Gazeta Współczesna/Rynek Zdrowia | 20-07-2015 16:30

Jak samorząd uratuje szpital w Łapach?

Zdaniem dyrekcji SP ZOZ w Łapach sytuacja finansowa szpitala jest taka, że teoretycznie można można by składać wniosek o upadłość. Praktycznie, to samorząd musi wziąć na swoje barki ratowanie placówki.

To samorząd musi wziąć na swoje barki ratowanie placówki. Fot. archiwum RZ

- Nie ma mowy o likwidacji - zapewniał podczas piątkowej (17 lipca) nadzwyczajnej sesji rady powiatu białostockiego starosta Antoni Pełkowski, któremu podlega szpital.

Podkreślał, że priorytetem jest wprowadzenie nowych usług medycznych. - Zakładamy, że dzięki temu w ciągu trzech lat szpital przestanie się zadłużać i wyjdzie na prostą - cytuje słowa Pełkowskiego Gazeta Współczesna.

Jak tłumaczył dyrektor szpitala Tadeusz Gniazdowski ratunkiem i szansą na pozyskanie nowego kontraktu z NFZ może być rozszerzenie działalności istniejącego w szpitalu zakładu opiekuńczo-leczniczego.

- Jest zapotrzebowanie na opiekę długoterminową dla przewlekle chorych - tłumaczył dyrektor. Na oddział trafialiby też pacjenci wymagający stałych dializ nerek. Teraz muszą być codziennie dowożeni na te zabiegi.

Konieczne byłyby jednak inwestycje wielomilionowe inwestycje - nawet sięgające 12 mln zł. Gmina Łapy gotowa jest, wspólnie ze starostwem powiatowym, ponieść część ich kosztów. Taką deklarację złożyła wstępnie burmistrz Łap Urszula Jabłońska, domaga się jednak dokładnego określenia jak zostałyby wydane te pieniądze.

Więcej: www.wspolczesna.pl