Jak Fundusz (nie)płaci za intensywną terapię - sporu ciąg dalszy

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 27 sierpnia 2008 21:00

Zarządzenie prezesa NFZ, skutkujące problemami z finansowaniem leczenia na oddziałach intensywnej terapii, wywołało medialną burzę. Fundusz zdementował te informacje. Jak dowiaduje się portal rynekzdrowia.pl, płatnik jednak nie ma racji, a wyjaśnienia Funduszu nie przekonują szefów szpitali.

Przypomnijmy – NFZ płaci szpitalom za leczenie pacjenta na oddziale intensywnej terapii (OIT) dopiero od trzeciej doby pobytu chorego. Płatnik wyjaśnia, że płaci za wszystkie dni leczenia pacjentów na OIT. Świadczenia z tego zakresu w dwóch pierwszych dobach pobytu są sumowane i rozliczane razem z  innymi procedurami wykonanymi u pacjenta na innych oddziałach.

- Nie do końca jest prawdą, że Fundusz płaci za każdą dobę - mówi Sławomir Piwowarczyk, kierownik działu rozliczeń warszawskiego szpitala na Niekłańskiej.

Zwraca uwagę na paragraf 19 ust. 9 zarządzenia prezesa NFZ nr 32, który stanowi, że dzień przyjęcia do leczenia w OIT oraz dzień jego zakończenia wykazywane są do rozliczenia jako jeden osobodzień, z możliwością rozliczenia tego osobodnia, w którym osiągnięto wyższą punktację.

To oznacza, że w przypadku pacjenta, który leży na OIT od pierwszego dnia pobytu w szpitalu, pierwszy i ostatni dzień należy rozliczyć jako jeden.
- Mówienie, że możemy sobie wybrać pierwszą lub ostatnią dobę, może jest dobre dla szpitala psychiatrycznego, gdyż tam płaci się tyle samo za każdy osobodzień. Jeżeli jesteśmy rozliczani w punktacji TISS, to oczywiste jest, że zawsze najwięcej punktów uzyskujemy w chwili przyjęcia pacjenta, najmniej w ostatniej dobie, kiedy jego stan się poprawia - dodaje Sławomir Piwowarczyk.

Głuche negocjacje
O przywrócenie rozliczania pobytu pacjenta od pierwszej doby pobytu w klasyfikacji TASS w OIT zaapelował prof. Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jego zdaniem, określenie wartości punktów przypisanych w grupach dla chorych, którzy mieliby w okresie pooperacyjnym korzystać z OIT w przeciągu dwóch pierwszych dób pobytu, jest nieprecyzyjne.

W swojej opinii profesor przypomina, że o przyjęciu na oddział decyduje ciężkość stanu chorego, a nie rozpoznanie kliniczne, z którego ten stan wynika.

Problemem jest sama wycena świadczeń rozliczanych z innymi procedurami.

- Dodanie do zabiegu operacyjnego po 600 zł za pierwsze 2 dni pobytu w OIT, pokrywa właściwie koszt uruchomienia stanowiska oraz sprzętu na nim się znajdującego – czytamy w stanowisku prof. Kuszy.

Deklaracja złożona przez przedstawicieli NFZ podczas negocjacji przeprowadzonych w maju br., brzmiała jasno, że za pierwsze dwa dni pobytu chorych w OIT fundusz przyznaje kwotę w wysokości 2400 zł za każdy dzień pobytu. - Deklaracja ta nie znalazła odzwierciedlenia w szczegółowym katalogu świadczeń – dodaje profesor Kusza.

To oznacza, że nieprawdą okazuje się sprawa uwzględnienia uwag środowiska w ramach konsultacji. Konsultant został zaproszony i brał udział w rozmowach, ale niewiele z tego co mówił, znalazło odzwierciedlenie w zarządzeniu.

Lepsi i gorsi
Zdaniem naszych rozmówców, zarządzenie w tej postaci jest dla oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii krzywdzące. Błędem jest brak płacenia za dwie pierwsze doby czy rozliczanie pierwszej i ostatniej jako jednej.

- Jeśli chodzi o koszty, nie ma znaczenia, czy pacjent leżał na OIT 24 godziny czy 14. Liczą się czynności, które zostały wykonane, materiały, które zostały zużyte, czas pracy specjalistów, bo za tym idą konkretne pieniądze - mówią specjaliści.

Tadeusz Nowosad, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w Szpitalu Wojewódzkim w Rzeszowie, przypominając niską wycenę usług intensywnej terapii, zwraca uwagę, że włączenie ich do zabiegów operacyjnych, różnicuje poszczególne oddziały.

- Każdy z dyrektorów szpitala patrzy na swój zakład poprzez poszczególne oddziały. Są takie, które przynoszą zyski. A my nie mamy nawet wyszczególnienia wartości naszego działania – nie ukrywa goryczy ordynator, przypominając, że wszelkie założenia europejskie o statusie szpitali polegają na tym, że na drugim miejscu po dyrektorze jest OIT.

Innym kuriozum jest sytuacja, gdy pacjent przyjęty na intensywną terapię, wymaga szybkiej interwencji np. chirurgicznej albo neurochirurgicznej w czasie pobytu na OIT. Za dobę pobytu na oddziale intensywnej terapii, kiedy zabieg był wykonany, Fundusz nie zapłaci.

- To szczególnie istotne w pierwszej lub drugiej dobie pobytu chorego na OIT, kiedy jest do zdobycia stosunkowo dużo punktów. Na ogół bywa tak, że te operacje są wykonywane w początkowym okresie, a nie na końcu pobytu na OIT – dodaje kierownik Piwowarczyk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum