Częstochowa: połowa lekarzy szpitala wojewódzkiego złożyła wypowiedzenia

Autor: RR, PW/Rynek Zdrowia • • 30 września 2013 17:56

140 lekarzy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie złożyło w czwartek (26 września) wypowiedzenia z pracy - poinformował w poniedziałek (30 września) Jarosław Madowicz, dyrektor szpitala. To prawie połowa wszystkich lekarzy. Oficjalnych powodów decyzji nie ujawnili.

Częstochowa: połowa lekarzy szpitala wojewódzkiego złożyła wypowiedzenia
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

- Obiecaliśmy, że do wtorku (1 października), kiedy ma być spotkanie z dyrekcją, nic na ten temat nie powiemy. Chcemy być do końca wiarygodni wobec dyrekcji - deklaruje w rozmowie z nami Grażyna Cebula-Kubat z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (w szpitalu działa ok. 10 związków zawodowych) i dodaje, że dyrektor kontaktując się w poniedziałek z mediami naruszył niepisaną umowę.

- Nieoficjalnie wiem, że wśród lekarzy mniej więcej przed rokiem zawiązało się porozumienie, którego celem jest niedopuszczenie do przekształcenia szpitala w spółkę. Być może dlatego te zwolnienia? Rzecz jednak w tym, że nikt nie chce przekształcać szpitala - zapewnia dyrektor Jarosław Madowicz.

Jak wyjaśnia, na czele porozumienia lekarzy, którzy złożyli wymówienia z pracy, stoi komitet negocjacyjny złożony z przedstawicieli lekarskich związków zawodowych. - Za wyłamanie się z porozumienia lekarz może zapłacić karę w wysokości 100 tys. zł - mówi dyrektor.

Czy boją się spółki?
W jego gabinecie na widocznym miejscu, obok rodzinnych fotografii, stoi opasły tom komentarzy do Ustawy o działalności leczniczej. Normuje ona m.in. sprawy przekształcania szpitali w spółki prawa handlowego. Pytamy go więc, czy aby na pewno nie ma zamiaru przekształcać lecznicy i zostać jej prezesem.

- Jednym z warunków, jakie postawiłem przychodząc do pracy w Częstochowie było to, że szpitala nie będę przekształcał. Chcę go rozwijać, a nie likwidować. Przed konkursem pytałem, czy planują przekształcenie. Odpowiedź była jednoznaczna - nie ma takich planów.

- Należy przez to rozumieć, że jest pan przeciwnikiem przekształceń, czy też obawia się pan problemów związanych z przekształceniami? - pytamy Madowicza, który nim trafił do Częstochowy był dyrektorem w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Tychach. Przekształcenie tyskiej lecznicy odbyło się poza trybem przewidzianym w ustawie o działalności leczniczej (poprzez likwidację części szpitalnej placówki oraz zmianę nazwy na Wojewódzki Zakład Opieki Zdrowotnej nr 1 im. prof. Józefa Gasińskiego w Tychach).

- Uważam, że szpital tej rangi, jak w Częstochowie nie powinien być przekształcany w spółkę. Jeśli placówka nie ma perspektyw, to co innego - tłumaczy Madowicz i na dowód intencji przywołuje artykuł w Gazecie Lekarskiej wydawanej przez Izbę Lekarską w Częstochowie, w którym wyłożył swoje credo. - Moje stanowisko na ten temat lekarze znają - zauważa i zapewnia, że nie zna prawdziwych powodów wypowiedzeń.

Płacimy, więc o co im chodzi?
”Szpital wypłaca wynagrodzenia w terminie, również terminowo wypłaca wynagrodzenia spółkom, które obsługują dyżury szpitalne. Dyrekcja nie prowadzi zwolnień grupowych. Szpital jest w trakcie restrukturyzacji, która przynosi zakładane efekty finansowe i organizacyjne. (…) Dyrekcja wyraża zdziwienie, gdyż złożone wypowiedzenia nie zawierają skonkretyzowanego powodu takiej decyzji” - czytamy w najnowszym komunikacie prasowym Szpitala im. Najświętszej Maryi Panny.

- Podobnie jak dyrektor szpitala, także i ja jestem zaskoczony sytuacją - mówi nam wicemarszałek Mariusz Kleszczewski, odpowiedzialny w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim za ochronę zdrowia. - Dotyczy ona jednak spraw pracowniczych, toteż ufam, że szef szpitala zaradzi temu problemowi. Na pewno, jeśli będzie taka potrzeba, będę angażował się w tę sprawę. Tymczasem na bieżąco śledzę to, co się dzieje w szpitalu.

Dyrektor Madowicz już zastanawia się, jak wyjść z kadrowego klinczu - 140 lekarzy to niemal połowa zatrudnionych w tej grupie, okres wypowiedzenia kończy się im pod koniec roku.

- W niektórych obszarach mamy przerost zatrudnienia, jakieś 10 proc. Czyli de facto moglibyśmy utracić 30 procent personelu lekarskiego, a nie połowę - kalkuluje dyrektor. Dodaje, że zgłaszają się do niego lekarze z zewnątrz, gotowi podjąć pracę w szpitalu na Parkitce. - Nie mogliśmy ich zatrudnić z uwagi na wspomniane przerosty. Teraz bardzo chętnie ich przyjmę - zapowiada.

Informuje, że dwóch lekarzy należących do porozumienia już wycofało wypowiedzenia z pracy; liczy, że będzie ich więcej. Tłumaczyli, że złożyli je pod finansowym przymusem.

Do spotkania z marszałkiem nie doszło
Jak dowiedzieliśmy się w Śląskim Urzędzie Marszałkowskim, częstochowscy lekarze zwrócili się do marszałka z prośbą o spotkanie. Miało się ono odbyć w poniedziałek (30 września) w Katowicach, ale lekarze nie zaakceptowali propozycji spotkania.

Do końca nie wiadomo, czego miało dotyczyć. Być może problemów związanych z przyłączeniem do dwóch już wcześniej połączonych szpitali wojewódzkich w Częstochowie (działających pod nazwą Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie - z 1094 łóżkami) trzeciej placówki - Szpitala Chorób Wewnętrznych "Hutniczy" - z 75 łóżkami. Radni wojewódzcy podjęli uchwałę w tej sprawie w lipcu tego roku. O przekształceniu w spółkę częstochowskiej lecznicy nie było jednak mowy.

Czytaj też. Śląskie: radni sejmiku zdecydowali o przekształceniu dwóch lecznic

- W Częstochowie chcemy uporządkować strukturę właścicielską - wyjaśniał wówczas wicemarszałek. Przypomniał, że w połączeniu w ostatnich latach dwóch dużych szpitali wojewódzkich w Częstochowie chodziło m.in. o to, by nie konkurowały ze sobą o kontrakty NFZ, ale żeby powstał efekt synergii. - Ten szpital ma teraz kontrakt większy niż suma kontraktów dwóch szpitali przed połączeniem - stwierdził Kleszczewski.

Jakie były rzeczywiste przyczyny złożenia wypowiedzeń (na żadnym ze 140 wypowiedzeń nie wskazano powodu), dowiemy się we wtorek (1 października) - obiecuje Grażyna Cebula-Kubat z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, która należy do komitetu negocjacyjnego porozumienia lekarzy.

Tymczasem, jak zapewnia dyrektor Jarosław Madowicz, szpital pracuje normalnie, udziela świadczeń na bieżąco, bez żadnych zakłóceń.

Przypomnijmy, że Jarosław Madowicz jest nowym dyrektorem szpitala od czerwca br. Wcześniej (przez 5 lat) dyrektorem naczelnym szpitala był Kazimierz Pankiewicz, w lutym zrezygnował z tej funkcji. Za jego kadencji rozpoczął się niepopularny proces łączenia Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w jedną instytucję. Nowy dyrektor staje przed koniecznością dalszego realizowania restrukturyzacji w szpitalu. Zadłużenie placówki wynosi 40 mln zł.

Czytaj: Częstochowa: lekarze nie chcą pieniędzy; mówią, że nie mogą leczyć

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze