Eksperci: system ochrony zdrowia marnotrawi środki

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 16 września 2015 13:41

Ruszyła kampania "Głosuję na zdrowie". W Polsce potrzeba inwestycji zwiększających efektywność systemu ochrony zdrowia i poprawiających dostęp do nowoczesnego leczenia - mówią uczestnicy debaty zorganizowanej przez PAP.

Eksperci: system ochrony zdrowia marnotrawi środki
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Inicjatorem kampanii, którą zainaugurowano w środę (16 września) w Warszawie, jest Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

Polacy nie tylko deklarują, że zdrowie jest dla nich najważniejszą wartością, ale też podejmują działania, żeby coś zmienić: spada odsetek palaczy i odsetek wypalanych papierosów, a Polacy z własnej kieszeni dokładają duże pieniądze do systemu ochrony zdrowia - zauważył socjolog, prof. Janusz Czapiński.

Powołał się na badanie, z którego wynika, że w stosunku do 2013 r. wydatki na łapówki w ochronie zdrowia wzrosły w Polsce o 33 proc. O 60 proc. wzrósł natomiast odsetek osób, które łapówki wręczają.

- Nie sądzę, że to świadczy o upadku moralnym polskiego społeczeństwa. To jeden ze sposobów ochrony zdrowia. Jak są kolejki, pacjenci chcą je skrócić. Jak to zrobić? Łapówka jest zazwyczaj mniejsza niż wydatek na to samo leczenie w prywatnej placówce - mówił.

Zauważył jednocześnie, że w stosunku do roku 2013 mniej jest Polaków gotowych wykupić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne.

- Pieniędzy w ochronie zdrowia jest wystarczająco dużo, są one jednak nieefektywnie wydawane.  Priorytetem są procedury, a nie zdrowie pacjenta - oceniła ekonomistka prof. Elżbieta Mączyńska.

Jej zdaniem w Polsce dochodzi do marnotrawienia środków, których brakuje m.in. na nowoczesne technologie.

- Zastanówmy się, co zrobić, by jak najszybciej umożliwić ludziom nowoczesne leczenie - apelowała. Jako przykład dobrego rozwiązania w tym zakresie wskazała kompensacyjne ubezpieczenia, które proponują onkolodzy.

Według ekspertów w starzejącym się społeczeństwie polskim będzie coraz więcej osób chorych na nowotwory i inne choroby przewlekłe, których w większości nie można wyleczyć.

- Będą chorowali coraz starsi, którzy poza nowotworami będą zapadali też na inne choroby. Ich mobilność, możliwość dotarcia do lekarza będzie się pogarszała - mówił kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Europejskiego Centrum Zdrowia w Otwocku, prof. Tadeusz Pieńkowski.

Jego zdaniem wobec takiej perspektywy w Polsce musi się zmienić spojrzenie na innowacyjne terapie i leki. Nie chodzi jedynie o leki przedłużające życie, ale i o takie, które np. wygodniej jest przyjmować, jak choćby zastrzyki zamiast długotrwałych wlewów dożylnych.

- Fakt postępu technologicznego w medycynie jedynie w minimalny sposób przekłada się na losy polskich chorych - zauważył. Dodał, że polski system bardzo niechętnie refunduje nowe leki, a jeśli już, to z ogromnym opóźnieniem.

Według ekonomistki, dr Małgorzaty Gałązki-Sobotk z Rady NFZ, dyrektora Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, "polski system ochrony zdrowia bez innowacji absolutnie nie będzie w stanie iść do przodu".

- Jeśli chcemy nadrobić dystans polskiego systemu ochrony zdrowia względem tych, które uznajemy za wzorcowe, nie możemy tego robić drobnymi krokami, tylko musimy zastosować rozwiązania absolutnie radykalne i takie, które dają nam większą prędkość, by nadrabiać zaległości - powiedziała dr Gałązka-Sobotka.

- To, czego nam brakuje, i co my postrzegamy jako producenci innowacyjnych rozwiązań, to ta mała chęć płatnika publicznego do szybkiego wdrażania innowacyjnych rozwiązań - powiedziała prezes INFARMY, Ewa Grenda. - Chcę podkreślić, że nie mówimy o innowacji samej w sobie. My mówimy o sprawdzonej, skutecznej, nowej metodzie, czy to technologii lekowej, czy technologii leczenia - dodała.

Ekonomista prof. Witold Orłowski za słabość systemu ochrony zdrowia uznał zarządzanie.

- Nie dorobiliśmy się czegoś, co można by nazwać inteligentnym systemem wydawania pieniędzy na ochronę zdrowia. Stosunkowo mało jest u nas tego, co jest tanie, a daje duży efekt, np. profilaktyki. Więcej wydaje się na drogie leczenie szpitalne - podkreślał.

Dodał, że społeczeństwo nie wymaga od polityków zmiany systemu, a jedynie skrócenia kolejek do specjalistów, a temat zdrowia praktycznie nie jest obecny podczas kampanii wyborczej.

Prof. Orłowski dodał, że pomiędzy tym, co społeczeństwo polskie sądzi o zdrowiu, a gotowością do działań i płacenia, istnieje duża luka. Zauważył też, że kolejek do specjalistów czy określonych zabiegów nie da się skrócić, jeśli pacjenci nie będą przynajmniej w minimalnym stopniu współpłacić za leczenie.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze