Dlaczego szpital tymczasowy w Warszawie jest wykorzystany w tak małym stopniu?

Autor: pwx/Rynek Zdrowia • • 15 listopada 2020 21:48

Jak przyznał z-ca dyr. CSK MSWiA w Warszawie dr Zbigniew J. Król, w niedzielę (15 listopada) wieczorem w 300-łóżkowym szpitalu tymczasowym na Stadionie Narodowym przebywało 32 pacjentów. Fakt, iż szpital pozostaje wykorzystany w tak małym stopniu tłumaczył tym, że jest to szpital tymczasowy, budowany "jako backup na czas, kiedy pandemia osiągnie podobne statystyki jak na przykład w Lombardii".

Dlaczego szpital tymczasowy w Warszawie jest wykorzystany w tak małym stopniu?
Z-ca dyr. SCK MSWiA w Warszawie dr Zbigniew Król. Fot. PTWP/archiwum RZ

Dr Zbigniew J. Król, z-ca dyr. ds. klinicznych i naukowych Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA przekonywał - mając na myśli szpitale stałe - że "pacjent ma zdecydowanie lepszą opiekę w szpitalu, do którego dotarł". - Chcielibyśmy, żeby szpital tymczasowy był traktowany, jako szpital który spełni swoją rolę wtedy, kiedy system opieki zdrowotnej będzie miał zdecydowanie większe problemy niż ma w tej chwili - mówił, wypowiadając się w niedzielę dla TVN24 w programie "Fakty po faktach".

Przypomnijmy, że CSK MSWiA jest szpitalem, na który rząd nałożył zadanie zorganizowania i poprowadzenia szpitala tymczasowego budowanego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Szpital - jak wynika z komunikatów - przyjmuje pacjentów. W niedzielę (15 listopada) wieczorem w tym 300-łóżkowym szpitalu przebywało 32 pacjentów. 

Fakt, iż szpital pozostaje wykorzystany w tak małym stopniu dr Zbigniew J. Król tłumaczył tym, że jest to szpital tymczasowy, budowany "jako backup na czas, kiedy pandemia osiągnie podobne statystyki jak na przykład w Lombardii".

- Czy pan redaktor uważa, że pacjenci, którzy by tam bezpośrednio trafiali mieliby większe szanse przeżycia niż pacjenci, którzy są hospitalizowani w innych szpitalach? - odpowiedział pytaniem prowadzącemu program, który przypominał, że karetki wiozące pacjentów covidowych już czekają w wielu przypadkach godzinami na ich przekazanie w szpitalach.

Wicedyrektor CSK MSWiA odnosząc się do pracy szpitala tymczasowego w Warszawie dodał, że "wskazania są precyzyjnie określone i pacjentów przyjmujemy zgodnie z tymi wskazaniami". Przekonywał też, że szpitale nie kierują tam "tych pacjentów, którzy powinni tam leżeć, czyli zgodnie ze wskazaniami, które opublikowaliśmy".

Jak przypomniał prowadzący program, kryteria przyjęć pacjentów covidowych do szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym zakładają, że mają to być osoby, które samodzielnie chodzą do toalety, samodzielnie jedzą, nie mają zbyt wysokiej gorączki i chorób współistniejących. - Kryteria przyjęcia nie są wykute w kamieniu. Modyfikujemy je na bieżąco. To są kryteria dla pierwszej fazy - odparł na tę uwagę dr Król.

- Chcemy odciążyć inne szpitale, jak tylko logika postępowania z chorym pozwala - stwierdził. Dodał, że "jeśli te szpitale przygotowałyby się w połowie tak jak my, to nie byłoby żadnego problemu". Mówił o tym odnosząc się do zmian organizacyjnych poczynionych w CSK MSWiA w Warszawie. Stwierdził też, że "generalnie są szpitale, które nie wykonały tego zadania".

- Jesteśmy na piku pandemii, powinniśmy sobie pomiędzy szpitalami zdecydowanie bardziej pomagać. Szpitalom pomagamy niezależnie od opinii na temat zarządzania nimi. Jeżeli ktoś ma jakieś krytyczne uwagi, to wszyscy są zaproszeni do ich składania i zmodyfikujemy wtedy te kryteria - przekazał.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum