Fiałek: mamy to, szpital zrezygnował z obciążania lekarzy kosztami badań

Autor: JW/Rynek Zdrowia • • 27 listopada 2019 12:54

"W jednym ze szpitali znika zapis o udziale lekarzy w finansowaniu zleconych przez nich badań. Mamy to!" - pochwalił się w mediach społecznościowych Bartosz Fiałek z OZZL, który jako pierwszy nagłośnił ten proceder.

Fiałek: mamy to, szpital zrezygnował z obciążania lekarzy kosztami badań
Bartosz Fiałek z OZZL jako pierwszy nagłośnił ten proceder Fot. Archiwum

Na dowód zmian Fiałek załączył skan dokumentu, który - jak zaznaczył - otrzymał 24 listopada. Jak dowiadujemy się ze "zmiany projektu umowy" na świadczenie usług zdrowotnych, faktycznie kontrowersyjny zapis zniknął.

Wcześniej jeden z punktów umowy mówił, że "wynagrodzenie z tytułu udzielonych porad zostanie pomniejszone o 20 proc. kosztów diagnostyki zleconej przez przyjmującego zamówienie w poradni, z wyłączeniem badań urodynamicznych. "Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do pokrycia 20 proc. kosztów zleconych w poradni badań diagnostycznych na podstawie faktury oraz wykazu badań, jaki otrzyma po zakończeniu każdego okresu rozliczeniowego. Termin płatności ustala się na 21 dni od dnia wystawienia faktury" - można było przeczytać w umowie.

Fiałek za "realne działanie" podziękował Rzecznikowi Praw Pacjenta. Zaapelował też do lekarzy, by zgłaszali kolejne placówki, które w taki sposób zawierają umowy na świadczenie usług.

We wtorek (26 listopada) zapowiedział, że do tematu pomniejszania wynagrodzeń lekarskich o koszt zlecanych przez nich badań wróci "za kilka dni". "Poza zmianą status quo w systemie opieki zdrowotnej, ważna jest współpraca ze środowiskiem. Doskonale wiemy, że wszelkie zmiany zaczynają się oddolnie" - napisał.

Nagłośniony proceder polega na tym, że w ramach kontraktu oferuje się lekarzowi określoną kwotę, którą pomniejsza się o koszt badań. Takie praktyki mają stosować przede wszystkim placówki działające w ramach umowy z NFZ, więc chcące oszczędzać. W efekcie im bardziej dokładną i kosztowną diagnostykę zleci lekarz, tym mniej zarabia, co de facto zmusza go do oszczędnego wystawiania skierowań.

Na dowód opisanego mechanizmu 12 listopada Fiałek opublikował screeny umów z lekarzami i rozliczeń za wykonane badania.

Jak podkreślił, pomniejszanie wynagrodzenia lekarzy pracujących najczęściej w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej o zlecone przez nich badania (niekiedy o część, niekiedy o wszystkie), jest niebezpieczne i dla pacjentów, i dla lekarzy. "Taki zapis musi zniknąć z umów zawieranych na świadczenie usług zdrowotnych, a na teraz apeluję do lekarzy - nie gódźcie się na takie warunki!" - pisał.

"Poraża powszechność zjawiska" - podsumowywał.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum