Dzierżawa operatorska, czyli dać szpital i mieć szpital

Autor: Paweł Kaźmierczyk, Piotr Najbuk/Kancelaria DZP • • 13 stycznia 2017 08:06

Dzierżawa operatorska umożliwia współpracę publicznych placówek ochrony zdrowia z prywatnymi inwestorami. Rozwiązanie to może być nadal wykorzystywane w obecnym stanie prawnym, bowiem tzw. ustawa dekomercjalizacyjna nie uniemożliwiła zawierania tego typu umów - przypominają w komentarzu prawnicy z kancelarii DZP, Paweł Kaźmierczyk i Piotr Najbuk.

Piotr Najbuk, Praktyka Life Sciences w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

Podstawowym założeniem dzierżawy operatorskiej jest zapewnienie inwestycji w majątek strony publicznej przy braku jakiejkolwiek ingerencji w strukturę własnościową - cały szpital pozostaje w dalszym ciągu własnością samorządu, w żadnym momencie nie dochodzi do jego zbycia. Umowę tego typu mogą zawrzeć zarówno podmioty działające jako spółki kapitałowe, jak i samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej.

Dzierżawa operatorska jest rozwiązaniem bazującym na przepisach prawa cywilnego dotyczących tradycyjnej dzierżawy uzupełnionych o dodatkowe postanowienia. Przedmiotem umowy zawieranej przez stronę publiczną (podmiot tworzący) z operatorem będącym prywatną spółką jest dzierżawa składników majątkowych (np. budynków, sprzętu) niezbędnych do prowadzenia działalności leczniczej.

W szczególności dotyczyć to będzie dzierżawy przedsiębiorstwa podmiotu leczniczego. W ramach umowy nowy podmiot leczniczy przyjmuje na siebie ogół praw i obowiązków dotychczasowego podmiotu, związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych oraz zobowiązuje się do dokonania określonych inwestycji (np. wyremontowania izby przyjęć, zakupu sprzętu kardiologicznego) i uiszczania czynszu.

Co ważne i warte podkreślenia, dzierżawa jest także narzędziem umożliwiającym zachowanie lub zwiększenie jakości udzielanych świadczeń. Spółka operatorska powinna złożyć wniosek o cesję umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia w zakresie świadczeń udzielnych dotąd przez wydzierżawiającego (wymagana jest pisemna zgoda dyrektora oddziału wojewódzkiego Funduszu). Gwarantuje to zachowanie ciągłości nieodpłatnej opieki zdrowotnej.

Więcej niż tradycyjna dzierżawa
Dzierżawa operatorska to tzw. umowa nienazwana, nie wynika bowiem wprost z przepisów prawa. Podstawą prawną jej konstrukcji są regulacje Kodeksu cywilnego dotyczące dzierżawy (przepisy art. 693-709). Określają one stosunek prawny, w którym wydzierżawiający zobowiązuje się oddać dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a dzierżawca zobowiązuje się płacić wydzierżawiającemu umówiony czynsz. Należy ponadto pamiętać, że do dzierżawy stosuje się także przepisy o najmie.

Jako stosunek cywilnoprawny, umowa dzierżawy operatorskiej może byś swobodnie kształtowana przez jej strony. Konieczne jest jednak zawarcie w jej treści obligatoryjnych elementów, tj. określenia stron umowy, określenia rzeczy lub praw przynoszących pożytki, wskazanie pożytków przypadających dzierżawcy oraz określenie wysokości i rodzaju czynszu.

Zawarcie umowy dzierżawy operatorskiej następuje w trybie konkursowym na podstawie ustawy o gospodarce nieruchomościami. Należy także mieć na uwadze przepis art. 231 Kodeksu pracy; zgodnie z nim nowym pracodawcą pracowników wydzierżawianej placówki stanie się operator. Oznacza to m.in. zachowanie dotychczasowych warunków pracy i płacy.

Współpraca wciąż możliwa
Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej z dnia 10 czerwca 2016 r., zwana też ustawą dekomercjalizacyjną, dokonała istotnych zmian względem zasad funkcjonowania publicznych podmiotów wykonujących działalność leczniczą - wprowadziła m.in. wymóg posiadania nie mniej niż 51% kapitału zakładowego spółki kapitałowej wykonującej działalność leczniczą przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego oraz zakaz wypłacania dywidendy w publicznych spółkach medycznych.

Konstrukcja prawna dzierżawy operatorskiej nie stoi co do zasady w sprzeczności z przepisami wprowadzonymi w ramach nowelizacji. W ramach tego typu umowy nie dochodzi bowiem do zmiany struktury właścicielskiej spółek publicznych, umowa nie ma też wpływu na wykonywanie prawa głosu w ich organach.

Nie dochodzi ponadto do naruszenia zakazu wypłacania dywidendy - opłacany w ramach umowy czynsz dzierżawny stanowi płatność o zupełnie innym charakterze prawnym i ekonomicznym. Niemniej należy pamiętać, że kontrakty operatorskie mogą być różnie ukształtowane, dlatego należy każdorazowo dokonać analizy prawnej dopuszczalności zawarcia konkretnej umowy.

Coraz częstsze rozwiązanie
Proces przekształcania samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe nie zrealizował pokładanych w nim nadziei na oddłużenie placówek medycznych i poprawę ich funkcjonowania. Raport Najwyższej Izby Kontroli z marca 2015 r. poświęcony działalności szpitali samorządowych przekształconych w spółki kapitałowe rekomendował wprowadzenie przez spółki narzędzi usprawniających zarządzanie.

Sytuacja ta powoduje rosnące zainteresowanie narzędziem dzierżawy operatorskiej. Szacuje się, że rozwiązanie to jest już wykorzystywane lub rozważane przez kilkadziesiąt samorządów powiatowych. Dotychczasowe doświadczenia pozwalają na przedstawienie podstawowych zalet dzierżawy oraz głównych wyzwań z nią związanych.

Plusy i minusy
Dzierżawa operatorska to przede wszystkim korzyści finansowe. Podstawową zaletą tej instytucji jest powstrzymanie fali narastających długów placówki. Wydzierżawiający otrzymuje wskazany w umowie czynsz, który może zostać przeznaczony na spłatę dotychczasowych zobowiązań. Zawarty kontrakt może też zobowiązywać spółkę prywatną do uczynienia dodatkowych inwestycji na przecz placówki, które usprawnią jej funkcjonowanie w przyszłości.

Dzięki zastosowaniu tego rozwiązania możliwa staje się współpraca z partnerem prywatnym przy zachowaniu przez podmiot tworzący pełnej kontroli nad majątkiem oraz udzielanymi świadczeniami. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem, nie dochodzi też do prywatyzacji placówki.

Dzierżawa operatorska nie jest jednak rozwiązaniem idealnym. Zmiana podmiotu zarządzającego szpitalem na prywatną firmę wywoływać może początkowo opory pracowników i pacjentów. Najpoważniejszym zagrożeniem jest jednak niewywiązywanie się z postanowień umowy przez operatora, np. niepłacenie czynszu. Taka sytuacji zagrażałaby skuteczności całego przedsięwzięcia.

O czym należy pamiętać?
Na jednostkach samorządu terytorialnego spoczywa ustawowy obowiązek zapewnienia ochrony zdrowia mieszkańców. Samorząd nie może się go w żaden sposób wyzbyć, oddanie szpitala w dzierżawę nie zmienia nic w tej kwestii. Dlatego też w interesie wydzierżawiającego jest zapewnienie kontroli nad poprawną realizacją umowy, która zagwarantuje pewność względem tego, co dzieje się z majątkiem będącym przedmiotem dzierżawy i procesem udzielania świadczeń.

Dokonuje się to na dwóch płaszczyznach - na podstawie przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym oraz na mocy postanowień umowy zawartej z operatorem. Należy zwrócić uwagę, że art. 696 Kodeksu cywilnego stanowi, że dzierżawca powinien wykonywać swoje prawo zgodnie z wymaganiami prawidłowej gospodarki - nie może on zmieniać gospodarczego przeznaczenia przedmiotu dzierżawy bez zgody wydzierżawiającego.

Po zakończeniu trwania stosunku dzierżawy, operator jest w obowiązku zwrócić go w takim stanie, w jakim powinien się znajdować przy używaniu zgodnie z przeznaczeniem. Równie ważne jest zagwarantowanie pracy dotychczasowym pracownikom, a pacjentom ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych po przejęciu zarządzania szpitalem przez podmiot prywatny.

Skutkiem niedopełnienia powyższych obowiązków jest możliwość wypowiedzenia umowy przez wydzierżawiającego bez zachowania terminów wypowiedzenia po uprzednim bezskutecznym upomnieniu, jeżeli poczynione zmiany prowadzą do utraty lub pomniejszenia wartości gospodarczej przedmiotu dzierżawy.

Paweł Kaźmierczyk, Piotr Najbuk
Prawnicy Praktyki Life Sciences
Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka sp. k.

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum