Komisja Zdrowia: w KPO trzeba stworzyć godne warunki pracy dla lekarzy. Tak zatrzymamy ich w kraju

Autor: MS • Źródło: PAP25 maja 2021 21:36

Priorytetem w KPO ma być odbudowa zdrowia Polaków i całego systemu. Chodzi też o stworzenie godnych warunków pracy dla lekarzy - mówili eksperci w czasie dyskusji dotyczącej KPO.

Komisja Zdrowia: w KPO trzeba stworzyć godne warunki pracy dla lekarzy. Tak zatrzymamy ich w kraju
W KPO trzeba dedykować fundusze by lekarze chcieli zostać w kraju; Fot. Shutterstock
  • Senatorowie i eksperci odpowiadali na pytanie "czy zdrowie jest priorytetem w Krajowym Planie Odbudowy?" 
  • Zdaniem debatujących priorytetem w KPO ma być odbudowa zdrowia Polaków oraz całego systemu. Trzeba też postawić na godne warunki pracy dla lekarzy
  • Eksperci wskazali, że trzeba położyć nacisk na zdrowie publiczne.  Zbudować dwa, trzy dobre programy profilaktyczne, określić strategię w ochronie zdrowia i sformułować cel na kilka lat
  • Konieczne jest też rewitalizowanie lub budowanie nowoczesnych oddziałów zakaźnych, po to by utrzymywać odpowiednią rezerwę łóżek, gdyż epidemie przychodzą co dziesięć lat

 

 

Senacka Komisja Zdrowia zajęła się we wtorek podczas posiedzenia odpowiedzią na pytanie "czy zdrowie jest priorytetem w Krajowym Planie Odbudowy?". Senatorowie i uczestniczący w dyskusji eksperci wskazywali na to, że priorytetem w KPO ma być odbudowa zdrowia Polaków oraz całego systemu, ale środki przewidywane w tym programie są za małe.

"Mają one odbudować system, który po pandemii jest w katastrofalne sytuacji, m.in. mamy problem ze zdrowotnością pacjentów, pandemia to zaostrzyła" - wyliczała przewodnicząca komisji Beata Małecka-Libera (KO).

Po pandemii trzeba postawić na zdrowie publiczne

Senatorka wskazała też, na ograniczenie dostępności do opieki zdrowotnej i na nowe wyzwania, które stają przed sektorem zdrowia - rehabilitację pocovidową, nasilenie zaburzeń psychicznych i psychologicznych, nadmierny wzrost zgonów.

Eksperci wraz z senatorami zaznaczyli, że aktualnie trzeba położyć nacisk na zdrowie publiczne, postawić na dwa, trzy dobrze zbudowane programy profilaktyczne, określić strategię w ochronie zdrowia i sformułować cel na kilka lat.

Natomiast Maciej Bogucki z Zespołu Doradców Komisji Zdrowia Senatu zauważył, że skoro zdrowie jest priorytetem, to minister zdrowia powinien być w randze wicepremiera, a nowe regulacje powinny być oceniane pod kątem wpływu na zdrowie publiczne.

Jednocześnie stwierdził, że ustawa dotycząca zdrowia publicznego jest, ale w znacznej mierze martwa, a sama jego organizacja jest mocno rozsypana w Polsce. Dodał też, że inspektorat sanitarny zniknął, a instytut zdrowia publicznego praktycznie nie zaangażował się w epidemii.

"W KPO jednym z pomysłów, którego brakuje jest właśnie wzmocnienie zdrowia publicznego poprzez edukację zdrowotną w szkole. To powinno być w KPO zapisane" - zaakcentował.

Należy stworzyć lekarzom godne warunki pracy, to ich zatrzyma w kraju

Ponadto uczestnicy w kontekście założeń KPO zauważali, że nie też chodzi o "produkowanie lekarzy", ale o stworzenie im godnych warunków, by chcieli w Polsce pracować i nie emigrowali.

"Kadry to dobry przykład, że czasem myślenia resortu jest zbyt mało strategiczne. 85-90 proc. studentów medycyny deklaruje chęć wyjazdu, nie chodzi o "produkowanie lekarzy", ale stworzenie warunków, by chcieli tutaj pracować" - zauważył Bogucki.

Z kolei senatorka Agnieszka Gorgoń-Komor (KO) wyjaśniła, że chodzi też o to, aby praca na uniwersytecie była marzeniem lekarza.

Prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych prof. Robert Flisiak dodał, że zwiększanie limitów na studia medyczne niczego nie zmieni, bo namówienie kogokolwiek na prowadzenie zajęć na uczelni medycznej "graniczy z cudem". "Po prostu to się nie opłaca" - zaznaczył.

Ich zdaniem nauczyciele akademiccy powinni być godnie wynagradzani i to wymaga gruntownej zmiany. Na te zarzuty odpowiadał wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podkreślając, że aspekt kształcenia personelu medycznego znajdzie się w działaniach ujętych w perspektywie unijnej, a nie w KPO.

Oddziały zakaźne muszą być w gotowości, także po pandemii

Kolejną poruszoną w czasie debaty kwestią były aspekt chorób zakaźnych. "Mam wrażenie, że usiłujemy zapomnieć, że choroby zakaźne istnieją i w każdej chwili mogą wrócić" - ostrzegł prof. Flisiak.

Dodał, że trzeba rewitalizować lub budować nowoczesne oddziały zakaźne. Jego zdaniem powinny być one też - niezależnie od funduszy NFZ - finansowane również z innych źródeł, by pozwolić na utrzymanie odpowiedniej rezerwy łóżek, bo epidemie przychodzą co dziesięć lat. Zauważył też, że większość lekarzy zakaźników będzie wtedy na emeryturze, a w KPO nie widać, by tutaj zwiększano rekrutację na tę specjalizację.

Wiceminister wskazał natomiast, że dziedzina ta została wskazana jako ta, która ma być wspierana z KPO, w szczególnie chodzi tutaj o odbudowę infrastruktury. "Choroby zakaźne traktujemy priorytetowo (...) będą mogły korzystać ze środków KPO w tej części infrastrukturalnej" - wyjaśnił. Dodał, że na wsparcie oddziałów zakaźnych w Polsce w ramach programu React-UE planuje się przeznaczyć 200 mln zł.

Uczestnicy debaty zwrócili też uwagę na to, że polscy pacjenci będą być może w wyremontowanych ośrodkach, ale nadal nie będzie środków na finansowanie tych świadczeń.

Wątpliwości wokół funduszy KPO: powinny trafić na budowanie odporności

Z kolei senatorka Alicja Chybicka wskazała, że Polska dostała 58 mld euro w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, ale jej zdaniem połowa powinna być wykorzystana właśnie na budowanie tej odporności po pandemii.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski odpowiedział, że w jego opinii wszystkie działania ujęte w KPO są właśnie odpowiedzią na kryzys związany z epidemią. "Wsparcie infrastruktury, modernizacja (...), rozwój kadr, transformacja cyfrowa" - wymieniał.

Odnosząc się dalej do uwag wiceminister wyliczył, że na pożyczki w KPO przeznaczono 450 mln euro, z tego 300 mln euro przeznaczono na część dotyczącą sektora lekowego i 150 mln euro na wsparcie szpitali i infrastruktury na poziomie powiatu.

"Nie ma jeszcze decyzji jednoznacznej czy to będą środki pożyczkowe dla budżetu państwa czy dla beneficjentów. Zakładamy, że istotna część tych środków, szczególnie w komponencie lekowym, otrzyma formę pożyczkową" - dodał. Zaznaczył, że w niektórych jednak obszarach finansowanie może odbywać się w formie dotacji, ale to nie jest jeszcze przesądzone.

Wskazał też, że środki, które pierwotnie miały być przeznaczone na finansowanie programu szczepień przeciw COVID-19 w KPO, zostały ostatecznie jako cel z programu wykreślone, przeniesione są na inne działania m.in. na cyfryzację ochrony zdrowia, na działania zmierzające do zwiększania kadr medycznych, infrastrukturę.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum