GP: lekarze w publicznych placówkach zapraszają do prywatnych gabinetów

Autor: Gazeta Pomorska/Rynek Zdrowia • • 12 czerwca 2018 21:17

Gazeta Pomorska opisuje sytuacje, w których pacjenci publicznych lecznic kierowani byli przez tamtejszych lekarzy do ich prywatnych gabinetów. Chodziło m.in. o szybsze wykonanie badań. Oczywiście odpłatnie.

FOT. Fotolia; zdjęcie ilustacyjne

- Chodziłam do lekarki z naszej przychodni. Na wizytę trzeba umawiać się nawet z miesięcznym wyprzedzeniem - opowiada czytelniczka Gazety Pomorskiej.

- Gdy byłam w ciąży, zachorowałam. Musiałam z dnia na dzień odwołać lekarza. Asystentka pani doktor poradziła mi przez telefon, że badania, które mam zaplanowane, mogę zrobić sobie przecież u pani doktor prywatnie. Nie miałam czasu czekać, więc się zgodziłam. Zapłaciłam 240 złotych. Potem zmieniłam lekarza - wspomina pacjentka.

W Bydgoskiej Izbie Lekarskiej ostrzegają: - Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Jeżeli pacjent korzysta z gwarantowanej mu nieodpłatnej opieki medycznej, lekarz nie ma prawa sugerować mu, aby korzystał jednocześnie z jego prywatnej praktyki.

- Gdy tak się dzieje, należy o tym powiadomić przełożonego tego lekarza, a więc dyrektora przychodni lub szpitala. My również możemy przyjrzeć się sprawie - zapewnia samorząd lekarski.

Więcej: pomorska.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum