Frakcjonowanie osocza w Polsce. Teraz się to uda?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 kwietnia 2019 16:05

Minister zdrowia Łukasz Szumowski powołał zespół, który ma przygotować rekomendacje dotyczące koncepcji frakcjonowania osocza. Przypomnijmy, że Polska nie ma fabryki frakcjonowania osocza. Gotowe produkty lecznicze wytworzone z osocza kupowane są od dostawców.

Frakcjonowanie osocza w Polsce. Teraz się to uda?
Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W powołującym zespół zarządzeniu ministra wskazano, że do jego zadań należy m.in. wydanie rekomendacji w zakresie rządowego dokumentu "Główne założenia przedsięwzięcia dotyczącego zapewnienia dostępności systemu ochrony zdrowia do produktów leczniczych (leków osoczopochodnych) wytwarzanych na terenie RP z osocza pochodzącego przede wszystkim od polskich dawców na lata 2010-2031". Zespół ma też wydać rekomendacje w sprawie gospodarowania nadwyżkami osocza od 2020 r.

W składzie zespołu znaleźli się m.in. dyrektor Narodowego Centrum Krwi; konsultant krajowy w dziedzinie transfuzjologii klinicznej; konsultant krajowy w dziedzinie hematologii; trzech przedstawicieli regionalnych centrów krwiodawstwa i krwiolecznictwa; przedstawiciele ministerialnych departamentów: Oceny Inwestycji, Polityki Lekowej i Farmacji oraz Budżetu i Finansów; reprezentant Głównego Inspektora Farmaceutycznego, przedstawiciel Narodowego Funduszu Zdrowia, dwie osoby z Narodowego Centrum Krwi oraz przedstawiciel Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jesienią ub.r. Ministerstwo Zdrowia informowało, że w resorcie prowadzone są prace analityczne, które mają na celu opracowanie rozwiązań prawnych i mechanizmów organizacyjnych zwiększających efektywność wykorzystania osocza pochodzącego od polskich dawców.

Polska nie ma fabryki frakcjonowania osocza. Gotowe produkty lecznicze wytworzone z osocza kupowane są od dostawców. Nadwyżki osocza są zbywane na bieżąco, w ramach umów zawartych z frakcjonatorami.

Laboratorium Frakcjonowania Osocza (LFO) było bohaterem jednej z najgłośniejszych afer końca lat 90. i początku kolejnej dekady. Spółka LFO, która jako jedyna w kraju miała produkować leki z osocza krwi, w 1997 r. zaciągnęła 32 mln dolarów kredytu od konsorcjum bankowego na budowę fabryki w Mielcu. Gwarancji w 60 proc. udzielił rząd Włodzimierza Cimoszewicza.

Spółka wykorzystała z kredytu 21 mln zł, ale zamiast fabryki wybudowano tylko dwie hale. Produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Banki wyegzekwowały od Skarbu Państwa, jako poręczyciela, prawie 61 mln zł.

W grudniu 2010 r. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło postępowanie konkursowe na budowę i uruchomienie pierwszej w Polsce fabryki przetwarzania osocza. Budowa fabryki miała umożliwić produkcję w kraju leków krwiopochodnych odpowiedniej jakości przy wykorzystaniu najnowszych technologii wykluczających ich zainfekowanie oraz uniezależnić Polskę od wahań cen światowych i drogiego importu. W 2012 r. MZ zatwierdziło rekomendację zespołu konkursowego w sprawie podpisania porozumienia dotyczącego budowy fabryki przetwarzania osocza, ale sprawa ostatecznie nie została sfinalizowana. 

Treść rozporządzenia: MZ ws. rekomendacji w zakresie koncepcji frakcjonowania osocza w Polsce

PAP - Katarzyna Lechowicz-Dyl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum