Góra od 5 lat bez szpitala. Ekspert wskazuje: ambulatoria w miejsce zamkniętych szpitali

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: TVP, Rynek Zdrowia16 października 2021 06:00

Od pięciu lat Góra w woj. dolnośląskim nie ma własnego szpitala. Mieszkańcy muszą leczyć się w innych miejscowościach. Jednak Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich przekonuje, że to nie dostępność terytorialna jest dzisiaj problemem, a jakość świadczonych usług. Starostwo dąży do uruchomienia jakiejkolwiek działalności leczniczej w regionie, ale na razie nie ma na nią szans.

NFZ i resort zdrowia wskazują, że nie ma możliwości, by szpital w poprzedniej formule istniał w Górze także dziś. Fot. ilustracyjne, Shutterstock
  • Od pięciu lat dolnośląska Góra nie ma własnego szpitala. Mieszkańcy muszą leczyć się w innych miejscowościach
  • To nie brak dostępności terytorialnej jest problemem: ważniejsza jest jakość usług - mówi Marek Wójcik, były wiceminister ds. administracji i cyfryzacji, obecnie pełnomocnik zarządu i ekspert ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich
  • Starostwo w Górze pisało wielokrotnie do odpowiednich organów, jednak decyzji w sprawie powołania jakiejkolwiek jednostki leczniczej wciąż nie ma

Mieszkańcy miejscowości Góra w woj. dolnośląskim od pięciu lat pozostają bez szpitala. Jak przypomniał wrocławski oddział TVP, w 2013 roku władze powiatu sprzedały szpital spółce Polskie Centrum Zdrowia. Ta jednak niewiele później ogłosiła upadłość, a sama sprzedaż okazała się mało opłacalna dla powiatu. Ogłoszono przetarg na sprzedaż budynku z ceną wywoławczą 1,5 mln złotych.

W efekcie górzanie by się leczyć, podróżują do szpitali oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów. Obiecane im dwa lata temu ambulatorium również nie powstało do dziś. Ludzie chcą własnego szpitala, ale nic nie wskazuje na to, by ich oczekiwania w najbliższej przyszłości miały zostać spełnione.

Dostępność terytorialna nie jest dzisiaj barierą w dostępie do świadczeń

Czy szpitale takie jak ten, który zlikwidowano pięć lat temu w dolnośląskiej Górze, mogą być reaktywowane? Zapytaliśmy o to Marka Wójcika, pełnomocnika zarządu i eksperta do spraw legislacyjnych Związku Miast Polskich, podsekretarza stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji w latach 2014-2015.

– Dopóki nie ma standardu dostępności do świadczeń - także terytorialnej - to tego typu pytania zawsze będą się pojawiały. Jednak, co trzeba wyraźnie podkreślić, w ostatnich latach pożegnaliśmy dostępność terytorialną jako kluczowy element w wyborze świadczeniodawcy – zaznaczył Wójcik.

Zdaniem eksperta „dostępność terytorialna nie stanowi już dzisiaj bariery w dostępie do świadczeń”.

– Przeciwnie: pożegnaliśmy dostępność i w celu szukania świadczeń jesteśmy w stanie pokonać duże odległości, byleby trafić na szpital, w którym jakość usług jest wysoka – zauważył.

Rozwiązaniem jest tryb ambulatoryjny

Nieco inaczej wygląda to w przypadku działań kryzysowych, ratunkowych.

– Wówczas dostępność komunikacyjna ma duże znaczenie. Podstawowe usługi, które mogą dotyczyć mieszkańców w takich sytuacjach, to jest ratunkowych, można realizować w innej formie, niż tylko oddział szpitalny – mówił ekspert.

Zdaniem Wójcika w przypadkach miejscowości takich jak Góra, mogłyby zostać powołane jednostki udzielające świadczeń w trybie ambulatoryjnym przez większą część doby – na przykład od 6 do 22.

– Przykładowo, dla powiatu górowskiego Narodowy Fundusz Zdrowia mógłby zakontraktować przynajmniej chirurgię ogólną, ale niekoniecznie w formule oddziału szpitalnego, a jednodniowej procedury ambulatoryjnej. Niektóre formy wsparcia można zastępować takimi, które będą pomagały ludziom i zagwarantują dostępność w trudnych sytuacjach – mówił pełnomocnik zarządu ZMP.

– Można byłoby rozmawiać o ratowaniu szpitala w zupełnie innym zakresie działalności, bardziej dostosowanym do potrzeb, wynikających chociażby ze zmian demograficznych (np. opieka długoterminowa, rehabilitacja, psychiatria). Natomiast nie wydaje mi się, żebyśmy dzisiaj mogli odtwarzać szpitale lokalne o wielu specjalistycznych oddziałach, w których wykorzystanie łóżek będzie na niskim poziomie (choćby na oddziałach neonatologicznych, ginekologiczno-położniczych) – skonkludował Marek Wójcik.

Czy w Górze powstanie ambulatorium? Decyzji wciąż nie ma

Jak dowiedzieliśmy się od starostwa powiatowego w Górze, działania w kierunku jakiejkolwiek działalności leczniczej są podejmowane, ale nie ma jeszcze żadnej decyzji. W związku z tym, jeżeli Narodowy Fundusz Zdrowia wskaże możliwości dotyczące przeprowadzenia konkursu, wtedy potencjalni realizatorzy będą mogli składać oferty.

Z kolei, jeżeli chodzi o funkcjonowanie szpitala jako takiego - w takiej formule, w jakiej funkcjonował - to na ten moment zarówno Fundusz, jak i Ministerstwo Zdrowia wskazują, że nie ma takiej możliwości. 

Nie ma również przewidywanych terminów powstania ambulatorium. Starostwo przekazało Rynkowi Zdrowia, że jest to całkowicie niezależne od samorządu, za to zależy wyłącznie od NFZ i ewentualnie potencjalnych chętnych, którzy chcieliby realizować taką usługę. - Piszemy pisma od kilku miesięcy, może nawet od roku, i nic w kierunku konkretnych decyzji jeszcze nie zapadło. Ciężko jest przewidzieć jakikolwiek termin - poinformowało starostwo w Górze.

Czytaj też: Częstochowa. Poseł pyta o zamknięty szpital onkologiczny. Kraska: "oferta nie spełniała warunków"

Ten lekarz z Piły raczej nie strajkuje. W ciągu roku zarobił 1 mln złotych 

Szpital tymczasowy. W Poznaniu trwają przygotowania na ewentualny wzrost zakażeń 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum