Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia | 04-10-2019 14:26

Inwestycje w ochronę zdrowia to koło zamachowe gospodarki

Sektor ochrony zdrowia może być motorem napędowym dla innych gałęzi gospodarki. Wystarczy tylko dobrze w niego zainwestować - twierdzą eksperci.

Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

W większości krajów Zachodu ochrona zdrowia jest jednym z najważniejszych sektorów gospodarki. Polska, z wydatkami na poziomie ok. 4,5 proc. PKB, odbiega od tego standardu. Zgodnie z zapowiedziami ten odsetek ma rosnąć do 2024 r. do poziomu 6 proc. PKB. A i wydatki na zdrowie z własnej kieszeni obywateli będą nadal rosnąć - przypomina Gazeta Prawna.

Taki kierunek działań popierają eksperci. Twierdzą oni, że inwestycje w zdrowie powinny szybko się zwrócić. Nie tylko, że poprawi się stan zdrowia naszego społeczeństwa, ale również wpłynie to pozytywnie na gospodarkę rynkową. Dzięki lepszej opiece medycznej, która powinna pojawić się wraz ze wzrostem nakładów, pacjenci zaczną szybciej powracać na rynek pracy. Zmniejszyć się też powinna absencja chorobowa w firmach.

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan, ludzie w dobrym zdrowiu mogliby pracować, mimo że osiągnęli wiek emerytalny. Zmiana ta dałaby impuls gospodarce. Przede wszystkim dlatego, że byłyby dodatkowe ręce do pracy. Tymczasem w Polsce na rynku pracy masowo tracimy kobiety, które odchodzą z pracy by zająć się starszymi osobami w rodzinie. Poprawa opieki medycznej pozwoliłaby im wrócić na rynek pracy.

Dodatkowe pieniądze w ochronie zdrowia oznaczają też większy popyt na leki nowej generacji, co z kolei będzie się przekładać na rozwój przemysłu farmaceutycznego, który w dużej części jest zlokalizowany w Polsce. To także popyt na nowoczesny sprzęt, zatem zyska przemysł specjalizujący się w urządzeniach dla służby zdrowia. Dzięki dodatkowym pieniądzom może poprawić się jakość żywienia w polskich szpitalach. A to oznacza z kolei dodatkowe zamówienia dla przemysłu spożywczego.

Więcej: gazetaprawna.pl