Dąbrowa Górnicza: władze miasta chcą poprawić sytuację zadłużonego szpitala

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 marca 2019 16:09

Poprawa działania szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR), systemu zarządzania czy pozyskiwanie pieniędzy poprzez udział w badaniach i projektach - to cele, jakie stawiają władze Dąbrowy Górniczej (Śląskie) nowemu szefowi Zagłębiowskiego Centrum Onkologii.

Dąbrowa Górnicza: władze miasta chcą poprawić sytuację zadłużonego szpitala
Prezydent Dąbrowy Górnicze Marcin Bazylak; FOT. PTWP

Wśród najbliższych planów jest rozpisanie konkursu na stanowisko dyrektora tego jedynego szpitala w mieście oraz udzielenie mającej problemy z płynnością finansową placówce pożyczki w wysokości 10 mln zł. Podczas wtorkowego briefingu w Dąbrowie Górniczej przedstawiono też ustalenia przeprowadzonego w szpitalu audytu.

- Podczas jutrzejszej sesji Rady Miasta przedstawię projekt uchwały w sprawie udzielenia szpitalowi pożyczki w wysokości 10 mln zł celem poprawy płynności finansowej. Wierzę, że to dobry ruch, który wraz ze zmianami, które chcemy wprowadzić, pozwoli w sprawie szpitala spojrzeć optymistycznie w przyszłość - powiedział prezydent Dąbrowy Górnicze Marcin Bazylak, pełniący tę funkcję od ubiegłorocznych wyborów samorządowych.

Na środowej (20 marca) sesji mają też zostać podjęte decyzje odnośnie ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora. Prezydent poinformował, że do czasu jego rozstrzygnięcia obowiązki dyrektorskie będzie pełnić Iwona Łobejko - wieloletnia dyrektor jednego z największych szpitali w województwie śląskim - Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. Najświętszej Barbary w Sosnowcu.

Władze miasta ogłaszają konkurs, bo 27 marca na emeryturę odchodzi dotychczasowy dyrektor, a wcześniej przez 12 lat prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza, który nie startował w ostatnich wyborach, udzielając poparcia Marcinowi Bazylakowi.

W czasie, gdy Podraza rządził miastem, obowiązki dyrektora pełnił przez wiele lat Zbigniew Grzywnowicz. To w tym okresie ówczesny Szpital Specjalistyczny im. Sz. Starkiewicza podjął się ogromnej inwestycji, rozbudowując się o ośrodek onkologiczny. Powstały wówczas nowoczesne zakłady radioterapii, medycyny nuklearnej oraz pracownie rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej, wyposażone m.in. w dwa akceleratory oraz skaner PET służący do diagnostyki onkologicznej. Placówka leczy chorych na nowotwory od 2014 r., w pierwszych latach - bez kontraktu. W ciągu ostatnich 10 lat miasto wyłożyło na szpital ok. 60 mln zł.

Liczne zastrzeżenia do tej inwestycji miała Najwyższa Izba Kontroli, a prokuratura dwukrotnie wszczynała śledztwo. Jak poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka prowadzącej je Prokuratury Okręgowej w Katowicach, jest ono prowadzone pod kątem niegospodarności. Zostało ono przedłużone do 22 września, trwają przesłuchania świadków. Prokuratura powołała też biegłych z zakresu zamówień publicznych, budownictwa, finansów i rachunkowości. "Mamy na razie tylko pierwszą opinię" - powiedziała PAP prok. Marta Zawada-Dybek.

- Tworząc ocenę nie dopatrzyliśmy się niegospodarności, ale stwierdziliśmy pewne nieprawidłowości, dotyczące choćby systemu zarządzania. Nie kwestionujemy ustaleń NIK, nie oceniamy działań prokuratury - powiedział naczelnik Wydziału Nadzoru Właścicielskiego i Kontroli Wewnętrznej Urzędu Miasta Dąbrowa Górnicza Patryk Kuzior.

Jak poinformował, zadłużenie szpitala sięga obecnie 32 mln zł, z czego zobowiązania wymagalne na koniec 2018 r. wynosiły 18 mln zł, co wpływa niekorzystnie na płynność finansową placówki. Przeprowadzona w niej kompleksowa ocena wykazała, że model zarządzania nie jest efektywny - brakuje solidnego planowania opartego na analizie ryzyka, nie stosuje się zarządzania przez projekty, brakuje szczegółowej kalkulacji kosztów, a kompetencje niektórych pracowników się dublują. Konieczna jest więc restrukturyzacja systemu zarządzania.

W ocenie wskazano też na konieczność położenia większego nacisku na programy profilaktyki czy udział w badaniach klinicznych, co pozwoli na zwiększenie przychodów. Naczelnik poinformował też, że w ciągu ostatnich 4 lat w szpitalu o 25 proc. wzrosło zatrudnienie, co ma być uzasadnione m.in. w kontrakcie na nocną i świąteczną opiekę zdrowotną. Przez ostatnie 10 lat szpital notował straty, w "rekordowym" roku było to aż 20 mln zł. "Najtrudniejszy okres mamy jednak za sobą" - zapewnił Patryk Kuzior.

Według NIK nadzór prezydenta miasta w zakresie prowadzonej inwestycji był "nierzetelny, nieefektywny i niewystarczający dla zapewnienia prawidłowej realizacji tego przedsięwzięcia". Zdaniem inspektorów, władze miasta nierzetelnie sprawowały nadzór nad szpitalem w zakresie przygotowania i realizacji inwestycji ZCO, bezkrytycznie akceptując działania tej jednostki dotyczące zakresu, jego zmian oraz planowanych kosztów budowy.

Prowadzone w tej sprawie śledztwo zostało pierwotnie umorzone w 2015 r. Chodziło m.in. o kwestie związane z wyborem wykonawcy i ze zwiększeniem kosztów realizacji tej inwestycji w porównaniu z pierwotnym planem. Prokuratura nie dopatrzyła się wówczas przestępstwa, uznała, że decyzje podejmowane w tej sprawie nie naruszały zasad prawidłowego gospodarowania mieniem.

Jednakże postępowanie zostało w 2017 r. podjęte na nowo. Stało się tak po przesłaniu do prokuratury zawiadomień o przestępstwie i wnioskach o podjęcie śledztwa. Autorami tych pism byli m.in. radni z Dąbrowy Górniczej. Szpital procesuje się wciąż z wykonawcą inwestycji. Sprawa roszczeń dotyczących sprzętu została rozstrzygnięta prawomocnym wyrokiem na korzyść szpitala, sprawa roszczeń dotyczących prac budowlanych jeszcze się toczy.

W dąbrowskim szpitalu rocznie hospitalizowanych jest 17 tys. osób, lekarze udzielają też 80 tys. porad w przyszpitalnych przychodniach, a Szpitalny Oddział Ratunkowy obsługuje 24 tys. pacjentów rocznie.

Anna Gumułka ((PAP)

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum