Czy strajkiem lekarze-związkowcy mogą wywalczyć niezłe płace minimalne

Autor: oprac. BE/Rynek Zdrowia • • 05 sierpnia 2009 11:45

Jesienią może w kraju pojawić się nie tylko pandemia nowej grypy, o czym mówi się od kilku tygodni. Przez polski system ochrony zdrowia może przelać się także fala lekarskich strajków organizowanych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. Tenże od dawna domaga się ustalenia minimalnej płacy lekarskiej.

Czy strajkiem lekarze-związkowcy mogą wywalczyć niezłe płace minimalne
Czy przewodniczący Bukiel robi dobrą minę do gry, w której szansa na uzyskanie społecznego poparcia jest niepewna? Czy może wierzy, że po raz kolejny społeczeństwo w większości poprze ewentualne strajki i protesty lekarzy?

Od kilkunastu dni jego przedstawiciele jeszcze bardziej akcentują swoje żądania. A przyczyną tego jest podwyżka płac dla rezydentów, którzy teraz - zdaniem związkowców - zarabiają niewiele mniej od lekarzy mających już w zawodowym dorobku, staż, doświadczenie i specjalizacje. Czy OZZL gotów jest strajkować, czy tylko tym straszy?

Ministerstwo Zdrowia trzyma się pryncypialnej zasady: podwyżek nie będzie, bo nie ma ich z czego sfinansować. Wiadomo: kryzys. A i tak szpitale na pokrycie kosztów płacowych przeznaczają nawet i 90 proc. tego, co mają z kontraktów z NFZ.

Nic dziwnego, że zarządzający szpitalami prezentują w tej kwestii stanowisko zbieżne z poglądami Ministerstwa Zdrowia. Dyrektorzy tłumaczą: wynagrodzenia lekarzy znacząco wzrosły na przestrzeni minionych dwóch lat. Pieniędzy jest za mało na leczenie, w przyszłym roku NFZ przekaże o 2 mld zł mniej, więc realia są takie, że na podwyżki szpitali nie stać.

Opozycja nie popiera
Związek zawodowy istnieje nie po to, by podzielał racje pracodawców, ale dbał o interesy swoich członków. Zatem argumenty o kryzysie i spadku przychodów NFZ nie są dla OZZL powodem do rezygnacji ze starań o gwarantowaną płacę minimalną. Nawet wówczas, gdy tychże zabiegów nie chcą poprzeć członkowie sejmowej komisji zdrowia.

– W kraju obowiązuje już minimum płacowe. O innych gwarancjach ustawowych w zakresie ustalania płac dla jakichś grup zawodowych nie może być mowy. To narusza konstytucję – uważa Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.
Skoro takiego zdania jest prominentny przedstawiciel opozycji, to nie powinno dziwić, że posłowie koalicyjni również negatywnie oceniają koncepcję OZZL. Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca komisji zdrowia i posłanka PO mówi bez ogródek: to rynek ma regulować poziom płac!

Propozycja wyjściowa
Nic dziwnego, że Krzysztof Bukiel widząc takie nastawienie do problemu usiłuje rozluźnić nieco atmosferę, przyznając, iż faktycznie: może ustawowa regulacja płacy minimalnej dla lekarzy nie jest najtrafniejszym sposobem rozwiązania problemu, ale – jak na razie – jest to metoda jedyna:

– To jest wyjściowa propozycja do negocjacji z rządem –  tłumaczy przewodniczący Bukiel.

Rozbieżności pojawiają się przy sprecyzowaniu pojęcia „minimalna płaca dla lekarzy”. Z początku OZZL uważał, że dla tych, którzy nie mają specjalizacji, to dwukrotność średniej krajowej (ok. 6,4 tys. zł), a dla lekarzy ze specjalizacją pensja minimalna, to trzy średnie krajowe (ok. 9,5 tys. zł).
Wcześniej związek domagał się, aby dla lekarzy (i dentystów) bez specjalizacji wynosiło ono dwukrotność średniej pensji (obecnie prawie 6,4 tys. zł). Natomiast dla specjalistów – trzykrotność, tj. ponad 9,5 tys. zł.  Teraz, gdy Związek podkreśla swoje żądania, ucieka od konkretyzacji tych sum, tłumacząc, że rzecz ma się prosto: specjaliści nie mogą zarabiać mniej niż rezydenci opłacani z Funduszu Pracy (z zarobkami od 3,1 do 3,6 tys.). Jest zasadnicza różnica między 3,6 tys. zł (brutto) a – dla przykładu – 5 tys. i 9,5 tys. złotych.

Strajk, co to takiego?
Każdy protest niezadowolonej z rzeczywistości grupy zawodowej dziennikarze nader często nazywają „strajkiem”. Media informują o „komitetach strajkowych” i „pogotowiach strajkowych”. Tymczasem ustawa z 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych o niczym takim nie wspomina!

Strajk jest trzecim i ostatecznym etapem sporu zbiorowego. Wspomniana ustawa przewiduje procedurę, której niedotrzymanie skutkuje nielegalnością strajku. Należy pamiętać, że do strajku może dojść tylko i wyłącznie w trakcie sporu zbiorowego.

Strona związkowa występuje z żądaniem, na realizację którego wyznacza pracodawcy termin, nie krótszy niż 3 dni. Jeśli pracodawca nie spełni żądań w wyznaczonym terminie, spór wchodzi w fazę rokowań, po których, jeżeli strony nie dojdą do porozumienia, przechodzi się do mediacji (w trakcie których można przeprowadzić maksymalnie dwugodzinny strajk ostrzegawczy).

Jeżeli mediacje nie zakończą się porozumieniem, to wtedy związki zawodowe mogą przystąpić do organizacji strajku. Przy czym należy zwrócić uwagę, że wcześniej musi być przeprowadzone głosowanie (referendum) wśród wszystkich pracowników o przystąpieniu do strajku. W głosowaniu musi wziąć udział co najmniej połowa zatrudnionych pracowników, z czego większość musi być za strajkiem. Kolejnym wymogiem, jaki należy spełnić, jest ogłoszenie strajku na 5 dni przed jego rozpoczęciem.
Zatem zakładając że po zgłoszeniu przez część związków zawodowych żądania spór wszedłby w fazę rokowań, to by strajk był legalny, strajk może być ogłoszony minimum w 22 dni po daty zgłoszenia żądania.

Szybka ścieżka
Ustawa również przewiduje możliwość przeprowadzenia strajku z pominięciem etapu rokowań i mediacji (przy czym musi być bezwzględnie spełniony warunek w postaci wszczęcia sporu zbiorowego). Możliwość taka istnieje, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwia przeprowadzenie rokowań lub mediacji, a także w wypadku, gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z działaczem związkowym prowadzącym spór...

Czy OZZL będzie strajkował, by lekarze „zarabiali więcej od rezydentów”? A może będzie namawiał, by lekarze składali wypowiedzenia? Poczekamy, zobaczymy. Na razie – naszym zdaniem – są to bardziej werbalne niż realne groźby. O tym, że nie wiadomo, jak społeczeństwo przyjęłoby taki protest płacowy, związkowcy wiedzą doskonale.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum