Eksperci: ostatni dzwonek, by naprawić system zaopatrzenia szpitali w środki ochronne

Autor: MAK/Rynek Zdrowia • • 11 sierpnia 2020 19:38

Wirusolodzy biją na alarm, że jesienią czeka nas drastyczny wzrost zakażeń, tym większy, że do SARS-CoV-2 dołączy wirus grypy. Szpitale już powinny zacząć przygotowywać się na prawdziwe oblężenie i zaopatrzyć w niezbędne środki ochrony, by móc bezpiecznie i skutecznie leczyć pacjentów - zaznaczają eksperci.

Eksperci: ostatni dzwonek, by naprawić system zaopatrzenia szpitali w środki ochronne
FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- Medisept, największy polski producent profesjonalnych środków do dezynfekcji ostrzega, że to ostatni dzwonek, by wyciągnąć wnioski z pierwszych tygodni pandemii i zapobiec ponowieniu sytuacji, kiedy szpitale zostają bez środków ochrony, a producenci środków do dezynfekcji bez surowców - czytamy w informacji prasowej tej firmy.

Kryteria dotychczas regulujące istniejący w Polsce system zaopatrywania szpitali, w obliczu pandemii okazały się niewystarczające. W krytycznym momencie Agencja Rezerw Materiałowych dostarczyła podstawowe środki dezynfekcyjne głównie do szpitali jednoimiennych, jednak duża liczba placówek była zmuszona do wstrzymania planowanych zabiegów, bądź ograniczenia działalności w inny sposób w konsekwencji braku m.in. produktów do dezynfekcji.

Zagrożenia wynikające z braku surowców
- Osobnym wątkiem jest kwestia jakości środków do dezynfekcji dostarczonych przez Agencję Rezerw Materiałowych. W szpitalach na etapie przetargów określane są składniki zamawianych środków dezynfekcyjnych, na co mają działać i jakie są czasy ich działania - odpowiednio dostosowane do oddziałów, na których są stosowane - mówi Łukasz Wais, prezes Centrum Medycznego w Łańcucie, które zostało przekształcone w szpital jednoimienny.

I dodaje: - Na etapie przetargu żądamy od firm specyfikacji, pozwoleń i wyników określonych badań, natomiast środki, które otrzymaliśmy z ARM pochodziły z jednostek, które dotychczas się tym nie zajmowały.

W tym samym czasie krajowi producenci profesjonalnych produktów biobójczych - jak Medisept - walczyli o dostęp do niezbędnych surowców, by móc zaspokoić lawinowy popyt na te produkty. Pandemia jasno pokazała, że uzależnienie produkcji środków do profesjonalnej dezynfekcji od spirytusu sprowadzanego z zagranicy jest błędem.

W najbardziej newralgicznych momentach skutkuje to zatorami w zaopatrzeniu służby zdrowia, pomimo że polska baza surowcowa, jeśli chodzi o spirytus jest w stanie zaopatrzyć w pełnym zakresie zarówno część konsumpcyjną rynku, paliwową, jak i część przeznaczoną na produkcję środków dezynfekcyjnych.

- Jesteśmy największym producentem spirytusu w UE, jest on najwyższej jakości. Mamy zarówno duże przemysłowe, jak i małe gorzelnie, które mogą przestawić się na produkcję z konsumpcyjnej na inną. Problemem okazują się kwestie biurokratyczne związane z uzyskiwaniem odpowiednich pozwoleń na skażanie alkoholu przeznaczonego do produkcji profesjonalnej dezynfekcji - wyjaśnia Witold Włodarczyk prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.

Kluczowe surowce, strategiczne produkty
W sytuacji, kiedy zbliża się okres mogący wywołać lawinowy wzrost zakażeń i zachorowań, z zaproszeniem do dialogu i propozycją rozwiązań występuje Medisept. - Uważam, że należy wyciągnąć wnioski i zrobić wszystko, aby sytuacja z początku pandemii się nie powtórzyła - mówi Przemysław Śnieżyński, prezes Medisept.

- W obliczu nadchodzącego wzrostu zachorowań, by zapobiec związanemu z nimi kolejnemu kryzysowi, konieczne jest stworzenie listy surowców i produktów strategicznych oraz jak najszybsze wprowadzenie zmian legislacyjnych zapewniających wsparcie rodzimym producentom i dostawcom surowców, gwarantujące tym samym samowystarczalność produkcji i niezależność dostaw dla placówek służby zdrowia - zaznacza.

Proponowana lista produktów strategicznych obejmowałaby środki, które umożliwiają ratowanie życia, profilaktykę, zahamowanie rozwoju i walkę z epidemiami. Wśród nich wymieniane są: profesjonalne środki do dezynfekcji rąk, narzędzi i powierzchni, indywidualne środki ochrony, takie jak maski, fartuchy, przyłbice, rękawiczki, a także surowce niezbędne do produkcji tych materiałów.

Potrzebny jest dialog i wymiana informacji
- W obecnej sytuacji zdominowania rynku przez podmioty globalne, brak wsparcia instytucjonalnego sprawia, że krajowi producenci skazani są na mniejszościowy udział w rynku. Prowadzi to do niebezpiecznej sytuacji, kiedy zagraniczni dostawcy mogą wbrew umowom wycofać się z realizacji zamówień i pozostawić system opieki zdrowotnej bez właściwego zabezpieczenia w produkty strategiczne. Sytuacji nie poprawia fakt, że brakuje nam dywersyfikacji dostaw surowców oraz stabilnej bazy surowców własnych - informuje Medisept.

- Aby naprawić obecny stan uzależnienia od podmiotów zagranicznych, trzeba umożliwić polskim producentom surowców niezbędnych przy produkcji środków dezynfekcyjnych wejście na listę certyfikowanych dostawców European Chemicals Agency. Działania na rzecz podmiotów produkujących w Polsce, pomogą uniknąć ponownego kryzysu surowcowego w przypadku ewentualnego zamknięcia granic. Dowodem tego, jak potrzebne są regulacje dywersyfikujące produkcję i włączenie w nią polskich podmiotów jest kwietniowy brak izopropanolu, niezbędnego do produkcji środków dezynfekcyjnych, a który nie jest w ogóle produkowany w Polsce - czytamy w informacji prasowej.

Eksperci wskazują, że w celu uniknięcia kolejnych kryzysów w zaopatrzeniu w produkty niezbędne w walce z epidemiami potrzebny jest dialog i wymiana informacji pomiędzy producentami, stroną rządową a szpitalami.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum