Częstochowa: lekarze ze szpitala wojewódzkiego odstąpili od umowy na dyżury

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 31 maja 2019 18:55

Zrzeszeni w dwóch spółkach lekarze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie, zwanego szpitalem na Parkitce, odstąpili od umowy na świadczenie dyżurów. Powodem są opóźnienia w płatnościach ze strony katastrofalnie zadłużonej placówki.

Częstochowa: lekarze ze szpitala wojewódzkiego odstąpili od umowy na dyżury
Lekarze: - Od czerwca ubiegłego roku kredytujemy szpital, który nie płaci nam za czas za dyżury. Fot. archiwum

Umowa ma przestać obowiązywać z końcem czerwca, potem działanie szpitala może stanąć pod znakiem zapytania wobec braku obsady lekarskiej. Częstochowscy lekarze pracują na etatach i dostają pensje w terminie, natomiast dyżury są obsadzane na zasadzie kontraktów, zawieranych przez spółki zrzeszające lekarzy.

Przewodnicząca szpitalnej organizacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, a zarazem członkini zarządu spółki Parkitka Grażyna Cebula-Kubat podkreśliła w piątek (31 maja), że placówka od dawna boryka się z poważnymi problemami kadrowymi, a opóźnianie płatności tylko nasila problem.

- Od czerwca ubiegłego roku kredytujemy szpital, który nie płaci nam na czas za dyżury. To powoduje, że ludzie odchodzą, bo nie chcą tak ciężko pracować, nie dostając w dodatku za to pieniędzy - powiedziała PAP Grażyna Cebula-Kubat.

- Wiemy, że sytuacja finansowa jest trudna, ale kontrakt się nie zmniejszył, a ryczałt został zwiększony, więc dlaczego się nam nie płaci? - dodała lekarka.

Wicedyrektor ds. ekonomicznych szpitala Zbigniew Bajkowski zapewnił w rozmowie z PAP, że nie ma żadnego zagrożenia dla wykonywania świadczeń. W piątek zaprosił lekarzy na rozmowy, które mają się odbyć w najbliższy czwartek. Wskazał, że powodem opóźnień w płatnościach jest "tragiczna" sytuacja finansowa szpitala, który ma problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Zobowiązania wymagalne placówki sięgają obecnie 65 mln zł.

Wicedyrektor zaznaczył, że szpital jest w trakcie wdrażania programu naprawczego. Jego celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa placówki pod kątem finansowym, medycznym, technologicznym i infrastrukturalnym. Wśród przyczyn trudnej sytuacji szpitala wymienił m.in. zbyt duży udział kosztów leków w jego budżecie.

- Koszty te są o 40 proc. wyższe niż średnia we wszystkich innych szpitalach marszałkowskich. W ramach programu naprawczego wdrażamy rozwiązania, które tylko w tym obszarze przyniosą 12 mln zł oszczędności rocznie. To wymaga także zmian w pracy lekarzy, ale jesteśmy przekonani, że wdrażany program przyniesie wymierne oszczędności i sprawi, że problemy, o których mowa nie będą miały miejsca - powiedział Zbigniew Bajkowski.

- Jesteśmy od tego, żeby leczyć pacjentów. Mówimy twardo i otwarcie: nie oszczędzaliśmy i nie będziemy oszczędzać na zdrowiu i życiu ludzkim - ripostuje Grażyna Cebula-Kubat.

Spór między lekarzami a zarządem szpitala dotyczy również kwestii prawnych. Zarząd stoi na stanowisku, że odstąpienie od umowy przez spółkę Parkitka jest bezprawne i nie może być uznane za skuteczne. Lekarze, również powołując się na opinię prawników, są przeciwnego zdania.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Najświętszej Maryi Panny to jeden z największych szpitali w regionie, zatrudniający 2,2 tys. pracowników. 

PAP - Anna Gumułka

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum