Mariusz Wołosz | 31-07-2017 09:01

Forma zatrudniania lekarzy nie jest tylko problemem dyrektorów szpitali

Aktualne orzecznictwo sądów stoi na stanowisku, że pracownik nie może łączyć pracy etatowej z pracą w ramach umowy cywilnoprawnej u tego samego pracodawcy, nawet, jeżeli ta druga umowa została zawarta za pośrednictwem podmiotu trzeciego. Stawia to szpitale w bardzo trudnej sytuacji - pisze w liście do ministra zdrowia Mariusz Wołosz, wiceprezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego*.

Mariusz Wołosz; FOT. PTWP

Aby w pełni wyjaśnić problem musimy wrócić do 2008 roku, kiedy zmiana ustawy o Zakładach Opieki Zdrowotnej wprowadziła obowiązek wliczania czasu dyżuru medycznego do czasu pracy lekarzy. Spowodowało to skutek w postaci braku możliwości zagwarantowania w szpitalach - przez zatrudniony już personel medyczny - ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych (tj. 24-godzinnej pracy przez 7 dni w tygodniu).

Jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji okazało się zawieranie umów (w drodze konkursów) pomiędzy szpitalami a podmiotami zewnętrznymi, które zapewniały swoim personelem medycznym prawidłową obsadę (głównie w zakresie dyżurów pielęgniarskich oraz lekarskich).

Częściowo jest tak, że personel medyczny, którym dysponują podmioty zewnętrzne, ma równocześnie podpisane umowy o pracę z naszymi szpitalami. Stan ten trwa do dnia dzisiejszego i był przez cały ten okres akceptowany - zarówno przez Państwową Inspekcję Pracy, jak i kontrolerów ZUS.

Aktualne orzecznictwo sądów stoi na stanowisku, że pracownik nie może łączyć pracy etatowej z pracą w ramach umowy cywilnoprawnej u tego samego pracodawcy, nawet, jeżeli ta druga druga została zawarta za pośrednictwem podmiotu trzeciego. Stawia to szpitale w bardzo trudnej sytuacji, gdyż to brak specjalistów zmuszał placówki do stosowania opisanej formy zatrudnienia

Obecnie zatrudnienie poprzez podmioty zewnętrzne zapewnia pełną obsadę dyżurową w oddziałach szpitali oraz poradniach, jednak w tych okolicznościach będziemy zmuszeni do rozwiązania umów z firmami zewnętrznymi, co spowoduje braki w obsadzie personel w szpitalach i zagrożenie możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych w trybie 24-godzinnym. Taki stan rzeczy może w przyszłości prowadzić do ograniczenia działalności szpitali, nawet przez konieczność podjęcia decyzji o zamykaniu niektórych oddziałów.

Uważamy, że problemy dotyczące zatrudniania (w obecnej sytuacji braku kadr na rynku pracy) to nie tylko sprawa dyrektorów szpitali, lecz temat ten powinien być rozpatrywany również na szczeblu centralnym i wymaga natychmiastowego przyjęcia rozwiązań systemowych w postaci regulacji prawnych.

Oczywiście podejmujemy stosowne kroki w celu wyeliminowania sytuacji prawnie wątpliwych, zamieszczamy na stronach szpitali ogłoszenia dotyczące zatrudnienia lekarzy i pielęgniarek, ogłaszamy konkursy dla lekarzy spoza naszych szpitali na dyżury kontraktowe (co również budzi nasze wątpliwości w zakresie przepisów prawa pracy - czy umowa kontraktowa z lekarzem, który nie ma podpisanej umowy o pracę w szpitalu nie będzie nosiła znamion umowy o pracę), aby zagwarantować ciągłość pracy szpitali.

Do tej pory ZUS nie kwestionował kontraktów cywilnoprawnych zawieranych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jednak w świetle obecnego orzecznictwa sądów takie formy zatrudnienia spowodują skutki finansowe dla pracodawców w zakresie składek ubezpieczeniowych odprowadzanych od całości wynagrodzenia pracownika. Wiąże się to również z zaległościami składkowymi i stawia kontrolowane szpitale w niezwykle trudnej sytuacji finansowej.

Biorąc powyższe pod uwagę zwracamy się z wnioskiem do Pana Ministra o pilne podjęcie ewentualnych inicjatyw, zwłaszcza ustawodawczych, które miałyby na celu zapewnienie dalszego prawidłowego funkcjonowania podmiotów leczniczych w kontekście możliwości stosowania różnych form zatrudnienia personelu medycznego. Jest to podyktowane interesem nie tylko podmiotów leczniczych, ale przede wszystkim leży w interesie pacjentów.

* Tekst jest obszernym fragmentem listu skierowanego przez Mariusza Wołosza, wiceprezesa Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego, do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.