Dyrektorzy apelują o jasne kryteria rekompensat za pracę w jednej placówce

Autor: Dziennik Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 08 maja 2020 13:27

Lekarze skarżą się, że mimo nakazu pracy tylko w jednym miejscu w związku ze zwalczaniem epidemii, dyrektorzy szpitali nie chcą wypłacać im pełnej rekompensaty. Ci z kolei bronią się wyjaśniając, że NFZ NFZ nie określił kryteriów rekompensat.

Dyrektorzy apelują o jasne kryteria rekompensat za pracę w jednej placówce
Fot. Shutterstock

W niektórych placówkach proponuje im się połowę tego, co powinni dostać zgodnie z wytycznymi resortu zdrowia.

Tymczasem rekompensata dla medyków za zakaz łączenia pracy ustalona została na 80 procent wynagrodzenia pobieranego w miejscach pracy poza tym podstawowym. Druga możliwość to połowa wynagrodzenia pobieranego właśnie w tej podstawowej placówce, ale nie więcej niż 10 tysięcy w obu wariantach. Wszystko zależy od formy zatrudnienia i tego, co jest bardziej opłacalne. Takie opcje są zawarte w rozporządzeniu o ograniczeniach przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.

Np. lekarz pracujący w szpitalu zakaźnym zarabia 7 tys., ale poza nim zarabia 10 tys. - otrzyma wtedy 8 tys. dodatku. Ale jeśli pielęgniarka zarabia 4 tys. i dorabia gdzie indziej 1,5 tys. - to wybierze połowę podstawowej pensji.

Dodatkowo, jak wskazał prezes NRL Andrzej Matyja, "rozporządzenie nie mówi nic o rekompensacie utraconych wskutek wprowadzonego zakazu zarobków, pozostawiając to ważne zagadnienie w sferze regulacji niemającej postaci przepisu prawa. Narusza to poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego lekarzy i ich rodzin".

Nie ma nawet adnotacji, że zostanie uregulowana w innym akcie prawnym.

Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz tłumaczy, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ w nawiązaniu do rozporządzenia minister zdrowia wydał prezesowi NFZ polecenie wypłaty rekompensat, a teraz dyrektorzy placówek muszą zgłosić listę pracowników do NFZ i wojewodów.

Tyle że szefowie placówek nie wiedzą, jak oszacować wysokość rekompensat dla poszczególnych pracowników i apelują o jasne kryteria.

- Nie wiemy, czy rekompensata ma być liczona od podstawy wynagrodzenia czy od sumy, jaką daje podstawa plus dodatki. A różnica może być znaczna, bo jeżeli np. taka osoba pełni w moim szpitalu funkcję kierowniczą i ma 20 lat wysługi, jej podstawa powiększa się nawet o 55 proc. Nie wiadomo też, czy w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą 80 proc. wypracowanego przychodu jest jego wartością brutto czy netto - mówi gen. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego.

Podobne zastrzeżenia zgłaszała już w wypowiedzi dla portalu rynekzdrowia.pl Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP: - Wysokość tego dodatku budzi nasze wątpliwości, nie wiemy w jaki sposób mamy to policzyć. Zastanawialiśmy się, czy mówimy o kwocie brutto, czy z kwoty zaproponowanej pracownikowi jeszcze pracodawca będzie musiał zapłacić swój ZUS.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum