Gabinety POZ upominają się o pieniądze na podwyżki. "NFZ wstrzymał placówkom wypłaty"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia, Federacja PZ22 sierpnia 2022 12:00

Poradnie POZ w Federacji Porozumienie Zielonogórskie masowo wysyłają Narodowemu Funduszowi Zdrowia wezwania do zapłaty. Chodzi o pieniądze na podwyżki dla personelu. - Powinny być wypłacone nawet bez aneksów - zwracają uwagę lekarze zrzeszeni w Federacji.

Gabinety POZ upominają się o pieniądze na podwyżki. "NFZ wstrzymał placówkom wypłaty"
Zarządzający poradniami POZ zrzeszonymi w Federacji Porozumienie alarmują, że nadal nie otrzymali pieniędzy na podwyżki dla personelu Fot. Shuttertock
  • Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) w aneksach do umów z gabinetami podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) wydłużył okres wypowiedzenia umów - z 45 na 90 dni
  • Lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim nie zgodzili się na tak postawioną sprawę. Aneksy podpisali, ale z wyłączeniem wspomnianego punktu - przekreśloną propozycją 90 dni na dotychczas obowiązującą 
  • W efekcie niektóre oddziały NFZ odesłały do przychodni aneksy. Teraz zarządzający poradniami upominają się w NFZ o pieniądze 
  • - Nasza zgoda na pozostałą treść aneksów najwidoczniej nie została wzięta pod uwagę. NFZ wstrzymał placówkom wypłaty, choć ta kwestia aneksów nie wymaga - alarmuje w liście do mediów Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie

Gabinety POZ upominają się o pieniądze na podwyżki. "NFZ wstrzymał placówkom wypłaty"

Obowiązujące od lipca podwyżki minimalnych pensji pracowników w ochronie zdrowia miały zostać sfinansowane z nowej wyceny świadczeń. Zarządzający poradniami POZ zrzeszonymi w Federacji Porozumienie alarmują, że nadal nie otrzymali dodatkowych pieniędzy. 

Pod koniec lipca NFZ w aneksach do umów z gabinetami podstawowej opieki zdrowotnej wydłużył okres wypowiedzenia umów - z 45 na 90 dni. Zrobił to bez konsultacji ze środowiskiem, stawiając poradnie przed faktem dokonanym. 

Lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Zielonogórskim nie zgodzili się na tak postawioną sprawę. Aneksy podpisali, ale z wyłączeniem wspomnianego punktu - przekreśloną propozycją 90 dni na dotychczas obowiązującą. Oddziały NFZ odrzuciły takie umowy, wysyłając kolejne. 

- Fundusz wie, że nie ma na to naszej zgody, ale wygląda na to, że specjalnie brnie w tę stronę, aby uniemożliwić wypłaty dla pielęgniarek i położnych - mówił w lipcu w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny i wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Minął miesiąc, a gabinety do dziś nie otrzymały z NFZ przelewów uwzględniających obowiązującą od lipca m.in. wyższą stawkę kapitacyjną. 

Zarządzający POZ-ami postanowili się zatem upomnieć o pieniądze. Jak poinformowali 22 sierpnia, masowo wysyłają do NFZ wezwania do zapłaty. 

"Przedstawiciele POZ zrzeszeni w Federacji Porozumienie Zielonogórskie zgodzili się na wszystkie punkty umowy z NFZ poza jednym. Zarówno środki przeznaczone na budżet powierzony, jak i na podwyżki nie wzbudziły sprzeciwu lekarzy" - przypominają w informacji do mediów przedstawiciele Porozumienia. 

- Nasza zgoda na pozostałą treść aneksów najwidoczniej nie została wzięta pod uwagę, ponieważ NFZ wstrzymał placówkom wypłaty, choć ta kwestia aneksów nie wymaga. Trudno nam zrozumieć, dlaczego płatnik chce ukarać pacjentów, bo przecież to oni w konsekwencji padną ofiarą zawirowań w systemie - mówi Jacek Krajewski, prezes Federacji PZ.

Podwyżki w POZ fikcją? Część poradni dostała przelewy z NFZ na starych zasadach 

Lekarze zwracają uwagę, że w ten sposób "szumnie zapowiadane podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia okazują się fikcją". Choć - jak podkreślają - część placówek otrzymała wypłaty, ale na starych zasadach.

Jak zaznaczają, "w obliczu bieżących wydarzeń i strategii płatnika, obawą napawa już nie tylko widmo POZ dwóch prędkości, czyli pogorszenia dostępu do opieki zdrowotnej dla pacjentów małych miast i wsi. Niepokój budzi polityka podwójnych standardów, czyli przedmiotowego traktowania środowiska medycznego i jednocześnie obarczania ich winą za błędy systemu".

Wojciech Pacholicki, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego, zapewnia, że zrzeszeni w federacji wielokrotnie deklarowali chęć rozmowy.

- Jeśli NFZ ma inny punkt widzenia, spotkajmy się i przedyskutujmy wątpliwe kwestie. Przypominam, że żyjemy w dużym, cywilizowanym kraju, który jednak mierzy się z ogromnym kryzysem w ochronie zdrowia i logicznym wydaje się, że należy podjąć wszelkie działania, które zapobiegną jego rozwojowi. Natomiast NFZ robi dokładnie odwrotnie - podkreśla Pacholicki.

Marek Twardowski, również wiceprezes Federacji PZ, zwraca uwagę na jeszcze inną kwestię. - Dlaczego wypłacenie w tym roku podwyżki 4,5 proc. wszystkim świadczeniodawcom w Polsce nie wymagało aneksów, przecież w prawie nic się nie zmieniło? - zauważa.

NFZ: trzymiesięczny okres wypowiedzenia jest korzystny dla pacjenta i świadczeniodawcy

Andrzej Troszyński, p.o. rzecznika prasowego NFZ, w rozmowie z prawo.pl tłumaczył, że wysłane przez oddziały wojewódzkie NFZ aneksy do umów zawierają termin wypowiedzenia wskazany przez ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

- Trzymiesięczny okres wypowiedzenia stabilizuje dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej. Jest korzystny przede wszystkim dla pacjentów, ale przecież również dla świadczeniodawców. W przypadku wypowiedzenia umowy, pacjenci mają więcej czasu na znalezienie nowego lekarza POZ - przekonywał. 



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum