EDM. Szpitale mają narzędzia informatyczne, ale często nie potrafią z nich korzystać

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia13 listopada 2021 16:23

Nie brakuje nam już narzędzi do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Brakuje natomiast w wielu szpitalach osoby, która pokieruje zreorganizowaniem pracy placówki, by w pełni wykorzystywać już działające w nich rozwiązania i systemy informatyczne - uważa Rafał Włach z CompuGroup Medical Polska.

Prowadzenie EDM wymaga dyscypliny od pracowników placówek medycznych FOT. PAP/Andrzej Grygiel
  • Prowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej wymaga dyscypliny od pracowników placówek, między innymi w zakresie bieżącego uzupełniania zasobów EDM - mówi Katarzyna Grzywak-Ptasznik, wiceprezes Comarch Healthcare
  • Rafał Włach, dyrektor handlowy CompuGroup Medical Polska: - Ważne jest upowszechnienie w polskich szpitalach zarządzania procesowego. To znacznie ułatwi wprowadzanie zmian związanych w wymogiem prowadzenia EDM
  • Wyjaśniamy naszym partnerom, że prowadzenie i wymiana EDM pozwolą w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba, zajrzeć lekarzom do dokumentacji oraz przebiegu czy historii leczenia w innych placówkach - wskazuje Szymon Chamuczyński, dyrektor Działu Produktów Masowych Asseco Poland

1 lipca br. wszedł obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) oraz umożliwiania jej wymiany między placówkami. Jak jednak wynika z raportu Centrum e-Zdrowia opublikowanego w sierpniu br., ponad 69 proc. placówek medycznych nie poddaje digitalizacji dokumentacji medycznej prowadzonej w postaci papierowej, a aż 93 proc. podmiotów wciąż udostępniania innym lecznicom dokumenty w postaci wydruku.

Rynek Zdrowia pyta ekspertów, jakie, w ich opinii, są zasadnicze powody, dla których w wielu placówkach prowadzenie e-dokumentacji medycznej przebiega na razie dość opornie.

Prowadzenie e-dokumentacji medycznej wymaga dyscypliny

Katarzyna Grzywak-Ptasznik, wiceprezes Comarch Healthcare zwraca uwagę, że wciąż wielu pracowników nie ma pełnej wiedzy, czym jest elektroniczna dokumentacja medyczna. - Przyczyną tego stanu rzeczy są nie tylko stare przyzwyczajenia, ale też problemy prawne związane z powszechnym prowadzeniem EDM - podkreśla.

- Z jednej strony mamy rozporządzenia dotyczące wdrażania EDM, ale z drugiej strony borykamy się z problemem dotyczącym zasad uzyskiwania zgód pacjenta na udostępnianie e-dokumentacji. Nie jest sprecyzowane czy zgoda wyrażona elektronicznie np. na tablecie będzie brana pod uwagę przez sądy. Jest tu pewna luka prawna - dodaje Katarzyna Grzywak-Ptasznik.

- Nie ukrywam też, że jako dostawcy rozwiązań informatycznych także nadal uczymy się dostosowywania systemów do potrzeb podmiotów leczniczych - aby był szybsze i sprawniejsze dla użytkowników. Na też zależy na automatyzacji wielu procesów związanych z prowadzeniem i wymianą EDM - podkreśla wiceprezes Comarch Healthcare.

Zaznacza, że prowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej jest ogromnym przedsięwzięciem organizacyjnym dla placówek ochrony zdrowia: - Oczywiście w podmiotach dobrze i od lat informatyzowanych przejście na EDM przebiega zdecydowanie sprawniej niż w jednostkach, które mają jeszcze w tym zakresie zaległości - zaznacza.

- Pamiętajmy również, że prowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej wymaga dyscypliny od pracowników placówek, między innymi w zakresie bieżącego uzupełniania zasobów EDM. O sprawny przebieg tych procesów muszą też zadbać zarządzający podmiotami leczniczymi - zastrzega Katarzyna Grzywak-Ptasznik.

Czytaj też: EDM wciąż przegrywa z długopisem. Co z e-rewolucją w dokumentacji medycznej?

Brakuje zarządzania procesowego

Na konieczność prowadzenia dalszej edukacji personelu jednostek ochrony zdrowia dotyczącej prowadzenia i wymiany EDM zwraca też uwagę Rafał Włach, dyrektor handlowy CompuGroup Medical Polska.

- Nadal nie wszyscy pracownicy placówek medycznych odróżniają dwa pojęcia: elektroniczną dokumentację medyczną od dokumentacji medycznej prowadzonej w formie elektronicznej. W obszarze EDM w znaczeniu ustawowym możemy już mówić o pewnych sukcesach. To 5 dokumentów, które są już objęte obowiązkiem ich prowadzenia w formie elektronicznej (m.in. informacja o rozpoznaniu choroby, informacja dla  lekarza  kierującego, kartę informacyjna z leczenia szpitalnego - red.) - wskazuje ekspert.

- Trzeba natomiast więcej rozmawiać o części dokumentacji medycznej prowadzonej w formie elektronicznej, która nie podlega jeszcze ustawowemu obowiązkowi jej udostępniania oraz wymiany w ramach EDM - zaznacza Rafał Włach.

- Dlatego tak ważne jest procesowe zarządzanie leczeniem w Polsce. Nie brakuje nam już narzędzi do prowadzenia EDM. Brakuje natomiast w wielu szpitalach osoby, która pokieruje zreorganizowaniem pracy placówki, między innymi po to, by w pełni wykorzystywać już działające w nich rozwiązania i systemy informatyczne. To człowiek, który powinien odpowiadać za zmiany procesowe w przedsiębiorstwach, jakimi także są szpitale - podkreśla dyrektor Włach.

- Wprowadziliśmy pilotażowy program w jednym ze szpitali, zatrudniając na pół roku menedżera, który wcześniej nie pracował w żadnej placówce medycznej. Jego zadaniem będzie dokładne przeanalizowanie pracy każdego oddziału i przygotowanie wprowadzania zmian w tej placówce - związanych, m.in. z informatyzacją - w oparciu o nowoczesne modele zarządcze, które wskazują, jak zachęcać pracowników do aktywnego angażowania się we wdrażane modyfikacje organizacyjne - tłumaczy dyrektor ekspert.

- Dopiero po przeprowadzeniu takiego procesu możemy przystąpić do codziennego wykorzystywania narzędzi informatycznych, między innymi w zakresie prowadzenie i wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej - podsumowuje dyrektor Rafał Włach.

EDM nie dotyczy tylko szpitali

W kontekście wejścia 1 lipca br. obowiązku prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej oraz umożliwiania jej wymiany między placówkami, mówi się przede wszystkim o szpitalach. Tymczasem obowiązek ten dotyczy także przychodni POZ i gabinetów lekarskich. Jak te właśnie podmioty są przygotowane do prowadzenia i wymiany EDM?

- Najwięcej pacjentów korzysta na co dzień z podstawowej opieki zdrowotnej. Obsługujemy ok. 10 tysięcy przychodni, poradni i gabinetów lekarskich. Placówki te posiadają oczywiście narzędzia informatyczne pozwalające, między innymi gromadzić informacje o pacjentach. Nie muszą to być wyłącznie dane w ramach EDM - zaznacza Szymon Chamuczyński, dyrektor Działu Produktów Masowych Asseco Poland.

I dodaje: - Około 70 proc. naszych klientów posiada wszelkie niezbędne oprogramowania i licencje, a personel tych placówek ma za sobą szkolenia dotyczące prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Czy już teraz prowadzą EDM?

- To zależy od typu placówki, a także zakresu udzielanych świadczeń. Wyjaśniamy naszym partnerom, że prowadzenie i wymiana EDM pozwolą w przyszłości, jeśli będzie taka potrzeba, zajrzeć lekarzom do dokumentacji oraz przebiegu czy historii leczenia w innych placówkach - tłumaczy ekspert.
- Myślę jednak, że potrzebny jest pewien system zachęt mobilizujących placówki do prowadzenia EDM - podkreśla dyrektor Chamuczyński.

Przypomina, że publiczny płatnik prowadził program dofinansowania sprzętu informatycznego, m.in. właśnie dla przychodni i gabinetów lekarskich.

Czytaj też:

Dotarcie do komputera i zalogowanie się nadal bywa dla lekarzy czasochłonne

EDM. Firmy informatyczne mają za co przepraszać szpitale? "Bywają trudne momenty"

Wszystkie wypowiedzi zanotowano podczas październikowego XVII Forum Rynku Zdrowia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum