Ekspert: odwołanie ministra Radziwiłła nie zaskoczyło

Autor: PWX/Rynek Zdrowia • • 09 stycznia 2018 19:52

Nie jest zaskoczeniem, że minister Konstanty Radziwiłł został odwołany, gdyż od wielu miesięcy jego koncepcja zmian w ochronie zdrowia nie miała żadnego poparcia w środowisku medycznym. Wręcz przeciwnie, wiele jego działań wywoływało konflikty w systemie ochrony zdrowia - uważa dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ds. zdrowia z Uczelni Łazarskiego.

Jerzy Gryglewicz: Ministrowi zapamiętano to, iż wiele ostatacznych pomysłów de facto nie konsultowano ze środowiskiem medycznym, przez co wzbudzały niechęć. Fot. PTWP

Ekspert próbował odpowiedzieć na pytanie portalu rynekzdrowia.pl o możliwe powody odwołania ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, co miało miejsce we wtorek (9 stycznia) w ramach szerokiej rekonstrukcji rządu.

Jak zauważa dr Jerzy Gryglewicz, ministrowi zapamiętano to, iż wiele jego pomysłów ostatecznie nie konsultowano w pełni ze środowiskiem medycznym, przez co wzbudzały niechęć. Z części pomysłów minister się wycofywał.

- Koncepcja narodowej służby zdrowia, która była fundamentalnym elementem strategii ministra Radziwiłła ostatecznie doznała porażki. Nie udała się likwidacja NFZ i utworzenie Urzędu Zdrowia Publicznego. W ciągu dwóch dwóch lat funkcjonowania praktycznie z sześciu punktów strategii zrealizowano tylko dwa. Powstała sieć szpitali, która niewiele zmieniła w systemie ochrony zdrowia. I częściowo zrealizowano założenia leżące u podstaw ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej  - rozważa ekspert.

Dodaje, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, zamiast złagodzić, spowodowała tak naprawdę eskalację konfliktu ze środowiskiem.

Jak przypomina dr Gryglewicz, falstartem zakończył się krótkotrwały i zaskakujący pomysł ministra wprowadzenia opłat w szpitalach publicznych za zabiegi wykonywanie komercyjnie. Nie znalazł on zrozumienia w rządzie, który prezentuje "bardzo socjalną koncepcję ochrony zdrowia".

Duże emocje spowodowało przyjmowanie pewnych rozwiązań bez konsultacji. - To było działanie nieprzemyślane. Na całym świecie projekty, które nie mają poparcia środowiska medycznego, zwłaszcza lekarzy i pielęgniarek, kończą się źle. Mieliśmy bardzo duże emocje, a mało długofalowych, merytorycznych, dopracowanych pomysłów na rozwiązanie problemów w systemie ochrony zdrowia - stwierdza dr Gryglewicz.

Na odwołaniu ministra Radziwiłł zaważył ostatecznie - jak się wydaje - brak porozumienia z rezydentami. - Co zaskakujące, o ile na początku kariery na stanowisku minister miał duże wsparcie środowisk medycznych, o tyle pod koniec praktycznie nie było żadnej instytucji, która by go w istotny sposób wspierała. Wręcz można było odnieść wrażenie, że wszyscy prowadzący dialog z ministrem byli już zmęczeni sytuacją - podsumowuje ekspert.

Czytaj też: Sieć szpitali, 6 proc. PKB na zdrowie, protest rezydentów - jak zapamiętamy 2 lata Radziwiłła

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum