miesięcy - zauważa prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii.

Tymczasem rehabilitacja odbywająca się wiele miesięcy po zabiegu nie przynosi już tak dobrych efektów, a powstałe ubytki są nieodwracalne. W ten sposób chorzy tracą szansę na powrót do zdrowia. Koszty społeczne są wówczas również odpowiednio wyższe. W ocenie prof. Tłustochowicza system ten powinien działać zupełnie inaczej.

- Po pięciu dniach od hospitalizacji chory jedzie do sanatorium. Tam kontynuuje terapię farmakologiczną rozpoczętą w szpitalu, połączoną z rehabilitacją, w tym z fizykoterapią i balneoterapią, które mogą być jedynie uzupełnieniem rehabilitacji, ale nie mogą jej zastępować - zaznacza specjalista. - Należy to wyraźnie podkreślić: rehabilitacja jest metodą równoważną z farmakoterapią, a fizykoterapia i balneoterapia są jedynie jej uzupełnieniem. Tymczasem w świadomości wielu zastępują one dwie wymienione w pierwszej kolejności formy leczenia - dodaje konsultant.

W ocenie prof. Tłustochowicza, w obszarze reumatologii jedynie około 10 proc. osób obecnie kierowanych do sanatoriów wymaga rehabilitacji leczniczej, pozostali powinni tam przebywać na zasadach wolnorynkowych, jako klienci komercyjni. Konsultanci nie mają najmniejszego problemu ze wskazaniem w swojej dziedzinie tych pacjentów, którzy powinni z tej opcji leczenia korzystać w ramach środków publicznych.

Czytaj też: Potrzebujemy oddziałów rehabilitacji, nie sanatoriów

- Najlepszym miejscem rehabilitacji dla chorych leczonych ortopedycznie są oddziały rehabilitacyjne dzienne i stacjonarne. Leczenie sanatoryjne powinno być zarezerwowane dla chorych obciążonych dodatkowymi schorzeniami oprócz ortopedycznych oraz dla osób starszych, np. po złamaniach osteoporotycznych - wymienia prof. Paweł Małdyk, konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu.

Pacjent onkologiczny w sanatorium

Kolejną grupą są pacjenci onkologiczni. W ich przypadku dodatkowo trzeba walczyć z mitem, że nie powinni korzystać z sanatorium. Tymczasem stworzenie uzdrowisk o profilu onkologicznym, z kompleksowym podejściem, pomagałoby im odnaleźć się w nowych sytuacjach.

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej systematyzuje wiedzę w tym zakresie. - Rehabilitacja medyczna, w tym fizjoterapia: kinezyterapia, hydroterapia i fizykoterapia oraz terapia zajęciowa, psychoterapia i psychoedukacja chorych na nowotwory powinna być rozpoczynana wcześnie po przebytym leczeniu oraz powinna mieć charakter postępowania ciągłego. Wskazania do rehabilitacji obejmują przede wszystkim przeciwdziałanie i zmniejszanie obrzęków chłonnych, zaburzeń czynności układu ruchu (np. w następstwie osłabienia mięśni) i wydolności oddechowej oraz ogólnej sprawności.

- Zmniejszenie nasilenia niekorzystnych następstw choroby nowotworowej i przeciwnowotworowego leczenia powinno mieścić się w standardzie postępowania kompleksowego, ponieważ umożliwia powrót do prawidłowej aktywności życiowej - dodaje prof. Krzakowski i wskazuje na tych chorych, u których rehabilitacja medyczna w największym stopniu odnosi efekt. To pacjenci z rozpoznaniem: raka piersi, mięsaków tkanek miękkich i kości, nowotworów układu nerwowego, układu oddechowego, moczowo-płciowego, nowotworów głowy i szyi i nowotworów układu pokarmowego.

- Stosowanie medycznej rehabilitacji u chorych na wymienione nowotwory może być prowadzone w warunkach uzdrowiskowych. Finansowaniem powinny być objęte wszystkie metody medycznej rehabilitacji uzasadnione i bezpieczne w poszczególnych nowotworach. Konieczne jest opracowanie - w ramach współpracy specjalistów z zakresu onkologii i rehabilitacji - zasad stosowania metod medycznej rehabilitacji o potwierdzonej naukowo wartości - ocenia specjalista.

Wczasy na koszt podatnika
Prof. Krystyna Księżopolska-Orłowska, konsultant krajowy w dziedzinie rehabilitacji medycznej, zwraca uwagę na stosowaną terminologię, która wprowadza pomieszanie pojęć. W konsekwencji finansujemy pobyt w sanatoriach ludziom zdrowym.

- Pacjent ma trafić na oddział rehabilitacji i pozostawać pod opieką zespołu rehabilitacji, w którego skład wchodzą: fizjoterapeuta, terapeuta zajęciowy, jeśli trzeba - psycholog lub logopeda. Na czele tego zespołu stoi lekarz - specjalista rehabilitacji medycznej. Celem pobytu chorego na takim oddziale jest praca nad poprawą funkcjonowania. Rehabilitacja w ramach NFZ ma się zajmować ludźmi chorymi - podkreśla specjalistka.

- Czym innym jest pobyt w sanatorium, gdzie ludzie odpoczywają. Czy nazwiemy to lecznictwem uzdrowiskowym, fitness czy aktywnością typu well-being dla podtrzymania kondycji, to wszystko ma niewiele wspólnego z prawdziwą rehabilitacją i powinno odbywać się na koszt własny kuracjusza. Jeśli obecnie praktykowane "lecznictwo uzdrowiskowe" nie ma nic wspólnego z rehabilitacją, to nie powinno być finansowane ze środków publicznych. Na dziś brak uzasadnienia merytorycznego do refundowania takich wczasów - ocenia prof. Księżopolska-Orłowska.

Obecnie lecznictwo uzdrowiskowe podlega ocenie konsultanta z zakresu balneologii i medycyny fizykalnej. - Wszystkie procedury realizowane w tym zakresie dzielą się na dwie grupy: jedna to procedury rehabilitacji leczniczej, czyli kinezyterapia i fizykoterapia, druga obejmuje tzw. balneologię, czyli picie wody mineralnej, kąpiele perełkowej itp. Oprócz nich można jeszcze rozróżniać takie pojęcia, jak fitness i wellness, czyli wszystkie zabiegi upiększające i relaksujące - przypomina dr Jerzy Gryglewicz, ekspert rynku medycznego z warszawskiej Uczelni Łazarskiego.

Problemem pozostaje fakt, iż procedury stosowane w uzdrowiskach i finansowane ze środków publicznych nie zostały ocenione przez AOTM. - Mamy świadomość, że część spośród nich może nie być efektywna pod względem leczniczym. Jestem przekonany, że w każdej dziedzinie medycyny znajdują się technologie, które nie powinny być finansowane ze środków publicznych - dodaje ekspert.

Pacjent NFZ, ZUS i komercyjny

Rozwiązanie powinno polegać na wyraźnym oddzieleniu procedur i finansowaniu części z nich jedynie ze źródeł prywatnych. Już obecnie istnieje podział świadczeń z zakresu lecznictwa uzdrowiskowego ze względu na to, kto za nie płaci: ZUS, NFZ, czy pacjenci komercyjni.

- ZUS wysyła na świadczenia rehabilitacyjne wyłącznie osoby, które potencjalnie mają możliwość powrotu do pracy. Zakład jest zainteresowany inwestowaniem w świadczenia rehabilitacyjne w przypadkach, gdy istnieje szansa, że ci, którzy z nich skorzystają, przestaną być świadczeniobiorcami - wyjaśnia dr Gryglewicz i zwraca uwagę na bardzo dobrze opisane programy zdrowotne ZUS, realizowane przez pacjenta podczas pobytu w sanatorium.

- W mojej ocenie programem najlepiej realizowanym obecnie w uzdrowiskach jest ten dla kobiet, którego głównym celem jest zmniejszenie powikłań po operacjach mastektomii. Celem kompleksowego programu, z masażami klasycznymi, fizykoterapią  oraz  elementami psychoterapii, jest wspomaganie procesu dochodzenia do pełnej sprawności, a w efekcie umożliwienie kobietom powrotu do pełnego uczestnictwa w życiu zawodowym i społecznym. Przede wszystkim jednak umożliwia on aktywny udział i zaangażowanie uczestniczek. Dobrze jest także opisany program rehabilitacji pacjentów kardiologicznych po zawałach mięśnia sercowego - ocenia Jerzy Gryglewicz.

Druga i najbardziej liczna kategoria kuracjuszy to pacjenci kierowani i finansowani przez NFZ. Tu mamy do czynienia z pewnym problemami. Pierwszy to rejonizacja. Leczenie uzdrowiskowe jest chyba jedynym świadczeniem finansowanym przez NFZ, w którym to nie pacjent wybiera miejsce, w którym będzie przebywał: wyznaczają je wydziały lecznictwa uzdrowiskowego Oddziałów Wojewódzkich NFZ.

Pacjent i lekarz kierujący go do leczenia uzdrowiskowego nie mają wpływu na to, jakie procedury medyczne będą w czasie pobytu uzdrowiskowego realizowane i czy faktycznie korzystnie wpłyną na poprawę stanu zdrowia chorego. Ponadto uzdrowiska realizujące świadczenia o niskiej jakości nadal mają zapewnione finansowanie z NFZ,  ponieważ pacjent praktycznie nie ma prawa wyboru miejsca, w którym będzie się leczył.

Zdaniem specjalistów, sanatoria powinny nadal funkcjonować, ale realizując przede wszystkich świadczenia z zakresu rehabilitacji leczniczej w warunkach uzdrowiskowych, na bazie szczegółowo opisanych programów zdrowotnych dedykowanym pacjentom, u których należy kontynuować leczenie poszpitalne.

Czytaj też opinię na temat leczenia uzdrowiskowego konsultanta krajowego w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej (tekst zamieszczony w Rynku Zdrowia, nr 84-85, z lipca 2012 r.): Wczasy czy leczenie 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum