Czy lekarze zza wschodniej granicy będą mogli funkcjonować w systemie NFZ? prof. Fedorowski: Lekarze spoza UE będą akceptowani w systemie NFZ? FOT. Arch. PTWP

Starania o lekarza z zagranicy jest swego rodzaju inwestycją, ale inwestor chciałby wiedzieć, że taki lekarz może pracować w ramach systemu NFZ. Oby się nie okazało, że nie będzie się on liczył do norm zatrudnienia i w kontraktach z Funduszem - mówi prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.

  • Argument, że leczyć polskich pacjentów będą lekarze, którzy nie znają polskiego języka jest chybiony
  • Nie przewidziano środków finansowych za nadzór nad lekarzami zagranicznymi w okresie dostosowawczym
  • Kluczowym problemem jest uznanie lekarzy z Białorusi i Ukrainy w kontraktach z NFZ

- Nasze szpitale mają problem z brakami personelu, ale zdajemy sobie sprawę z kwestii bezpieczeństwa, które trzeba zapewnić pacjentom. I to jest sprawa najważniejsza. Ustawa, która ma ułatwić lekarzom z Ukrainy i Białorusi pracę w Polsce scedowała odpowiedzialność za to na dyrektorów szpitali - stwierdza prof. Fedorowski.

Podkreśla, że w ogromnej większości przypadków dyrektorzy placówek stają na wysokości zadania i nie jest możliwe, aby zatrudnili osoby, które nie mówią po polsku czy nie są dobrze przygotowane do pracy. Nie zatrudniają też takich lekarzy sami. Wykorzystują dyrektorów medycznych, którzy są lekarzami i potrafią ocenić ich fachowość oraz komunikację z pacjentem.

- Argument, że pacjentów będą leczyć lekarze nie mówiący po polsku jest chybiony. Pozostaje jednak, zgodnie z rozporządzeniem, kwestia nadzoru nad takimi zatrudnianymi spoza UE lekarzami. Na to zabrakło środków finansowych. Jeśli ktoś nadzoruje inną osobę, jest za nią odpowiedzialny w okresie przystosowania, to jest to dodatkowa praca, która powinna być zapłacona. Z drugiej strony polscy lekarze, przy takim obłożeniu pracą jak obecnie, nie mają czasu na to, aby nadzorować pracę lekarzy z zagranicy - mówi prof. Fedorowski.

Jak przekonuje, dyrektorzy szpitali stają przysłowiowo na głowie, aby spełnić warunki bezpieczeństwa dla pacjentów. Także firmy rekrutujące lekarzy do pracy w Polsce są już w pełni profesjonalne i nie może się zdarzyć, aby ktoś z fałszywymi dokumentami, nie posiadający uprawnień w swoim kraju, był przedstawiany jako kandydat do zatrudnienia.

Zatrudniajmy specjalistów, stwarzając im możliwość nostryfikacji dyplomu

- Europejski rynek tak zwanych lekarzy locum jest bardzo rozwinięty. Sam pracowałem jako konsultant w Wielkiej Brytanii i firma rekrutacyjna sprawdziła mnie skrupulatnie, łącznie ze szczepieniem przeciw wzw i przeciwciałami po szczepieniu. Żadna uznana firma z pewnością nie pozwoliłaby sobie przedstawić kandydata do pracy, który nie spełnia formalnych wymogów – podkreśla.

Jak przekonuje prezes PFSz, do kwestii zatrudniania w Polsce lekarzy z Ukrainy i Białorusi trzeba podchodzić racjonalnie. Jeśli taki lekarz ma specjalizację w swoim kraju, która jest weryfikowalna, mówi nieźle po polsku, chce w Polsce pracować, zgadza się na nadzór i w szpitalu jest możliwość, aby ten nadzór zapewnić, a do tego w swoim kraju ma trudną sytuację polityczną - powinniśmy go dopuścić do pracy w Polsce. Trzeba stworzyć jednocześnie warunki do nostryfikacji dyplomu i uzyskania w pełni prawa do wykonywania zawodu lekarza.

- Może też powinniśmy zrobić ukłon w stronę polskich lekarzy. Zamiast poświęcać czas na ustne egzaminy PES, których nie ma w wielu krajach na świecie, a europejskie nie mają części ustnej, po pięciu latach doświadczenia pracy w zawodzie mogliby oni uczestniczyć też w takim nadzorze na lekarzem z zagranicy, przystosowującym się do naszych warunków - mówi prezes PFSz.

Co z kontraktami z NFZ?

Jak wskazuje pozostaje do rozwiązania też kwestia uznawania lekarzy zza wschodniej granicy w kontraktach z NFZ.

- To nie zostało w ogóle rozwiązane a jest kluczowym problemem. Nie ma w tej sprawie żadnego rozporządzenia ministerstwa ani komunikatu NFZ. Zwrócili na to uwagę dyrektorzy szpitali, którzy wielkim wysiłkiem, nie tylko swoim, ale i lekarzy, takiego kolegę z zagranicy zatrudniają. Wystosowaliśmy jako Federacja w tej sprawie odpowiednie pismo. Oby się nie okazało, że taki lekarz nie będzie się liczył do norm zatrudnienia i zgłaszania do kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia - stwierdza prof. Fedorowski.

Podkreśla, że oczywiście starania o lekarza za granicy jest swego rodzaju inwestycją, ale jeśli ktoś inwestuje, to chciałby wiedzieć, że taki lekarz może, przynajmniej tymczasowo, w systemie NFZ funkcjonować.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.