Karetki na celowniku urzędów celnych

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 16 września 2011 11:16

Urzędy celne domagają się podatku akcyzowego za ambulanse sprzedane przed marcem 2009 roku. Wcześniej firmy, które sprowadzały z zagranicy furgonetki i przekształcały je w karetki, przy sprzedaży ich szpitalom i pogotowiom nie naliczały akcyzy.

Karetki na celowniku urzędów celnych
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Tego typu specjalistycznych samochodów na podwoziach pojazdów ciężarowych z przeznaczeniem dla różnych służb wyprodukowano w Polsce tysiące. Przy ich sprzedaży nie naliczano akcyzy. Dopiero znowelizowana w marcu 2009 roku ustawa o podatku akcyzowym nakazała stosowanie kodów celnych przy sprowadzaniu do kraju furgonetek i płacenie akcyzy w przypadku sprzedaży zbudowanych na ich bazie ambulansów.

Przedtem klasyfikowano takie auta według Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU) i jako pojazdy specjalnego przeznaczenia zwalniano z podatku akcyzowego.

Kary i podatki, jakie grożą teraz każdej z firm zajmujących się zabudową podwozi w okresie 2007, 2008 i pierwsze dwa miesiące 2009 roku idą w miliony złotych; często przewyższają ich majątek. W przypadku W.A.S. Wietmarscher Polska Sp. z o.o., która zabudowuje rocznie około 500 sztuk różnego rodzaju pojazdów (ambulansów reanimacyjnych, wypadkowych, transportowych i neonatologicznych oraz innych samochodów specjalistycznych) zaległe podatki i kary wynoszą około 4,4 mln zł.

Jacek Dominczyk, zastępca prezesa do spraw sprzedaży w firmie Wietmarscher Polska, przewiduje, że dojdzie do upadku branży dostawców karetek pogotowia, co doprowadzi nie tylko do wzrostu bezrobocia, ale także wymusi konieczność sprowadzania do kraju ambulansów z zagranicy.

- W Niemczech są one niemal o połowę droższe. Mamy dwie fabryki w Niemczech, więc wiem, jakie są różnice w cenach - informuje nas Jacek Dominczyk i dodaje, że jego firma dostarczyła ponad 700 karetek reanimacyjnych polskim odbiorcom.

- To może spowodować zniszczenie polskich producentów ambulansów, a w konsekwencji doprowadzić do sprowadzania z zagranicy droższych pojazdów, które do tej pory nie mogły się przebić ze względu na obowiązujące w Polsce procedury przetargowe - opinię naszego rozmówcy potwierdza w Pulsie Biznesu Ireneusz Idziak, dyrektor ds. handlowych w firmie AutoForm.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze