NIL/Rynek Zdrowia | 20-04-2021 15:21

Exodus lekarzy? Od początku roku aż 200 kolejnych rozważa wyjazd z Polski

Ok. 200 wniosków o wydanie zaświadczenia potrzebnego do pracy zagranicą zostało wydanych w I kwartale 2021 r. przez Okręgowe Izby Lekarskie - przekazał samorząd lekarski.

200 lekarzy wystąpiło z wnioskiem o zaświadczenie umożliwiające podjęcia pracy za granicą. Fot. Shutterstock

  • Rekordowa ilość wniosków o zaświadczenia umożliwiające lekarzom pracę w UE
  • Pogarszające się warunki pracy polskich lekarzy na skutek ograniczeń systemowych powodują, że nie są w stanie skutecznie leczyć chorych
  • NIL o sytuacji lekarzy: łatanie niedoborów kadrowych przemęczonymi lekarzami, wywieranie na nich presji, by brali jak największą liczbę dyżurów

Zaświadczenia o które wystąpiło już 200 lekarzy pozwolą osobom, które ukończyły studia lekarskie w Polsce, starać się o pracę na terenie Unii Europejskiej. To rekordowa liczba wniosków, nienotowana od wielu lat.

Jak wskazuje NIL, to efekt pogarszających się warunków pracy, które uniemożliwiają skuteczną pomoc pacjentom, a także nierówności płacowych.

Pogarszają się warunki pracy

Podczas spotkania przedstawicieli Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) z Zarządem Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) dyskutowano na temat pogarszających się warunków pracy polskich lekarzy, którzy, na skutek ograniczeń systemowych, nie są w stanie skutecznie leczyć chorych.

Rozmawiano o braku przygotowania systemu ochrony zdrowia trzeciej fali pandemii co skutkuje zwiększoną liczbą pacjentów, którzy za późno trafiają do szpitala i którym lekarze nie są w stanie pomóc. Wśród nich są także cierpiący na choroby inne niż COVID-19, których leczenie jest obecnie zaniedbywane przez decyzję o ograniczeniu zabiegów planowych.

Brak pomysłów na odbudowę systemu

Jak stwierdzili uczestnicy spotkania brakuje pomysłu na odbudowanie systemu zdrowia umożliwiającego korzystanie ze świadczeń zdrowotnych dla wszystkich przewlekle chorych.

Do ograniczeń systemowych dochodzą też fatalne warunki pracy - łatanie niedoborów kadrowych przemęczonymi lekarzami, wywieranie na nich presji, by brali jak największą liczbę dyżurów bez prawa do efektywnego wypoczynku, wreszcie – różnice w realizacji wypłat tzw. dodatku covidowego.

Wskazano także, że Ministerstwo Zdrowia do 30 września 2021 r. zwalniając szpitale z obowiązku zapewnienia odpowiedniej liczby kadry lekarsko-pielęgniarskiej, pod warunkiem, że utrzymają ciągłość leczenia, oznacza, że system ochrony zdrowia ukierunkowany został jedynie na walkę z COVID-19, zaś wszystkie inne potrzeby zdrowotne będą zaspakajane w miarę możliwości.

Zniechęca wizja podwyżek o 19 zł brutto

Zdaniem NIL i OZZL do pracy w Polsce nie zachęca lekarzy także wizja zapisanej w projekcie nowelizacji ustawy o płacach minimalnych w ochronie zdrowia podwyżki o 19 zł brutto miesięcznie.

Całą sytuację pogarszają również ułatwienia w podejmowaniu pracy w naszym zawodzie przez lekarzy z dyplomem spoza Unii Europejskiej. Bez znajomości języka polskiego oraz odpowiedniej weryfikacji ich kwalifikacji nie ma pewności czy ci lekarze będą w stanie pomóc naszym pacjentom. Obawiamy się, że będą stanowić dla nich zagrożenie.

NRL i OZZL zwracają uwagę, że "jeśli Ministerstwo Zdrowia i Rząd nie zmienią nastawienia do polskich lekarzy, tendencje emigracji wewnętrznej (z publicznego do prywatnego sektora polskiej ochrony zdrowia) oraz zewnętrznej (poza granice naszego kraju) będą się nasilać i nie będzie komu leczyć polskich pacjentów".