Dariusz Hankiewicz, dyrektor SP ZOZ w Radzyniu Podlaskim o przetargach w szpitalu

Autor: Dariusz Hankiewicz • • 23 lipca 2008 07:55

Można się zastanowić, czy przetarg to dobra metoda wyłonienia dostawcy Prywatne placówki mogą kupować bez przetargów i tam sytuacja wydaje się zdecydowanie bardziej czytelna. Sami kontrahenci patrzą sobie na ręce.

W sprawach szpitalnych przetargów staramy się dmuchać na zimne. Staramy się rozpatrzeć wszystkie aspekty związane z przygotowaną specyfikacją i możliwościami potencjalnych kandydatów startujących do przetargów.

Zawsze zaczyna się to od przygotowania przez dostawców wstępnych ofert, by szpital mógł uwzględnić ich możliwości - żeby nagle nie okazało się, że pewne ustalone w specyfikacji kryteria, w sposób nie celowany, wykluczają 90 proc. firm, a warunki spełnia ledwie jeden czy dwóch oferentów.Jednak nawet takie środki ostrożności nie oznaczają, że przetarg obędzie się bez problemów.

Firmy mogą zgłaszać swoje uwagi, zapytania czy złożyć protest na procedurę przetargową. Przetarg sam w sobie nie jest rozwiązaniem ani dobrym, ani prostym, ani łatwym, ani nieuniemożliwiającym robienie przekrętów.

Można się zastanowić, czy przetarg to dobra metoda wyłonienia dostawcy Prywatne placówki mogą kupować bez przetargów i tam sytuacja wydaje się zdecydowanie bardziej czytelna. Sami kontrahenci patrzą sobie na ręce i muszą konkurować między sobą, by znaleźć rynek zbytu na swoje towary czy usługi.

Ponieważ szpitale kupują coraz więcej leków czy sprzętu medycznego, można się spodziewać, że rynek będzie się rozwijał, a sami oferenci będą postrzegać siebie nawzajem w sposób konkurencyjny.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum