Dodatki do wynagrodzeń personelu narażonego na zakażenie koronawirusem. Kto je dostaje?

Autor: PW, PAP/Rynek Zdrowia • • 29 kwietnia 2020 06:00

OZZPiP domaga się wzrostu wynagrodzeń pielęgniarek i położnych pracujących przy zwalczaniu zagrożenia epidemicznego spowodowanego COVID-19. - Dyrektorzy wypłacili dodatki tylko w siedmiu szpitalach jednoimiennych, choć otrzymali środki na pokrycie ekstraordynaryjnych wydatków - zwraca uwagę Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.

Dodatki do wynagrodzeń personelu narażonego na zakażenie koronawirusem. Kto je dostaje?
Dyrektorzy tylko w siedmiu szpitalach jednoimiennych wypłacili dodatki dla personelu narażonego na zakażenie koronawirusem. Fot. PTWP

Jak mówi nam Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, w jednym ze szpitali, w którym podejmowane są rozmowy na temat dodatków do wynagrodzeń, dyrekcja zapropnowała nadzwyczajne podwyżki tylko dla lekarzy, pielęgniarek i ratowników.

- COVID-19 jest zakaźny dla wszystkich, niezależnie od tego czy ktoś ma tytuł profesorski, magistra czy nie ma żadnego i sprząta salę tuż po zgonie pacjenta zakażonego koronawirusem. Nie ma żadnych powodów, by w takiej akurat sytuacji różnicować personel narażony na kontakt z koronawirusem - apeluje solidarnie przewodnicząca OZZPiP.

Mechanizmy wyliczania dodatku do wynagrodzeń personelu medycznego za narażenie w szpitalach są różne (tam gdzie zostały wprowadzone), w zależności od porozumień podpisywanych przez związki z dyrekcjami.

Gdańsk: 20 proc. do pensji lub stawki godzinowej
Znaleźliśmy szpital, w którym - choć nie trafiły tam jeszcze dodatkowe środki na płace - dyrekcja zdecydowała o dodatkach.


Jak przekazał nam mgr piel. Paweł Bagniewski, przewodniczący zakładowej organizacji związkowej OZZPiP przy 7. Szpitalu Marynarki Wojennej z Przychodnią SP ZOZ im. kadm. prof. W. Łasińskiego w Gdańsku, dodatek za pracę w narażeniu z pacjentami zakażonymi koronawirusem SARS-CoV-2 został tam ustalony na 20 proc. pensji zasadniczej (umowa o pracę) i 20 proc. stawki godzinowej (kontrakt). Podwyżka dotyczy m.in. pielęgniarek, lekarzy, salowych, ratowników, techników rtg. 

 - Jako organizacje związkowe podpisaliśmy z komendantem szpitala porozumienia w sprawie dodatkowego wynagrodzenia dla wszystkich pracowników zajmujących się pacjentami zakażonymi i chorującymi na COVID-19. Są to pieniądze wygenerowane z własnych zasobów - zaznaczał Paweł Bagniewski. Jak dodał, pieniądze na zwiększenie wynagrodzenia znalazły się m.in. dlatego, że podwyżki były zaplanowane jeszcze przed epidemią. I to praktycznie te pieniądze zostały teraz uruchomione. Przy rozdaniu według nowych zasad zasiliły też pensje - te zostały podniesione o 10 proc.

Z symulacji - przy uwzględnieniu podniesienia pensji zasadniczej o 10 proc. i 20 proc. dodatku - wynika, że średnia pensja młodej pielęgniarki w szpitalu wynosiła netto przed podwyżkami nieco ponad 3,3 tys. zł, a obecnie (przy pracy w bezpośrednim narażeniu na zakażenie) - ok. 3,7 tys. zł. Starsza pielęgniarka przed podwyżką zarabiała netto ok. 3,8 tys. zł, obecnie - 4,2 tys. zł; w przypadku pielęgniarki ze specjalizacją są to odpowiednio kwoty netto 4 tys. zł i ok. 4,4 tys. zł.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum