Dyrektorzy szpitali dziecięcych: nowa wycena procedur pediatrycznych daleka od oczekiwań

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 18 września 2013 06:14

W ocenie dyrektorów szpitali dziecięcych nowa wycena świadczeń pediatrycznych, obowiązująca od lipca br., nie poprawia sytuacji finansowej lecznic. Menedżerowie nie ukrywają, że ich oczekiwania i nadzieje rozminęły się z rzeczywistością. NFZ uspokaja jednak, że ostatnie słowo w tej sprawie jeszcze nie padło.

Dyrektorzy szpitali dziecięcych: nowa wycena procedur pediatrycznych daleka od oczekiwań
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Jak informuje nas Andrzej Troszyński, rzecznik Centrali NFZ, nową wyceną objęto zakres świadczeń pediatrycznych rekomendowany m.in. przez konsultanta krajowego w dziedzinie pediatrii, prof. Annę Dobrzańską, a także środowisko pediatryczne oraz placówki medyczne otaczające opieką dzieci.

Przy ustalaniu wyceny NFZ bazował na danych dotyczących najczęstszych procesów terapeutyczno-diagnostycznych z 18 szpitali. - Dane były zbierane ze szpitali powiatowych, gminnych, miejskich, niepublicznych, wojewódzkich, klinicznych oraz instytutów medycznych - wyjaśnia rzecznik.

Podawane przez lecznice koszty rzeczywiste stanowiły: amortyzacja, koszty hotelowe, diagnostyka, leki i sprzęt jednorazowego użytku oraz wynagrodzenia. - Wycena procesu leczenia dotyczyła 357 rozpoznań i zabiegów najczęściej występujących w 24 jednorodnych grupach pacjentów (JGP) - informuje Andrzej Troszyński.

W efekcie, jak podaje Fundusz, zmiana wyceny objęła dziewięć grup świadczeń pediatrycznych, co przekłada się na około tysiąc zabiegów i procedur medycznych. Dzięki temu do oddziałów pediatrycznych ma trafić w drugiej połowie roku dodatkowe 140 mln zł.

Pierwsza jaskółka nie czyni wiosny
Po dwóch miesiącach obowiązywania nowej wyceny części świadczeń pediatrycznych Rynek Zdrowia sprawdził, jak przeszacowanie procedur wpłynęło na budżet szpitali dziecięcych.

Doc. Maciej Kowalczyk, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie przypomniał, że o lepszą wycenę procedur pediatrycznych dyrektorzy szpitali dziecięcych i konsultanci krajowi zabiegali od lat.

- Sprawa nabrała przyspieszenia pod koniec ubiegłego roku (kiedy w mediach zrobiło się głośno o dramatycznej sytuacji finansowej Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie - red.). NFZ rozpoczęła prace nad przeszacowaniem wyceny wielu procedur, ale niestety, nadal brakuje satysfakcjonujących rozstrzygnięć. Dokonanie zwiększonej wyceny 8 procedur nie zmienia istotnie sytuacji finansowej wysokospecjalistycznych szpitali pediatrycznych - podkreśla doc.  Kowalczyk.

Dr Jerzy Szarecki, dyrektor Dziecięcego Szpitala Klinicznego im. prof. Antoniego Gębali w Lublinie również nie spodziewa się, że lecznica odczuje poprawę finansowania. - W praktyce istotna zmiana wyceny ogranicza się do świadczeń w zakresie laryngologii, a to za mało, by stanowić różnicę dla ogólnego budżetu szpitala - podkreśla dyrektor Szarecki.

Podobnie uważa Krystyna Piskorz-Ogórek, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Ona także wskazuje, że przeszacowanie wycen dotyczy głównie laryngologii dziecięcej. - Faktycznie, nowa wycena poprawiła rentowność tego oddziału, bo dotychczas generował on straty. Natomiast w pozostałych katalogach zmiany są kosmetyczne - dodaje dyrektor olsztyńskiego WSSD.

Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że czynnikami, które - w odróżnieniu od podniesienia wycen procedur pediatrycznych - zdecydowanie wpłyną na budżet placówki, są rosnące koszty leków, sprzętu jednorazowego użytku, wywozu śmieci, ceny energii, wody, podatek od nieruchomości czy w końcu ubezpieczenie. Podaje, że np. w I półroczu 2012 r. szpital wydał na leki około 2,5 mln zł, podczas gdy w I półroczu 2013 r. już 3 mln zł. Podobnie wygląda koszt badań diagnostycznych: w I półroczu ub.r. szpital wydał na ten cel 2,3 mln zł, a w analogicznym okresie br. - 2,9 mln zł.

Jak informuje Mariusz Mazurek, rzecznik Szpitala Dziecięcego im. J. Bogdanowicza w Warszawie, w przypadku jego placówki zmiany dotyczyły 7-8 procedur w zakresie chirurgii, pediatrii i otolaryngologii.

- Wycena poszła w górę, jednak w zdecydowanej większości przypadków jedynie symbolicznie, o kilka procent - mówi rzecznik. I dodaje, że tylko w przypadku jednej z procedur w chirurgii ogólnej nastąpiła znacząca, bo o blisko 100 proc., poprawa.

Nasz rozmówca przyznaje, że o ile zmianę wyceny procedur szpital przyjął jako pozytywny sygnał ze strony NFZ,  to jednak w codziennym funkcjonowaniu placówki trudno mówić o rewolucji. - Biorąc pod uwagę nasze obecne statystyki, mamy tu do czynienia ze zwiększeniem środków w skali roku o kilkaset tysięcy złotych, co stanowi nie więcej niż 1,5 proc. wartości obecnego kontraktu z NFZ - dodaje Mariusz Mazurek.

Co generuje największe koszty?
Eksperci wskazują, że najbardziej niedoszacowana w pediatrii jest anestezjologia i intensywna terapia, gdzie każdy z pacjentów oznacza niedofinansowanie na poziomie ponad 30 proc. W ponad 20 proc. niedoszacowana jest hematoonkologia, a w 13-15 proc. okulistyka i laryngologia.

W ich opinii do zbilansowania lecznic potrzebne są przychody od 8 do 20 proc. większe, licząc na jednego pacjenta, niż te, którymi placówki dysponują obecnie.

Krystyna Piskorz-Ogórek zaznacza, że płatnik nie zwrócił ponadto uwagi na fakt, że dzieci - w odróżnieniu od pacjentów dorosłych - przyjmują w szpitalu leki głównie drogą dożylną.  Oznacza to konieczność stosowania wenflonów, aparatów do przytoczeń, igieł, rękawic, itp. - Im więcej pacjentów o tzw. mniejszej rentowności, a wymagających leczenia dożylnego, tym bardziej koszty hospitalizacji rosną i rozbiegają się z przychodami. Ponadto leczenie dzieci obarczone jest większym ryzykiem zakażeń, dochodzą zatem koszty profilaktyki - podkreśla dyrektor WSSD w Olsztynie.

Nasi rozmówcy podkreślają, że szpitale pediatryczne w istotny sposób odczułyby poprawę finansowania, gdyby dotyczyła ona leczenia w oddziałach okulistyki dziecięcej, chirurgii, zwiększenia wycen w hematoonkologii dziecięcej, neurologii dziecięcej, w leczeniu chorób zakaźnych, reumatologicznych i endokrynologicznych oraz w patologia noworodka.

- Na zbyt niskim poziomie pozostaje także ryczałt na SOR. Co prawda nie mamy tu zawałów i udarów, ale są inne stany zagrożenia zdrowia i życia, charakterystyczne dla dzieci. Tymczasem diagnostyka najmłodszych wymaga szerokiego wachlarza badań. To kosztuje znacznie więcej, niż podłączenie kardiomonitora u dorosłych, jednak wycena SOR-ów dziecięcych jest liczona tą samą miarą - dodaje dyrektor Piskorz-Ogórek.

Będzie lepiej?
Jak przypomina dr Szarecki, problem niedoszacowania świadczeń pediatrycznych sięga 2006 r. W październiku 2008 r. dyrektorzy polskich szpitali pediatrycznych powołali ogólnopolski zespół negocjacyjny, który obradował w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie z udziałem konsultantów w dziedzinach związanych z pediatrią.

Zespół pracował przez kilka miesięcy nad propozycjami zmiany wycen ponad 90 procedur w wysokospecjalistycznej pediatrii, uwzględniając w swoich propozycjach zalecenia Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Poza niewielkimi zmianami w zakresie onkologii i hematologii dziecięcej efekt jego pracy był jednak żaden.

Minęło pięć lat, a szpitale dziecięce nadal czekają. NFZ zapewnia jednak, że nie powiedział ostatniego słowa na temat zwiększenia wyceny procedur pediatrycznych. - Obecnie w Funduszu prowadzone są kolejne prace dotyczące świadczeń opieki zdrowotnej dla dzieci i młodzieży rozliczanych przez kolejne, nowe 23 JGP - informuje Andrzej Troszyński.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze