Czy L4 stało się lekarstwem także na pozamedyczne problemy?

Autor: Jacek Janik/Rynek Zdrowia • • 16 sierpnia 2009 10:00

Premier Donald Tusk zlecił nadzwyczajną kontrolę przebywających na zwolnieniach lekarskich Polaków. ZUS zapowiedział nawet, że podczas kontroli zacznie przyglądać się zasadności wystawiania L4 przez lekarzy.

Czy L4 stało się lekarstwem także na pozamedyczne problemy?
Czyste druki kosztują niewiele. Wypisane już tak. W pierwszym półroczu 2009 r. ZUS wydał ponad 3,2 mld zł na zasiłki chorobowe. To aż o miliard złotych więcej niż przed rokiem...Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Portal rynekzdrowia.pl postanowił sprawdzić, czy zalecenie premiera Tuska odnośnie wzmożonych kontroli wydawanych zwolnień odczuli lekarze w przychodniach i poradniach. Zadzwoniliśmy do ponad dwudziestu losowo wybranych przychodni.

Odpowiedzi, jakie uzyskaliśmy, można podsumować: kontrole były, są, ale jakąś ich specjalną intensyfikację w ostatnim okresie trudno jest dostrzec.

W pierwszym półroczu ZUS wydał ponad 3,2 mld zł na zasiłki chorobowe. To aż o miliard złotych więcej niż przed rokiem. Zjawisko to jest niepokojące tym bardziej, że w drugim półroczu, ze względu na sezonowość wielu chorób, wydawanych przez lekarzy zwolnień jest zdecydowanie więcej. W kasie ZUS się nie przelewa, wzmożone kontrole mają więc zapobiec wyciekaniu z niej ogromnych pieniędzy, ze względu na coraz powszechniejsze „symulanctwo” Polaków, którzy znaleźli w ucieczkach „na chorobę” sposób na kryzys.

Sporadyczne przypadki
W Oddziale ZUS w Chorzowie, a podobnie jest w całej Polsce, realizują kontrole na bieżąco, z tym, że przy zwiększonej licznie zgłoszonych wniosków o wypłatę zasiłków, odpowiednio zwiększa się ich ilość. W piśmie, jakie otrzymaliśmy w sprawie intensyfikacji kontroli inspektorów ZUS czytamy ogólnikowe stwierdzenie: „na bieżąco czynione są starania, aby zwiększyć ilość przeprowadzanych kontroli przy jednoczesnym wzroście ich skuteczności”.

– W żaden sposób nie odczuliśmy wzmożonych kontroli ZUS dotyczących wydawania zwolnień lekarskich – mówi Robert Pieczka, dyrektor Przychodni Lekarskiej „Strzemięcin” NZOZ w Grudziądzu.

– Nic takiego, co mogłoby wskazywać na jakąś zmasowaną akcję kontroli zwolnień lekarskich nie zauważyłem. Jeden z naszych lekarzy jest zatrudniony w ZUS, ale on rutynowo dokonuje u nas czynności kontrolujących, których szczegółów nie znam i ich nie dochodzę – stwierdza Adam Pietras, kierownik przychodni Artmed w Zabrzu.

– Kontrole się czasem zdarzają. Są to jednak pojedyncze przypadki. Ostatnio nie ma kontroli jednak więcej niż zwykle – twierdzi Marta Szymczyk, pracownik administracyjny Przychodni Lekarskiej Al-Med NZOZ w Kołobrzegu.

Oburzona naszym pytaniem jest Grażyna Wojciechowska, szefowa Przychodni Lekarskiej DOM-MED. W Pruszkowie:

– ZUS może kontrolować lekarzy, a to nie ma nic wspólnego z przychodnią!

Wniosek: jak do tej pory wzmożonej aktywności kontrolerów, przynajmniej wobec lekarzy POZ, nigdzie, w miejscach, które sprawdzaliśmy, nie zaobserwowano.

Co kontrolują?

ZUS sprawdza uprawnienia do świadczeń krótkoterminowych i ich wypłatę. Kontrole dotyczą, między innymi:

• prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy przez lekarzy; wykonują je lekarze orzecznicy ZUS, zgodnie z miejscem zamieszkania ubezpieczonego; sprawdzana jest zasadność wystawienia zaświadczenia lekarskiego pod kątem medycznym,

• niezdolności do pracy orzeczonej konkretnym zaświadczeniem lekarskim w określonym terminie; konsekwencją takiej kontroli może być orzeczenie przez lekarza orzecznika o odzyskaniu zdolności do pracy „chorego” i wydanie zaświadczenia ZLA/K (zaświadczenie lekarskie wydane w wyniku kontroli lekarza orzecznika ZUS), które jest jednoznaczne z brakiem przeciwwskazań do wykonywania pracy na określonym stanowisku.

– Skutkiem wydania takiego zaświadczenia jest odmowa, od następnego dnia, prawa do zasiłku chorobowego – informuje portal rynekzdrowia.pl Marcin Czyż, naczelnik wydziału zasiłków z chorzowskiego oddziału ZUS.

Druga grupa kontroli dotyczy:

• prawidłowego wykorzystywania zwolnień lekarskich przez chorych; wykonują je pracownicy ZUS oraz przedstawiciele pracodawców, którzy są uprawnieni do wypłaty zasiłków z ubezpieczeń społecznych (ci, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 osób).

– Sprawdza się, czy ubezpieczony w okresie orzeczonej niezdolności do pracy wykonuje pracę zarobkową lub czy wykorzystuje je niezgodnie z przeznaczeniem. Jeżeli kontrolerzy stwierdzą, że takie przypadki mają miejsce, ubezpieczony na mocy decyzji ZUS traci prawo do zasiłku za cały okres wcześniej orzeczonej niezdolności do pracy – stwierdza naczelnik Czyż.

Ucieczka na L4
O tym, że chorobowe jest dobre nie tylko dla zdrowia, ale także na inne kłopoty natury niemedycznej wiadomo nie od dziś, więc nie ma się co o tym rozpisywać. Sposobów na uzyskanie L4 jest bez liku, więc też nie ma się co rozpisywać.

O ile różne sztuczki symulantów dobrze znają inspektorzy ZUS i potrafią udowodnić im wykonywanie pracy zarobkowej w czasie orzeczonej niezdolności do pracy lub wykorzystywanie go niezgodnie z przeznaczeniem, o tyle kontrola prawidłowości orzekania o niezdolności do pracy jest dużo większym problemem.

– Jeżeli się zastanawiać nad tym jak kontrolować to trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę to, czy pacjenci przestrzegają zaleceń lekarzy, czy w tym czasie nie chodzą do pracy, czy nie wykorzystują zwolnień w jakiś inny, niezgodny z przepisami sposób. Są też specjalne służby w Polsce, które mogą kontrolować czy wydawanie zwolnień nie mają jakiegoś charakteru łapówkarskiego – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Maciej Jędrzejowski, przewodniczący Mazowieckiego Regionu OZZL.

Dodaje: – To są dostępne i wydaje się, że skuteczne metody. Natomiast czy ZUS może kontrolować samych lekarzy? Na pewno dokumentację choroby. Nie sądzę jednak, aby była to jakaś wiarygodna metoda, bo zawsze będzie to słowo lekarza przeciwko głosowi lekarza. A to już jest obszar do szerokiej dyskusji...

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum