Dyscyplinarka za "narażenie szpitala na utratę płynności finansowej"

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 03 lutego 2009 12:04

W poniedziałek (2 lutego) został dyscyplinarnie zwolniony z funkcji dyrektora Centralnego Szpitala Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Zbigniew Swoboda. Wśród przyczyn zwolnienia, jakie rektor ŚUM zarzuciła dyrektorowi Swobodzie najważniejszym jest zarzut drastycznego pogorszenia się sytuacji finansowej CSK.

Zwolnienie dyscyplinarne dyrektora CSK jest pierwszym takim przypadkiem w historii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. O odwołaniu Swobody mówiło się w kuluarach już od dość dawna, ale nikt nie spodziewał się, że będzie to zwolnienie dyscyplinarne. W poniedziałek Swoboda otrzymał od prof. Ewy Małeckiej-Tendery, rektor ŚUM, propozycję odejścia za porozumieniem stron, ale z natychmiastowym skutkiem. Odmówił. Wtedy wręczono mu dyscyplinarne zwolnienie z uzasadniającymi je przyczynami.

Owe przyczyny zwolnienia dyrektora Swobody to nie tylko zarzuty dotyczące drastycznego pogorszenia się sytuacji finansowej szpitala, chociaż to jest główna przyczyna. Szpital osiągnął ujemny wynik finansowy, wynosi on minus 6,5 mln zł. Ponadto po raz pierwszy od lat doprowadzono do powstania w szpitalu zobowiązań wymagalnych na kwotę blisko 4 mln zł, wobec których upłynęły terminy płatności. Zarzut ten został poszerzony o narażenie szpitala na utratę płynności finansowej.

Na długiej liście, obok spraw finansowych, dyrektorowi Swobodzie rektor ŚUM zarzuca się m. in. utrudnianie prowadzenia kontroli zarówno przez kontrolerów NIK jak i uczelnianych. Zarzuca mu się, że w czasie kontroli nie udostępniał kontrolerom wymaganych dokumentów. Nie dokonał weryfikacji zawartych przez CSK zanim objął funkcję dyrektora, ale wciąż obowiązujących, umów na prowadzenie badań klinicznych, o co występowała rektor ŚUM. Nie wprowadził także, wymaganej przepisami prawa farmaceutycznego ewidencji próbek do badań klinicznych.

Kto zostanie powołany na stanowisko zajmowane do tej pory przez Zbigniewa Swobodę? Rzecznik prasowy ŚUM, Izabela Koźmińska-Życzkowska - mówi portalowi rynekzdrowia.pl :

- Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Rektor ŚUM prowadzi w tej chwili rozmowy z kandydatami na stanowisko dyrektora CSK a decyzja zostanie podjęta bezzwłocznie.

Dyrektor Swoboda nie uznaje argumentu władz uczelni o drastycznym pogorszeniu się sytuacji finansowej szpitala. W najbliższych tygodniach, jego zdaniem CSK ma otrzymać z NFZ około 5,5 mln zł, co praktycznie zniweluje ujemny wynik finansowy szpitala.

– W tej sprawie wcześniej była prowadzona korespondencja pomiędzy rektorem ŚUM a dyrektorem ĆŚK, który został poproszony o to, aby wskazał, co zrobi, by poprawić sytuację finansową szpitala – wyjaśnia rzecznik prasowy Uniwersytetu. – Pani prof.Małecka-Tendera długo czekała na odpowiedź. W końcu ją otrzymała, podpisaną przez wicedyrektora ĆŚK, w której wyjaśniono, że szansą dla szpitala jest wypłata nadwykonań przez NFZ. W ocenie tego stanowiska wzięto pod uwagę realia. Uczelnia obawia się, że wypłacenie przez fundusz należności za wszystkie nadykonania w szybkim terminie może być trudne. Natomiast za wymagalne zobowiązania ĆŚK należy zapłacić już. Szpital stracił płynność finansową.

– Powodem jaki podano za przyczynę mojego zwolnienia są złe wyniki finansowe szpitala – wyjaśnia Zbigniew Swoboda. – Kwota ta na koniec grudnia wynosiła 6 mln zł na minusie, ale przy uwzględnieniu spornej kwoty z NFZ w wysokości 5 mln - to już tylko 1 milion. Dzisiaj otrzymaliśmy komunikat z NFZ, że mamy do podpisania dwa aneksy - na 2,5 mln i 1 mln złotych. Tak więc 3,5 mln ze spornej kwoty zostanie podpisane z NFZ i zapłacone przez fundusz. To doskonale poprawi wynik finansowy szpitala z minus 6 mln na minus 2,5 mln. O pozostałe 1,5 mln złotych, że NFZ je rozliczy, też jestem spokojny. Gdyby wziąć to pod uwagę to wynik miliona złotych na minusie szpitala, jest dwukrotnie lepszym od zaakceptowanego przez panią rektor pół roku temu. I jest to wynik nie przekraczający 30 procent odpisu amortyzacyjnego. Jest to kolejny lepszy wynik od czasu kiedy powierzono mi funkcję dyrektora CSK. Powody mojego zwolnienia były zatem zupełnie inne. Ja ich w każdym bądź razie nie znam. Jest to dla mnie bardzo przykre i jest całkowitym zaskoczeniem.

- Rektor zarzuca panu, że po raz pierwszy od wielu lat wymagalne zadłużenie szpitala wynosi aż 4 mln złotych.

- Dokładnie jest to kwota 3,9 mln, i jeśli pieniądze z NFZ przekażemy na spłatę zobowiązań to zostanie kwota zaledwie 400 tysięcy. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że to zadłużenie wynika z wprowadzenia w lipcu systemu jednorodnych grup pacjentów. Szpital, wykonując te same procedury co w maju czy czerwcu, nagle znalazł się w sytuacji gdzie z racji innej wyceny na pewnych oddziałach wykonano 140-160 procent kontraktu, a na innych, jak np. neurologia wykonano tylko 60 procent. Było oczywiste dla wszystkich, że rozliczenie końcowe nastąpi dopiero w lutym, kiedy NFZ dokona przesunięć środków z tych oddziałów które nie wykonały kontraktu. W związku z tą sytuacją od lipca kredytujemy, jako szpital NFZ, na ciężkie miliony złotych, ponieważ te pieniądze „wiszą” w NFZ, a my mamy zobowiązania bieżące u dostawców. Ja nad tym ubolewam, ale zaistnienia takiej sytuacji przyczyna jest jedna: JGP!

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum