Finansowanie leczenia przez NFZ - to już za mało

Autor: Daniel Mieczkowski/Rynek Zdrowia • • 12 maja 2011 16:37

Część dyrektorów szpitali zwraca uwagę na fakt, że mimo coraz lepszego sprzętu w lecznicach, dostępność do usług nie zwiększa się, ponieważ brakuje finansowania. Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej uważa, że poziom finansowania ochrony zdrowia jest dramatycznie niski, ale ma nadzieję na poprawę dzięki dodatkowym ubezpieczeniom.

Finansowanie leczenia przez NFZ - to już za mało

Rynek Zdrowia: - Szpitale w Polsce coraz częściej dysponują znakomitym sprzętem, dzięki środkom europejskim. Nierzadko nie jest on wykorzystywany w pełni, ponieważ brakuje środków z NFZ na procedury medyczne...

Maciej Hamankiewicz: - Cieszymy się, że szpitale dysponują coraz większą bazą materialną, która umożliwia coraz skuteczniejsze pomaganie chorym. Mam nadzieję, że przekształcone w spółki jednostki będą miały możliwość wykorzystywania sprzętu nie tylko na podstawie środków z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wydaje mi się, że pomogą tu uregulowania opracowane przez rząd dotyczące ubezpieczeń dodatkowych i alternatywnych. W tej chwili trwają zaawansowane prace dotyczące ubezpieczeń dodatkowych, a lada moment pojawią się projekty dotyczące ubezpieczeń alternatywnych. Jedna i druga regulacja umożliwi szersze wykorzystanie sprzętu. Szpitale będą również mogły wykorzystywać sprzęt w działalności niezwiązanej z finansowaniem z NFZ.

- Otwarcie mówiąc, pieniędze z NFZ już nie wystarczają na finansowanie potrzeb zdrowotnych?
- Fundusz jest posiadaczem takiej, a nie innej puli pieniędzy. Środki te zostały okrojone przez decyzje rządu między innymi dotyczące KRUS-u. W wyniku tych decyzji sytuacja zmierza do tego, że niestety NFZ nie będzie chciał i mógł finansować medycyny na właściwym dla kraju środkowoeuropejskiego poziomie.

Niedofinansowanie ochrony zdrowia w Polsce jest dramatyczne. Wyposażanie szpitali w nowoczesny sprzęt, identyczny jak ten, który funkcjonuje w krajach Europy Zachodniej, powinno być związane z proporcjonalnymi nakładami na ochronę zdrowia.

Obcenie w NFZ jest blisko 60 mld zł na finansowanie systemu, do tego dochodzi pula środków z innych źródeł na poziomie około 30-40 mld zł, łącznie daje to kwotę około 100 mld zł w systemie ochrony zdrowia. Gdybyśmy wyposażyli naszą służbę zdrowia w podobny sprzęt - przykładowo taki jak w niemieckiej ochronie zdrowia - to analogicznie finansowanie systemu w Polsce powinno być czterokrotnie wyższe, ale biorąc pod uwagę ogół środków w systemie. Dlatego finansowanie medycyny w kraju nie powinno zaczynać się i kończyć na Narodowym Funduszu Zdrowia.

- Płatnik tłumaczy, że nakłady na ochronę zdrowia z roku na rok się zwiększają. W 2004 r. na szpitalnictwo Fundusz przeznaczał 13,2 mld zł, w 2011 r. – 27 mld zł...
- Koszty funkcjonowania w ochronie zdrowia również gwałtownie się zwiększają. Właściwie jedyne co jest stałe, to niskie pensje pracowników ochrony zdrowia. Natomiast pozostałe koszty placówek - prąd, woda, paliwo do karetek, żywności dramatycznie wzrastają i to w większym tempie, niż wzrost nakładów Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przecież środki z NFZ służą nie tylko do finansowania określonych procedur medycznych, są zapłatą za tomografię, czy rezonans, ale również muszą objąć koszty hotelowe, transportowe, wszelkie inne. Koszty działalności wzrosły niewspółmiernie bardziej, niż finansowanie z NFZ. Dlatego uważam, że mimo pozornego wzrostu kwoty środków dostępnych w NFZ, realne możliwości działania w ramach tych środków nie zwięszyły się, a nawet zmalały.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum